EPF
Aromaty do tworzenia własnych kompozycji smaków liquidów stosowanych w e-papierosach.
By cbn
#1795838
Czesc. Mam maly problem z Earl Grey TPA mianowicie strasznie bobrzy... nie jest to wina setupu ani bazy, bo inne mieszanki pale na tym samym. Uzywam bazy vpg power smoke od inawery, pale na subtanku mini, wlasne grzalki ok 0,5 ohma, nie przekraczam 18 W, waty tyle co zawsze, a ten niewdziecznik bardzo mi smakuje ale przy drugim buchu zawsze bobrzy. Czy ten aromat potrzebuje specjalnego traktowania? Dalem go 5% i przyznaje ze odczekal tylko 3 dni. Ale z kazdym inny aromat nie czeka u mnie dluzej z pierwszym smakowaniem i nigdy zaden nie dawal takiego efektu (chhba ze przecholowalem z wata, ale zmiana watki pomagala a tutaj ni chu chu...) pomoze ktos cos z tym zdzialac? Cos dodac? Uzbroic sie w cierpliwosc i dac mu postac?

Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka
By Dżansjo
#1795913
Nie przypominam sobie, żebym miał z earl grey od TPA taki efekt, ale oczywiście że różne aromaty różnie wpływają na lepkość/gęstość finalnego produktu. Jak jeszcze kilka dni postoi, może się poprawi. Power smoke z tego co pamiętam to raczej baza po stronie tych rzadszych, więc ewidentnie setup- a konkretnie spróbuj jeszcze raz, ale trochę (trochę, mam na myśli raczej 10-15% niż 50% - tak orientacyjnie :) mniej nośnika. Ewidentnie transport pracuje zbyt wolno. I może nico krótsze wąsy niż zwykle( i znów - trochę, nie jakoś drastycznie). I jeden wat w dół :) - coś z tego pomoże.
By cbn
#1795994
Faktycznie chyba jest za lepki do mojego setupu pod inne samogony. Sprawdzal sie do inawery a z tpa juz sie nie dogaduje. Uzywam bazy rba chyba v3 z mniejszymi dziurkami niz w wersji v2 i podobny problem byl jak sprobowalem bazy z sama gliceryna. Ale z braku narzedzi przyklepalem troche wasy i udroznilem dziurki wykalaczka i poczulem znaczna roznice. Z Watami probowalem nawet na 13 i bylo to samo wiec kombinacje trzeba uskutecznic z nosnikiem. Dzieki za odp :)

Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka
By Dżansjo
#1796050
Każdy ma swoje preferencje. Przez pierwszy rok tej zabawy przećwiczyłem różne bazy, a zaczynałem od power smoke i TPA ;), ale od lat już nie używam takich wynalazków.
Myślę że każdy uzytkownik "z wymaganiami" powinien przemyśleć - na czym mu tak naprawdę zależy. Wielkie chmury z kiepskim smakiem(bazy z przewagą gliceryny i dodatkiem wody) czy mniejsze chmurki ze świetnym smakiem.
I do tego pierwszego używać baz glicerynowych(tu cudów nie ma - glikol jest świetnym nośnikiem smaku/aromatu, woda i gliceryna słabym) i parowników z dużym przeciągiem i otworami na LQ, a do tego drugiego(świetny smak, mała chmurka) baz z przewagą glikolu. Idealnym kompromisem jest 50/50 ale bez wody(ona zmniejsza procentową zawartość glikolu - nosnika smaku).
Jak masz parownik z małymi wlotami na LQ i normalnym przeciągiem - to sugerowałbym rozważenie wypróbowania baz 60/40 lib 70/30(PG/VG) lub 50/50 ale bez wody. Inawera ma bazę 70/30 bez wody - można też zmieszać ją z power smoke uzyskując ~55/45. Efekty mogą Cię zaskoczyć ;). Powodzenia!
By cbn
#1796156
Dzieki za tresciwa porade :) pogon za chmurami mnie calkowicie nie interesuje (gimnazjum skonczylem prawie 15 lat temu, poza tym zona by mnie wywietrzyla razem z tymi chmurami z domu ;)... niby nie zaczalem wapowania wczoraj bo bedzie juz ze 2 lata ale 1,5 roku jechalem na kupnych lq od e-krola i protanku ktoremu zawdzieczam porzucenie 1 paczki analogow dziennie :) pol roku temu postanowilem kupic cos konkretniejszego (choc wielu stwoerdzi co on pier...gada) ale mi taki subox wystarcza do wapowania na spokojnie :) uczenia sie prostych setupow i ekperymantowania z samogonami :) do produkcji dymu to mam 21 letnie volvo w tdi i nie jeden sie zdziwil ;) na pewno sproboje z przewaga PG i bez wody bo to wlasnie na tym o czym piszesz mi zalezy. A wracajac do tematu uwazam ze earl grey TPA bardzo dobrze smaczy wreszcie nie jest mi za slodko od tych owocowek :)

Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka
By Dżansjo
#1796209
Earl Grey jest bardzo fajny, i jeszcze jakiś czas po tym, jak wyniosłem się ze stajni TPA, kupiłem go ze dwa razy. Tylko że...
Nieustannie mnie rozbawia, jak ludzie doszukują się w nim smaku herbaty, ba, nawet piszą że jest tak samo jak zaparzana. To tylko mnie wyleczyło z przesadnego sugerowania się opisami aromatów na forach. Bo Earl Grey od TPA to bardzo, bardzo przyjemny aromacik i wapuje się go bardzo fajnie. Tyle że to nie jest herbata e-g. W nim nie ma herbacianych nut. To jest bergamotka z cytrusem(nie cytryną - lekko cytrusowy posmak).
To oczywiście nie zarzut - jako że naprawdę fajnie smaczy - tylko nie jest to herbata.
A tak swoją drogą - to akurat ten aromat zawiera dużo alkoholu(35-40%). Ciekawe, czy to nie jest akurat ten czynnik który powoduje u Ciebie problem z transportem.
Od kilku lat nie używam baz z dodatkiem wody więc...alkohol podkręca smak i zmniejsza lepkość - teoretycznie nie powinieneś mieć więc problemu. Może dla odmiany robi Ci się zbyt rzadkie? Jednak ta baza power smoke zawiera ~8% wody czy jakoś tak...
Awatar użytkownika
By e_sat
#1797011
Dżansjo napisał : [...] Earl Grey jest bardzo fajny, i jeszcze jakiś czas po tym, jak wyniosłem się ze stajni TPA, kupiłem go ze dwa razy. Tylko że...
Nieustannie mnie rozbawia, jak ludzie doszukują się w nim smaku herbaty, ba, nawet piszą że jest tak samo jak zaparzana.
[...]

A ja osobiście nie sugeruję się opisami, kiedy czytałem opinie Mary Jane z TPA, miałem wątpliwości czy to zamawiać czy nie. Akurat mój wiek mógłby wskazywać, że w latach ubiegłego stulecia korzystałem z oryginalnej " marychy ", ale tak nie jest :) Aromat mi " przypasił " jak nie wiem co. Szukałem czegoś, co pozwoli mi smakować coś, co nie jest tak słodkie, wciągnął mnie ostatecznie i regularnie go zamawiam w " najlepszym sklepie " ;) Nie szkodzi, że smakuje jak niektórzy opisywali jak ziemia, jak ziele rosnącego pomidora.... jest dla tych, którzy poszukują różnych kombinacji smakowych w powiązaniu np. z pistacją z TPA, którzy dodają acetylphyrazinę, dla tych którzy gustowali w 555 i kombinują różne inne smaki, gdzie mała domieszka Mary Jane fajnie kształtuje smak... ;) Nie krzyczcie na mnie, wiem że Mary Jane nie ma wielbicieli, ja jednak do nich należę i nie zamierzam przestać z kombinacjami smakowymi ;) Ten aromat jest dla tych, którzy nie cierpią windowsa 95, 96 i tych różnych Me i 2000 i również kolejnych 7...8. 10, pomijając Windowsa XP ...hahahaha - " żart " :D , ale coś w tym jest...;)
By Dżansjo
#1798929
Ależ...jak to, nie ma wielbicieli? Ja nim jestem. To jest bardzo fajny aromat i męczyłem go namiętnie zarówno solo, jak i w kombinacjach.
Na zachodnich forach też spotkałem się z wieloma przychylnymi opiniami, i wielu ludzi pisze że sam w sobie im nie smaczy ale jego niewielki dodatek (0.5-1%) do innych lq daje "coś fajnego".
Co do zgodności z "marychą" to w ogóle nie ma rozmowy - choćby dlatego że z nią jest trochę jak z jabłkiem. Zielone? A może klementynka albo jonagold? ;-). Nie ma jednego "referencyjnego". Inna sprawa że aromat od TPA to rzeczywiście coś ziołowego ale nie z tej bajki :)
Pierwszy najprostszy mix - mary jane i absynt(tpa). Świetnie się uzupełniają. Znamomicie też mi się miksowała mary jane z wszelkimi cytrusami.
Ale...wracając do Earl Grey - to jest to po prostu minimalnie dosłodzona bergamotka. Herbaty tam nie ma.
Jak się chce mieć prawdziwe earl grey to trzeba EG zmiksować z czarną herbatą(niekoniecznie od TPA ;)
Co nie zmienia faktu że jest to bardzo udana bergamotka.
By cbn
#1798972
Przyznam szczerze ze przy pierwszym smakowaniu od razu pomyslalem ze pije earl greya ale po ~30-50 ml faktycznie czuje ze brakuje w nim czegos herbacianego. Sprawdze herbatke od EF widzialem ze polecales :)

Wysłane z mojego GT-I9506 przy użyciu Tapatalka
By Math13
#1807227
Czy porównywał ktoś te aromaty:
- Dragonfruit od TPA
- Dragon Fruit od Capella
Który z nich jest lepszy? Tzn. soczystrzy i bez chemicznego posmaku?
Jaki kolor ma liquid po sporządzeniu mieszanki?
Ewentualnie jakie dawkowanie , bo znalazłem, że dla obu po 5%? Tyle wystarczy?
Może głupie pytanie na koniec.
Czy "dragonfruit" to jest faktycznie taki smak jak opisują tzn. "truskawkowa gruszka"? Bardzo lubię gruszki oraz truskawki solo, ale nigdy nie miałem możliwości skosztowania tego owocu na żywo.
By Dżansjo
#1808017
Math13 pisze:Czy porównywał ktoś te aromaty:
- Dragonfruit od TPA
- Dragon Fruit od Capella
Który z nich jest lepszy? Tzn. soczystrzy i bez chemicznego posmaku?
Jaki kolor ma liquid po sporządzeniu mieszanki?
Ewentualnie jakie dawkowanie , bo znalazłem, że dla obu po 5%? Tyle wystarczy?
Może głupie pytanie na koniec.
Czy "dragonfruit" to jest faktycznie taki smak jak opisują tzn. "truskawkowa gruszka"? Bardzo lubię gruszki oraz truskawki solo, ale nigdy nie miałem możliwości skosztowania tego owocu na żywo.


Dragonfruit to jest temat rzeka. W wersji TPA jest raczej "jak natura dała" co niekoniecznie jest zaletą.
Z tego samego powodu dla którego ananas "na świeżo" jest mało popularny, a za to taki z puszki, obrobiony, zalany cukrem - a i owszem.
Po prostu jest mało wyrazisty i "ujmujący".
A czy Ci przypasuje to tylko eksperyment pokaże. Inne firmy mają go najczęściej "po obróbce" i w miksach.
Capelli nie próbowałem ale jak ktoś ma ochotę na coś naprawdę ciekawego to poszukajcie "dragon's eye". Smoczy owoc, anyż i mięta. I taki miks daje radę.

A co do TPA to warto zawsze zajrzeć tutaj(i nawet konto założyć żeby poczytać):
http://e-liquid-recipes.com/flavor/8535

w skrócie: to ludzie sobie chwalą go raczej, a typowe dawkowanie 8-10%(mediana 8)
Awatar użytkownika
By Piottrr
#1808816
Co do smoczego owocu od TPA używam jako codzinny solo ~~13%. Całkiem fajny, delikatny.


Dzisiaj natomiast probowałem TPA DX Juicy Peach, leżakowanie około 4 dni ( musiałem spróbować z ciekawości) i trochę dramat.. Tak gryzie w gardło że nie idzie tego używać.. dodałem około 10%. Ktoś stosował ten aromat ? Tak ma czy ja coś spierdzieliłem.. ?Mam nadzieję że jak postoi jeszcze to się ogarnie :(
Awatar użytkownika
By admiral271
#1816301
Math13 pisze:Czy porównywał ktoś te aromaty:
- Dragonfruit od TPA
- Dragon Fruit od Capella
Który z nich jest lepszy? Tzn. soczystrzy i bez chemicznego posmaku?
Jaki kolor ma liquid po sporządzeniu mieszanki?
Ewentualnie jakie dawkowanie , bo znalazłem, że dla obu po 5%? Tyle wystarczy?
Może głupie pytanie na koniec.
Czy "dragonfruit" to jest faktycznie taki smak jak opisują tzn. "truskawkowa gruszka"? Bardzo lubię gruszki oraz truskawki solo, ale nigdy nie miałem możliwości skosztowania tego owocu na żywo.

Dla mnie najlepszy jest z TPA w stężeniu 10-12 %
Awatar użytkownika
By Malowany
#1818361
DX Milk - polecam. Chyba najlepsze mleko jakie wciągałem. Przypomina smakiem draże "Korsarze" mleczne.
Kokos - jak dla mnie zbyt korzenny, chociaż nie vapowałem go samego (tylko w mixach).
Awatar użytkownika
By Baryua
#1837617
Mam pytanie odnośnie RY4 Double - czy z czasem zniknie posmak hmm... gazy jałowej? Spróbowałem po 5 dniach przegryzania (stężenie 8%) i smak jest w miarę fajny, ale ten stomatologiczny posmak psuje całokształt. Uwielbiam tytoniówki i po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii spodziewałem się głównie karmelu, orzeszków i tytoniu, a póki co to czuję trochę karmelu, śladowe nuty tytoniu, leciuteńka słoność i to wszystko tak jakby inhalowane w trakcie plombowania zęba *SMUTEK*
By Dżansjo
#1837712
Baryua pisze:Mam pytanie odnośnie RY4 Double - czy z czasem zniknie posmak hmm... gazy jałowej? Spróbowałem po 5 dniach przegryzania (stężenie 8%) i smak jest w miarę fajny, ale ten stomatologiczny posmak psuje całokształt. Uwielbiam tytoniówki i po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii spodziewałem się głównie karmelu, orzeszków i tytoniu, a póki co to czuję trochę karmelu, śladowe nuty tytoniu, leciuteńka słoność i to wszystko tak jakby inhalowane w trakcie plombowania zęba *SMUTEK*


Nie zniknie. RY4D jest dla tych, co lubią stomatologiczny posmak/sos sojowy jako linię główną. Kupiłem go pierwszy raz, z 5 lat temu, jak zaczynałem tę zabawę i koniecznie chcialem "klon tribeci" spróbować i rzeczywiście, to się nadaje tylko do tego, żeby zabić ten smak ogromną ilością AP. Stężenia w tym "klonie tribeci" są absurdalne - ale faktycznie jest wapowalne(a nawet fajne).
Z rok temu skusiłem się i na zasadzie "przypomnę sobie jak to było" kupiłem go ponownie, tym razem żeby spróbować w jakichś może normalnych stężeniach :)
Nie da rady. Połączenie dentysty z sushi :)
To jak już ktoś chce RY4 to o niebo lepsze jest ry4 z flavourart. Dla odmiany zero dentysty, soja delikatnie a AP już jest, obecny na pokładzie w dobrej, wyważonej proporcji. Ten z TPA z czasem wylądował u mnie na blackliście :)
Awatar użytkownika
By Baryua
#1837740
@Gabriel @Dżansjo dzięki wielkie za odzew :beer:
Chyba dam jeszcze jedną szansę temu RY4 Double, może coś się inaczej ułoży w kubkach smakowych i zaakceptują ten posmak. Raczej nie będę się bawił z AP na potrzeby tylko jednego z moich aromatów i to z obawą, że nie posmakuje mi wersja ze stłamszonym dentystą :P
Póki co nie powiększy się niestety mój zbiór podstawowych niesłodkich smaków i nadal we dwójkę będą go reprezentować Cubano i Earl grey *SMOKEKING*
By Dżansjo
#1838108
Baryua pisze:@Gabriel @Dżansjo dzięki wielkie za odzew :beer:
Chyba dam jeszcze jedną szansę temu RY4 Double, może coś się inaczej ułoży w kubkach smakowych i zaakceptują ten posmak. Raczej nie będę się bawił z AP na potrzeby tylko jednego z moich aromatów i to z obawą, że nie posmakuje mi wersja ze stłamszonym dentystą :P
Póki co nie powiększy się niestety mój zbiór podstawowych niesłodkich smaków i nadal we dwójkę będą go reprezentować Cubano i Earl grey *SMOKEKING*


Ale czego poszukujesz, i w jakiej "stajni"?
Jeśli piszesz o Earl Grey z TPA - to to nie jest herbata earl grey, bo w tym aromacie herbaty nie ma.
To jest delikatnie osłodzona(ale delikatnie) bergamotka. A nie herbata z bergamotką.
I tak, bardzo smaczna. Jak kupowałem bergamotkę, czystą z innych firm - to się nie nadawało do samodzielnego wapowania - tylko jako mikser. Brakowało tego lekkiego dosłodzenia(czysta bergamotka poza głównym smakiem jest lekko kwaśnawa, w herbacie się tego nie czuje, zwłaszcza jak jeszcze jest cytryna ;-)
Awatar użytkownika
By Baryua
#1838187
@Dżansjo tak chodziło mi o TPA. Używam głównie aromatów tej firmy i moim ideałem jest Cubano TPA - minimalnie słodkie, ale ma swój popiołkowy pazur, którym lekko drapie po gardle. To samo Earl Grey TPA - minimalnie słodki i też potrafi fajnie drapnąć. No i jeszcze egzamin zdaje mentol z ociupińką jakiejś owocówki, ale tylko jako przerywnik, bo szybko się nudzi. Uciekam od słodkości deserówek i owocówek, bo takimi (w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych) nie jestem w stanie się napalić :P
Awatar użytkownika
By galtex
#1838189
Baryua pisze:Mam pytanie odnośnie RY4 Double - czy z czasem zniknie posmak hmm... gazy jałowej? Spróbowałem po 5 dniach przegryzania (stężenie 8%) i smak jest w miarę fajny, ale ten stomatologiczny posmak psuje całokształt. Uwielbiam tytoniówki i po przeczytaniu bardzo pozytywnych opinii spodziewałem się głównie karmelu, orzeszków i tytoniu, a póki co to czuję trochę karmelu, śladowe nuty tytoniu, leciuteńka słoność i to wszystko tak jakby inhalowane w trakcie plombowania zęba *SMUTEK*


RY4 Double (TPA)-4%
Peanut Butter DX (TPA)-1%
Hazelnut DX (TPA)-1%
Graham Cracker (Clear) (TPA)-0,5%
AP-0,5% *GOOD*
By Dżansjo
#1838752
I to wszystko po to, aby uzyskać coś co można mieć gotowe z innej firmy, dawkowane 3% ;-).
Ale jak się ma już na pokładzie te wszystkie w/w aro to pewnie, czemu nie.
No dobra, u konkurencji zazwyczaj nie ma zapachu pieczonego, pysznego domowego ciasta ;-) (efekt uboczny dodania niewielkiej ilości Graham Cracker-a w wersji clear ).

Porównywałeś może, jak się mają wersje DX do wczesniejszych? pytam o te orzeszki i masło orzechowe. DX nie ćwiczylem, instynkt mówi że zdrowsze ale mniej smaczne. A jak jest?
Awatar użytkownika
By Baryua
#1845501
RY4 Double - dałem mu drugą szansę (po ogromnym rozczarowaniu "dentysta+sushi") i po prawie miesiącu przegryzania... stanął, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, na moim aromatowym podium. Ten karmel jest taki smakowity, taki jakby miękki mordoklejek, ale nie bardzo słodki i ta jakby lekka słonawość specyficznie uwydatnia go swoim posmakiem przez co całość wspaniale się komponuje i jako jedność w obłoczku czynią w gębie niebo! Dentysta prawie zniknął, a w zasadzie po paru buchach go nie czuję - no po prostu zakochałem się w tym aromacie :)
By BezimiennyII
#1866812
Fajnie, delikatnie kwaskowy jest grape juice. Idealne odwzorowanie napoju Helena wingoronowego, takiego w butelce przypominającej prostopadłościan z lat 90.
A z innych - Achtung od Los Aromatos. Kiwi z agrestem.
By patrykz103
#1866957
erbis pisze:
BezimiennyII pisze:...takiego w butelce przypominającej prostopadłościan z lat 90

Prostopadłościany z lat dziewięćdziesiątych różnią się od współczesnych?


Najwyraźniej kolega zapomniał wstawić przecinka w odpowiednie miejsce ;)
Awatar użytkownika
By Baryua
#1890246
Witam serdecznie! :hat_low:
Jeżeli ktoś używał aromatów Red Oak, Red Type Blend, DK Tobacco Base II (ew. pierwsza wersja, II to tylko brak etanolu) lub Western to bardzo proszę o podzielenie się sprawdzonym dawkowaniem.
Przeszukałem internet i znalazłem takie zalecenia:
Red Oak: 3%, 3,5%
Red Type Blend: poniżej 10%, 5-15%, 5%, 3%
DK Tobacco Base: 4-7%, 2-5%, 5-6%, 5%
Western: 5%, 4%
O ile Red Oak i Western wyglądają sensownie, tak w dwóch pozostałych rozrzut jest dość duży i to na ich dawkowaniu najbardziej mi zależy.
Normalnie porobiłbym po kilka próbek, lecz niestety aktualnie mam mocny deficyt materiałów bimbrowniczych.
*CZAJNICZEK*
Awatar użytkownika
By Superlux
#1890371
Mój ulubiony ? Niezmiennie - Apricot czyli morela. Tylko ja nie szukam odwzorowań 1:1, nie znam się na poezji, nie wiem na którym stoku dojrzewały winogrona itp itd. Smakuje mi i to jest najważniejsze. Po prostu do codziennego wapowania, od jakichś 4 lat jeszcze mi się nie znudziła.




:drinkb
Awatar użytkownika
By Baryua
#1890737
Baryua pisze:Witam serdecznie! :hat_low:
Jeżeli ktoś używał aromatów Red Oak, Red Type Blend, DK Tobacco Base II (ew. pierwsza wersja, II to tylko brak etanolu) lub Western to bardzo proszę o podzielenie się sprawdzonym dawkowaniem.
Przeszukałem internet i znalazłem takie zalecenia:
Red Oak: 3%, 3,5%
Red Type Blend: poniżej 10%, 5-15%, 5%, 3%
DK Tobacco Base: 4-7%, 2-5%, 5-6%, 5%
Western: 5%, 4%
O ile Red Oak i Western wyglądają sensownie, tak w dwóch pozostałych rozrzut jest dość duży i to na ich dawkowaniu najbardziej mi zależy.
Normalnie porobiłbym po kilka próbek, lecz niestety aktualnie mam mocny deficyt materiałów bimbrowniczych.
*CZAJNICZEK*

Red Type Blend i DK Tobacco Base - %% nadal poszukiwane.
Awatar użytkownika
By Cinmar
#1890739
Baryua pisze:Red Type Blend i DK Tobacco Base - %% nadal poszukiwane.

Najprawdopodobniej musisz porobić próbki i sprawdzić na własnej skórze. Jeśli w necie znalazłeś taki rozstrzał, to raczej tu też nie dostaniesz przepisu na ambrozję.
Awatar użytkownika
By Baryua
#1891055
Nie chodzi o ambrozję, tylko o to, żeby powstało coś wapowalnego na czym będzie można bazować przy ew. poprawkach. W niektórych aromatach 0,5% różnicy w stężeniu to przepaść.
Zmieszałem na 5% i zobaczę co z tego wyjdzie.
Awatar użytkownika
By Cinmar
#1891066
Masz rację, ale wszystko rozbija się o preferencje. To co mieszam kobiecie dla mnie jest niewapowalne. Ona z kolei w moim ADV ma za dużo mentholu. Tobie tłumaczyć tego nie trzeba :D
Wyciągnąłbym średnią stężeń z internetowych przepisów i później robił poprawki.
Awatar użytkownika
By Cinmar
#1891797
Grape Juice jest dobry jako element dominujący. Gruszka jest za słodka, więc u mnie robi za dalsze tło (poniżej 2% w gotowym wyrobie).
Zastrzegam, że mówię wyłącznie o mieszankach kilkuaromatowych, nie wapuję solówek.
Awatar użytkownika
By Baryua
#1895339
Porządnie przegryzione, więc pora na degustację. *CZAJNICZEK*
Red Oak (3%) - wspaniały zapach liquidu. Smak ciężki, drzewny, dymny. Wyczuwalna słodycz, jakby kokosowa z nutą migdału. Pozostawia delikatną suchość w ustach, przy 3% wg mnie jest intensywny, ale jak najbardziej przyjemny.
Western (5%) - bardzo przypomina tytoń z papierosa, takiego z wyższej półki, coś pomiędzy light a super light, czyli tak jakby tytoń ze szczyptą sianka. W tle nuta jakiegoś nieokreślonego suszonego owocu (z tych kwaskowych, truskawka?), ale prawie nie dodaje ona słodyczy, głównie delikatny owocowy posmak.
Awatar użytkownika
By Baryua
#1896172
Tytoni TPA ciąg dalszy. *CZAJNICZEK*
Dk tobacco II (5%) - jak dla mnie 5% to za dużo. Warstwa tytoniowa bardzo podobna do tej z Westerna, ale nie czuć w niej sianka. W tle słodkawy wafelek, taki dobrze wypieczony, delikatnie maźnięty nadzieniem orzechowym.
Red type blend (5%) - zapach liquidu mocno owocowy, jakby świeża truskawka/poziomka. W smaku ewidentnie tytoniowy, lecz czuć wyraźnie słodką, bardzo soczystą owocowość - głównie truskawkową, ale też troszeczkę jakby żurawinową, z tym że oba owoce pozbawione są kwaskowości.
Cubano (1,6%) - bardzo wydajny aromat. Nadaje smak liquidowi używanemu przeze mnie na co dzień, od bardzo dawna. Wapuję łańcuchowo, a z Cubano zaciągam się maksymalnie 10-15 razy i jestem zaspokojony. Swoim podobieństwem do analogów (popiołkowy pazur) skutecznie trzyma mnie od nich z dala, nawet na mocno zakrapianych uroczystościach, gdzie po %% smród dymu papierosowego nie odrzuca, a wręcz przeciwnie - bardzo kusi.
Smak zbliżony do cygara z niższej półki - mocno popiołkowy (zapach aromatu/liquidu kojarzy się eweidentnie z popielniczką), tytoniowy, drzewny, wytrawny, szorstki. W tle delikatna słodycz, waniliowa. Mam wrażenie, że po dłuższym odstaniu (mniej więcej ponad miesiąc) popiołkowy pazur słabnie, choć nadal jest wyraźny. Zapach po wapowaniu w pomieszczeniu nie przeszkadza osobom postronnym, czasem słyszałem, że "pachnie trochę jak gorzka czekolada".
By SirKordian
#1902953
Czy ktoś miesza lub mieszał aromat TPA Coconut (zwykły kokos, nie cukierek i nie extra). Zalecane stężenia 5% lub 10%, ale przy próbie 5% nie da siętego wapować. Jak bym podgrzewał kostki do zmywarki.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1902972
Winszuje tym którzy są odważni wapczyć solo niektóre aromaty. Coconut jest nieodzownym składnikiem poszczególnych mieszanek np. klona boba's bounty, ale samego nie wyobrażam sobie podgrzać.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By AmnuM
#1903134
Niestety, ale dużo aromatów TPA się trochę popsuło. W 2015 roku aromaty TPA miały lepszy smak niż te które są sprzedawane obecnie... Co nie zmienia faktu, że czasami można trafić na jakąś perełkę. Mi na przykład dobrze smakuje Applepie. Ważne by nie capiło chemią...
  • 1
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19

Widzę, że temat, który zgodnie z tytułem miał doty[…]

Potrzebuję na gwałt ( właściwie to do liquidu :) )[…]

[obraz_800:3c0n6wsz]https://scontent-frt3-2[…]

18 maja wdrożony zostanie trzeci etap luzowania o[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.