EPF
Awatar użytkownika
By stacho
#1064671
Często pada pytanie o bobra, spaleniznę.
Spróbowałem zebrać w tym wpisie to co na forum w temacie wypracowano.


Co to jest spalenizna, bóbr, ściera, szmata.

Kiedy zajrzymy do LEKSYKONU << -- klik to mamy takie definicje:
Bóbr – patrz: Ściera.
Ściera – też: bóbr, ścierka, szmata (także: zalatywać bobrem, ścierką, szmatą), w żargonie e-palaczy nieprzyjemny, nieraz gryzący smak mgiełki, będący zwykle skutkiem przegrzewania się wysuszonego wkładu.


Skąd się to bierze.

Zanim przejdziemy do analizy bobra warto przytaczać wpis @gregbard z tego postu post1005812.html#p1005812
gregbard pisze:Oczywiście bierzesz pod uwagę fakt iż bóbr może wcale nie być bobrem lecz np goryczą powodowaną przez nikotynę lub nawet ma związek z samym smakiem liquidu?


Jeśli to jednak bóbr, a nie smak płynu - to do dzieła.
Jak to kiedyś napisał @reed
reed pisze: Najważniejsze jest, to, aby zrozumieć jak to jest zbudowane, jak działa i jakie zjawiska fizyczne tam zachodzą.

W poście post615682.html#p615682 @hrb tak pisze:
hrb pisze:Grzałka (drut grzejny) owinięta jest na sznurku (knocie), który nasiąka liquidem. Czasem dodatkowo na wierzchu dołożony jest jeszcze jeden sznurek luzem, by poprawić transport liquidu.
Po podaniu napięcia na grzałkę, drut wraz ze sznurkiem rozgrzewa się i liquid jest odparowywany. Do prawidłowego odczuwania smaku, potrzeba by sznurek był cały czas mokry, by miało co odparowywać. Jeśli liquid do grzałki z jakiegoś powodu nie dociera lub dociera zbyt słabo, wtedy palimy "na sucho" i powstały smak przypomina paloną szmatę (jest to tzw bóbr).

Z tego wynika pierwsza zasada dotycząca parowników z górną grzałką. Dbając o to by sznurki były cały czas mokre trzeba przechylać parownik.
Jak to ładnie napisał @bullet
Tzw "klepsydrowanie" - podczas gdy się zapomnimy i zbyt długo popalimy w pionie możemy poczuć spłaszczenie smaku. Czyli powoli sznurki zaczynają się osuszać. Warto w parownikach z górną grzałką wykonywać ruch "klepsydry" góra - dół aby liquid ponownie nasączył sznurki.

@hrb o relacji oporu i napięcia, oraz o bobrze w poście post502165.html#p502165 pisze tak:
hrb pisze: ...
Im niższy opór, tym większa moc wydzielana na grzałce, a co za tym idzie - większa chmurka. Chmurkę można zwiększać przez zmniejszanie oporu grzałki lub zwiększanie napięcia. Jedno i drugie skutkuje zwiększeniem mocy i większą ilością odparowanego liquidu.
Jednak nie do końca jest tak ładnie. Każda grzałka ma granicę, przy której zwiększanie mocy skutkuje tzw. "bobrem" - czyli niefajnym smakiem palonej szmaty. Jeśli masz zbyt dużą moc to nie wyrabia transport liquidu (więcej odparowuje niż jest w stanie dotrzeć do grzałki) i bóbr wyhodowany.
Jakość transportu liquidu jest zależna od gęstości liquidu, budowy, grubości sznurka, ściśnięcia sznurka (w uszczelkach, czy przez zwoje grzałki), "zaklejenia" grzałki i sznurka przez stary, zgęstniały liquid...

@Eisenheim zwraca jeszcze mocniej uwagę na aspekt gęstości
Eisenheim pisze:Aby nie było bobra potrzebna jest poprawna relacja gęstości liquidu z jego nośnikiem w dalszej relacji z rezystancją grzałki i podawanym do niej napięciem - gdy wszystkie te elementy są zrównoważone nie doświadczymy bobra, a będziemy się cieszyć odpowiednią chmurką jak i smakiem ;-)
Płyn do e-papierosa, głównie składa się z glikolu propylenowego (PG), gliceryny (VG). Gęstość płynu w głównej mierze zależy od ilości gliceryny w proporcji PG/VG. Najczęściej stosowane proporcje 100/0; 70/30; 50/50; 0/100.
Zmniejszyć gęstość płynu można dodając troszkę alkoholu np spirytusu spożywczego.
A relacja napięcie - opór poniżej.




Jak to jest zbudowane.

Na przykładzie CE5 parownik z górną grzałką.




Oczywiście mogą być różne zbiorniczki, różnej długości grzałki, zakończone różnymi kapturkami ( inaczej - silikonowymi uszczelkami pod dripem / ustnikiem / górnym capem ). Grzałki mogą mieć krótkie lub długie sznurki, pojedyncze i po kilka, wszystkie owinięte drutem oporowym lub część owinięta a na wierzchu położone luźne.




Ale zbudowane są bardzo podobnie.




Kilka przykładów parowników z dolną grzałką.





Grzałki mogą być zintegrowane z postawą, wkręcane lub wciskane w podstawę.




Mogą mieć dłuższe kub krótsze , karbowane lub gładkie kominki, ale zbudowane są w podobny sposób.





Niektóre przyczyny powstawania bobra.




@venom_666 pisze tak:
venom_666 pisze:Z "topowymi" parownikami jest tak że ludzie ich używający zwykle już maja pojęcie jak sobie grzałkę skręcić, ponadto wapuja na bateriach z regulowanym stabilizowanym napięciem i ustawiają tak by bobra nie było i "knot" nadążył z transportem liquidu.
Czasem trzeba czytać wszystkie posty i tematy dotyczące konkretnych modeli.
...
już widzę że częsta przyczyna bobra było skręcenie wszystkiego "na siłę"... Ustnik dociskał silikon który utrudniał transport liquidu. strach przed przeciekami tak kazał robić. Teraz już wiem ze trzeba delikatnie, tak jedynie by się uszczelniło i starczy (a można dokręcić jeszcze o ponad pół obrotu)...


Porady na bobra ( spaleniznę) w parownikach z górną grzałką

W poście post633217.html#p633217 @el Petto pisze
el Petto pisze:najczęstszymi przyczynami harców e-boberków w parownikach sznurkowych są:

- zakłócony transport płynu (spróbować pochmurzyć bez kapturka
(edit stacho: inaczej silikonowej uszczelki pod dripem / ustnikiem / górnym capem ) na grzałce - jeśli jest dobrze, tzn. że uciskał knota i można go skrócić lub naciąć na styku ze sznurkiem)
edit stacho : można najpierw spróbować czy podniesienie kapturka i luźniejsze dokręcenie góry dociskającej kapturek będzie skuteczne


- luźno nawinięta grzałka (przy ściągniętym kapturku włączyć zasilanie i obserwować, czy się nie żarzy któryś ze zwojów grzałki. Jeśli tak - dołożyć cienki sznurek na grzałkę, bądź wymienić miotacza bobrów - znaczy: moduł grzewczy, lub grzałkę)
edit stacho : @zakk87 zaciskanie grzałki -> post527804.html#p527804
za @zakk87 z innego postu ( po małej modyfikacji ) :
1. weź spinacz biurowy oczywiście, włóż w jakąś dziurkę np. clearomizera ok 1mm i go zagnij 90 stopni.
2. zobacz gdzie jest za duży zwój drutu, tzn nie dotyka sznurka, możesz wcisnąć na chwilę guzik baterii, żeby zobaczyć gdzie się żarzy (na grzałce nawilżonej liquidem ).
3. włóż teraz delikatnie zagięty spinacz pod grzałkę i pociągnij lekko, delikatnie do góry aby zacisnął się drut na grzałce, grzałka lekko się uniesie.
4. sprawdź czy się nie żarzy


- fabryczne knoty podłej jakości (sznurek nasączony impregnatem, który się topi i wypala). Zapobiegawczo można to-to przed użyciem wygotować, lub/i przepalić na 'wolnym ogniu'.
edit stacho: zastosować zabieg przepalania lub jak to pisze @pol ugotować zupę z grzałki -> sznur-i-higiena-t37901.html
ewentualnie jeśli sznurki są długie @zakk87 czasem pomaga skracanie sznurków -> post569207.html#p569207


- grzałka, lub jej końcówki rozgrzewają się zbyt mocno - nadtapiając silikonowe elementy (uszczelki) parownika.
Jeśli posiadamy zasilanie z możliwością regulacji - próbujemy pracy na jak najniższym napięciu.


Ja dodał bym jeszcze takie przyczyny:

- zbyt mocno nawinięta grzałka na sznurku ( pierwsze buchy OK, a kolejne bóbr ) - sposób zaradzenia - usunąć kilka/kilkanaście włókien sznurka lub w inny sposób „rozrzedzić” sznurek – może wbić igłę

- zwoje przez które jest przeciągnięty knot są zbyt blisko siebie - np igłą rozsunąć aby w miarę równomiernie rozkładały się na całym sznurku w kubku.
( skrajne zwoje nie mogą dotykać metalowego kubka )
Na foto poniżej grzałka po lewej ma w miarę równomiernie rozłożone zwoje choć może zbyt ciasno skoncentrowane i z prawego końca troszkę zbite. Grzałka po prawej dobrze rozłożone zwoje równomiernie na całej szerokości kubka .

- przypalanie otuliny ( inaczej tulei izolującej ) występującej w kubku grzałki - usunąć otulinę uważając aby nie uszkodzić grzałki ( skalpel, nożyczki )




Porady na bobra ( spaleniznę) w parownikach z dolną grzałką

Większość sposobów podobna jak w parownikach z górną grzałką przetrenowana na pierwszym jakim był T3.
Do stosowania we wszystkich innych.

Po pierwsze poluzuj skręcenie zbiorniczka z podstawą. Skręć delikatnie, tak jedynie by się uszczelniło i starczy (technicznie można by dokręcić jeszcze o ponad pół obrotu).

Wpisy @dzizas, @bofh, @prymus140, @Amix, @zakk87, @Ratio, powiedzą resztę:

dzizas pisze:Ja podobnie jak z innymi parownikami postąpiłem tak:
1. Zdjąłem trzpień metalowy
( edit stacho: inaczej kominek ) z uszczelką oraz sznurki, które leżały luzem na grzałce.
2. Wszystko przepłukałem ciepłą wodą i odsączyłem ręcznikiem papierowym (może być papier toaletowy) ale tak, żeby farfocle z papieru nie pozostały a już w szczególności na lub w okolicy grzałki. (Pozbycie się niechcianych posmaków na początku)
3. Poukładałem zwoje grzałki, żeby nie dotykały się nawzajem oraz żeby nie dotykały metalowych brzegów.(wyeliminowanie słabego dymienia lub bobra "metalowego")
4. Złożyłem wszystko do kupy, zalałem, skręciłem, odczekałem 15 minut i ....
.... w obu przypadkach pełna satysfakcja.
Niestety. Jeśli myślicie, że wszystkie produkty związane z ep będą paliły od strzała, to się grubo mylicie. Nie ma takiej możliwości. Trzy zadziałają dobrze, a dwa (albo pięć) będzie problemowa.
Pamiętajcie, że to nie laptop czy komórka. Tu mamy do czynienia z podciśnieniem, zjawiskiem kapilarnym lub ciśnieniem hydrostatycznym, wysoką punktową temperaturą i Chińskimi rączkami, które nie będą spędzały nad parownikiem 5 minut, bo mają płacone 10gr od złożonego sprzętu.
Dodatkowo:
1. Jak bobrzy - podnieść odrobinę uszczelkę na trzpieniu. Jeśli dalej bobrzy - wyjąć jeden sznurek i docisnąć uszczelkę (lub wywalić oba sznurki a włożyć swój jeden o grubości 2mm)
2. Jak siorbie - docisnąć uszczelkę na trzpieniu. Jeśli dalej siorbie - dołożyć jeden sznureczek 0,6 lub 1mm (albo wywalić wszystko i włożyć swój 2 lub 2,5mm)

Pozdrawiam


bofh pisze:No dobrze, pobawiłem z nim się trochę więc czas na małe podsumowania. Klirek robi wrażenie wyjątkowo łatwego w obsłudze, niemniej jednak wymaga zrozumienia paru zasad, aby wapowanie z nim było bezproblemowe.

Duża pojemność powoduje, że słup liquidu nad grzałką zmienia diametralnie ciśnienie przy różnych wypełnieniach zbiornika. Zaciągając się mamy nadzieję, że odparowany liquid zostanie uzupełniony tym ze zbiornika. I tutaj w zależności od stopnia wypełnienia przy pełnym zbiorniku liquid ma więcej oprorów, a przy już opróżnionym - mniej oporów, by dostać się do komory grzałki. Po prostu powietrze musi się przedostać ponad liquid, aby ten mógł wypłynąć. Dlatego też przy pełnym zbiorniku, przy pojawieniu się futrzaka na horyzoncie dobrze zrobić pusty, silny zaciąg, aby zassać liquid na grzałkę. Łatwo to zaobserwować przed lustrem, czy widać idące do góry bąbelki powietrza.

Drugi aspekt to te nieszczęsne sznurki nad grzałką. I tu pozostaje empiryka. Nie widzę uniwersalnej recepty, gdyż w zależności od gęstości liquidu ilość dodatkowego sznurka w moim wypadku była różna. Zależy to chyba od gęstości liquidu, który przy czystym PG ma łatwiej powędrować po sznurkach, zaś przy np. 70/30 zawartość gliceryny zwiększa opór "podróży". Oryginalny sznurek dość szybko wywaliłem i wpakowałem rozcapierzony 2,5mm. Transport był ok dla liquidów PG, ale dymienie takie sobie, dodatkowo przy 70/30 bobrzyło jak cholera. Wywaliłem dziada i wpakowałem pojedyńczy 1mm. Przy PG zaczęło lać, ale 70/30 szedł OK. Chmurka też taka sobie. Hmm... Sznurek rozdzieliłem na dwie części, rozczochrałem go nieco tak, żeby grzałka była nim otulona z boków, zaś góra grzałki była lekko widoczna. Efekt - cuuudowne działanie dla liquidów 70/30. Smak właściwy dla dolnogrzałkowca, chmurka gęsta, efekt ogólnie rewelacyjny. Po zalaniu PG zaczynało bulgotać. Pomagało słabsze zaciąganie, ale pin baterii i tak się troszkę moczył. Dodanie połowy sznurka 1mm rozwiązało sprawę.

Wnioski:
- w zależności od stopnia wypełnienia parownika pobieraniem liquidu możemy łatwo sterować siłą zaciągania
- ew. bobra daje się łatwo pokonać wykonując puste, dość silne zaciągnięcie
- ilość sznurka dobieramy do gęstości liquidu - im gęstszy liquid tym mniej sznurka
- sznurek rozdzielamy na dwa, żeby góra grzałki była jak najmniej osłonięta, ale tak, żeby nie zatkać całkiem przepływu powietrza
- przy zmianie liquidu na mniej/bardziej gęsty należy pamiętać o zmianie ilości sznurka



prymus140 pisze:Nic nie róbcie przed pierwszym zalaniem. Być może "czajn" się pomylił i wszystko spasował dobrze. Dopiero gdy przy nachalnym jaraniu poczujemy boberka wyciągnijmy jeden sznurek z góry.Nie przycinajmy uszczelki silikonowej.Możemy zapchać jeden otwór powietrzny. (edit stacho: otworki w pierścieniu / podstawie grzałki - najczęściej z boku )
...
Niestety bez poprawek to po trzecim sztachu boberek zawita.Oczywiście sobie poradziłem, wyciągając jeden sznurek i zmniejszyłem dopływ powietrza zasklepiając jeden otworek wykałaczką.Po tych zabiegach to śmiga jak ta lala.Zero bobra, duża chmura.


Amix pisze:
To raczej subiektywne odczucie ale ilość otworów którymi dostaje sie powietrze jest za duża

Raczej nie. Przed chwilą podkradłem żonie troszkę lakieru do paznokci. :lol: :lol:
Już schnie i zobaczymy, bo faktycznie za duży przeciąg jest.
EDIT.
Zdecydowanie lepiej.


zakk87 pisze:ja teraz tak sobie myślę że lepiej jest przed wyjęciem sznurka zatkać jedną dziurkę na próbę ( edit stacho: np. placem ) , bo za duży przepływ powietrza to za mały ciąg liquidu z pojemnika.


Ratio pisze:Mi T3 działał bezawaryjnie, dopóki sznurka z grzałki nie zgubiłam. W desperacji przeszukałam forum, i znalazłam rozwiązanie - użyłam wacika kosmetycznego. Odcięłam kawałek, położyłam na grzałce i jest ok.
edit stacho - Kiedyś w epoce modyfikowania CE2 zamiast sznurków używano z powodzeniem torebek po herbacie. Można sznurek bawełniany.


zakk87 pisze:...
Uszczelki górnej ( edit stacho: uszczelki na kominku ) nie polecam w tym przypadku podcinać, bo przy prawie pustym zbiorniku będzie siorbało.
Już jedną popsułem :-P


Czasem powodem bobra bywa złe owinięcie sznurka drutem grzałki.

bofh pisze:Ponieważ nie chciało mi się bawić przy pierwszym zalaniu grzałkę obejrzałem dzisiaj przy konserwacji.
Po pierwsze - ten typ ma jeden sznurek na grzałce. Po jego zdjęciu, umyciu całości i przepalaniu

( edit stacho: przepalamy grzałkę jak opisane poniżej, luźne sznurki np. nad palnikiem kuchenki gazowej lub zapalniczki )
ujawniło się niechlujstwo.
Grzałka nawinięta chyba w jakiejś szkole na warsztatach ;) Nierówno jak cholera. Po zabawie z igłą dało się bez problemu uzyskać równomierne rozłożenie zwojów.
Kanał powietrzny nad grzałką wypada przeczyścić, bo zebrało się w nim co nieco syfków. Pomaga wycior od fajki ;)

( edit stacho: ewentualnie można zrolować chusteczkę higieniczną )
Kanał zewnętrzny potraktowałem podobnie. Umyte, przepalone i wysuszone zmontowałem do postaci fabrycznej i działa bez zarzutu.


zakk87 pisze:
JuliaS pisze:Mam jakiś dziwny metaliczny jakby posmak. Co z tym zrobić?
Zmiana liquidu nie pomaga.
Pierwszy buch po przerwie jest w miarę normalny, kolejne już z posmakiem.

mironiusz pisze:dobrałem się do grzałeczki, okazało się, ze knot wewnętrzny, swobodnie można sobie przeciągać z lewa do prawa.
chyba nie za dobrze jak drut nie przywiera zdecydowanie do grzałki?
da się jakimś prostym sposobem coś z tym zrobić ?
nie mam wprawy w nawijaniu grzałek itp.


1. weź spinacz biurowy oczywiście, włóż w jedną z dziurek clearomizera ok 1mm i go zagnij 90 stopni.
2. Rozkręć atomizer oczywiście ustnikiem do dołu.
3. teraz weź metalową rurką do góry, poruszaj nią na boki aż zejdzie.
4. zdejmij sznurek, i połóż obok,
5. zobacz gdzie jest za duży zwój drutu, tzn nie dotyka sznurka, możesz wcisnąć na chwilę guzik baterii, żeby zobaczyć gdzie się żarzy.
6. włóż teraz delikatnie zagięty spinacz pod grzałkę i pociągnij lekko, delikatnie do góry aby zacisnął się drut na grzałce, grzałka lekko się uniesie.
7. sprawdź czy się nie żarzy

u mnie pomogło po moim poprzednim nieumiejętnym grzebaniu.


Przepalanie - sposób na zapobieganie lub pozbycie się bobra.



W poście post615682.html#p615682 @hrb tak pisze:
hrb pisze:Oddzielny temat to "przepalanie".
W trakcie użytkowania na grzałce zbiera się nagar (czarny i twardy) i zgęstniały liquid. Gdy to nastąpi, chmurka słabnie, smak zmienia się na słabo odczuwalny lub piekący i paskudny. Jest to oznaka, że nadszedł czas na działania konserwacyjne :)
By grzałka znów pracowała poprawnie, należy usunąć "czarne i złe", które powstało na grzałce. W tym celu należy "przepalić" grzałkę.
Najpierw trzeba wszystko wymyć gorącą wodą (ze szczególnym uwzględnieniem sznurka). Mycie ma na celu usunięcie wszelkiego liquidu pozostającego na sznurku.
Następnie wszystko suszymy i "przepalamy", rozgrzewając grzałkę poprzez podanie zasilania (krótkotrwałe 2-3 sekundowe cykle).

( edit stacho: można dłuższymi cyklami - tym prądem nie spalimy ani sznurka ani nie stopimy drutu - uważamy tylko aby ciepło nie doprowadziło do topienia gumowych elementów zespołu grzewczego lub głowicy baterii )
W trakcie przepalania dobrze jest lekko dmuchać na grzałkę, pomaga to wypalić zebrany nagar nie tylko na powierzchni grzałki, ale również wewnątrz sznurka. Sznurek jest ceramiczny, wytrzymuje duże temperatury (powyżej 1000 stopni) i spalenie mu nie grozi.
Przepalanie prowadzimy do czasu, gdy drut będzie się ładnie żarzył,

( edit stacho: i nie będzie już wydzielał dymu - to że w trakcie przepalania dymi śmierdzącym / gryzącym dymem to OK )
a czarny nagar spali się (może pozostać jasnoszary, prawie biały popiół, który bardzo łatwo usunąć mechanicznie).
Jeśli na grzałce jest na wierzchu położony dodatkowy sznurek, to nagar który na nim powstał, najlepiej wypalić nad np zapalniczką (po wyjęciu tego sznurka).

( edit stacho: lub nad palnikiem kuchenki gazowej )
W żadnym wypadku nie wyjmujemy sznurka przechodzącego wewnątrz "spirali grzejnej" - późniejsze jego włożenie jest praktycznie niewykonalne.
Po tak dokonanym przepaleniu, wszystko skręcamy, zalewamy liquidem, czekamy by nasiąkło (nie wapujemy na sucho)

( edit stacho: lub zasysamy kilka razy bez włączania baterii )
i używamy.

Przykładowe filmiki jak to dobrze zrobić:








Na koniec trochę inaczej o Bobrze

Skąd wzięło się w terminologii e palaczy , waperów pojęcie BÓBR ?
W wątku Bobry << -- klik @Pilot353 pisze tak:
Pilot353 pisze:Post @Maniaka z lutego 2009 Szukajka zaznaczyła ten post po raz pierwszy z wyrazem "bobra" na forum.
maniak pisze:U mnie to samo na obu Zefirkowych atomizerach ale nawet na rozgrzanym daje się palić - dopiero jak przesadzę (za długo palę na gorącym) to pojawia się subtelna nutka prażonego bobra i starej kuchennej ścierki. Wtedy zwykle przesiadam się na drugiego, dając mu odpocząć i po chwili wraca do normy.

Choć sam autor w tym poście viewtopic.php?f=66&t=3108&p=51095&hilit=bobrem#p51095 nie do końca się przyznaje do autorstwa:
maniak pisze:
Manexus pisze:
maniak pisze:trącić szmatką lub prażonym bobrem ;)
lol Zajebiaszcze określenie.
Nie moje - wyczytałem chyba w komentarzach na wykopie i uznałem, że dobrze oddaje odczucia przy "paleniu watki"...

Jak zawsze niezawodny @StaryChemik "naukowo" :wink: tak to opisał Cała wstrząsająca prawda o bobrze << -- klik

A jeśli walka z BOBREM Cię przerośnie, to może trzeba się z nim zaprzyjaźnić.
@el Petto założył KLUB MIŁOŚNIKÓW BOBRA << -- klik
@el Petto - twórca pierwszego utworu muzycznego w temacie Poczułem e-Bobra!.mp3 << -- klik
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2014, 12:12 przez stacho, łącznie zmieniany 11 razy.
Awatar użytkownika
By pol
#1064676
Bardzo dobry wyciąg z bobra.

Dodam, że ostatnio jeden z forumowiczów walczył dzielnie. Poprawiał spiralę, gotował zupkę z grzałki, przepalał, dodawał sznurek, usuwał otulinę i z bobrem nie mógł się pożegnać.
Okazało się, że powodem upartego zwierzaka był e-liquid (P1 mentol). Po zmianie e-liquidu zwierzak nie wyszedł już z żeremi.
Awatar użytkownika
By amsaw
#1064687
Jak zawsze, stacho, świetna robota. Boję się tylko, że koleżanki i koledzy wpadający na forum jak do pożaru i żądający odpowiedzi tu i teraz, nie będą w stanie przetrawić takiej ilości słowa pisanego :mrgreen:
Skoro jeden z najważniejszych i najlepszych tematów na forum:
o-kartomizerach-dla-poczatkujacych-t25421.html
temat, który powinien być obowiązkowy dla nowo zarejestrowanych userów nie wystarcza, a linkowanie go powoduje focha i jeszcze bardziej roszczeniową postawę, to obawiam się, że linkowanie Twojego nowego, bardzo dobrego poradnika odniesie identyczny skutek.
Takie czasy, że wszystko musi być w formie twitta lub obrazka. Inaczej pogimnazjalna młodzież nie przetrawi. Niestety.

Ale i tak link do poradnika leci do notatnika i często będzie przeze mnie linkowany. Gratulacje stacho :beer:
Awatar użytkownika
By bullet
#1064694
Super poradnik. Bardzo dobra robota poleciał zasłużony + :beer:
Jak będę widział jakiegoś zielonego czlowieczka który nie wie co i jak ,z automatu polece mu ten poradnik :wink:

Ps do Porady na bobra ( spaleniznę) w parownikach z górną grzałką
Dodał bym punkt . Tzw "klepsydrowanie" podczas gdy się zapomnimy i zbyt długo popalimy w pionie możemy poczuć splaszczenie smaku. Czyli powoli sznurki zaczynają sie osuszać. Warto w parownikach z górną grzalka wykonywać ruch "klepsydry" góra - dół aby liquid ponownie nasaczyl sznurki.

Pozdrawiam *SMOKEKING*
Awatar użytkownika
By stacho
#1064701
Wiem @amsaw , wiem.
Ale są też tacy ( oni mniej pytają, więcej czytają ) którym się przyda taki wyciąg z bobra ( jak ładnie to nazwał @pol ).
A świadczy o tym choćby to, że temat O kartomizerach... ma już ponad 100 000 wyświetleń - komuś się przydaje.
Ważne oczywiście jest to, że został podwieszony.

Gdyby ktoś miał uwagi, sugestie to dopóki mogę jeszcze edytować to proszę.
Może coś źle napisałem, o czymś zapomniałem, coś przeoczyłem.
Warto by poprawić póki można.

-- 28 kwietnia 2014, o 00:02 --

bullet pisze:Ps do Porady na bobra ( spaleniznę) w parownikach z górną grzałką
Dodał bym punkt . Tzw "klepsydrowanie" podczas gdy się zapomnimy i zbyt długo popalimy w pionie możemy poczuć splaszczenie smaku. Czyli powoli sznurki zaczynają sie osuszać. Warto w parownikach z górną grzalka wykonywać ruch "klepsydry" góra - dół aby liquid ponownie nasaczyl sznurki.



dzięki - uzupełnione w troszkę innym miejscu ;)
By tolo
#1089409
Właśnie miałem pytać o bobra na forum ale zauważyłem ten super poradnik, z którego dużo się dowiedziałem.

Mieliście tak czasem, że grzałki zalatywały bobrem już od samej nowości? Co wtedy, taka grzałka idzie do śmietnika? Ja tak robiłem...
Awatar użytkownika
By gregbard
#1089415
tolo pisze:Właśnie miałem pytać o bobra na forum ale zauważyłem ten super poradnik, z którego dużo się dowiedziałem.

Mieliście tak czasem, że grzałki zalatywały bobrem już od samej nowości? Co wtedy, taka grzałka idzie do śmietnika? Ja tak robiłem...

:lol: jak to co wtedy? Wtedy postępowaliśmy tak jak w poradniku, nie powstał wczoraj i nie wziął się z sufitu przecież :wink:
Awatar użytkownika
By olasinho8
#1103444
To jest bardzo dziwne, albo mam zepsuty miernik w dwóch urządzeniach albo coś robię nie tak. Ogromna ilość grzałek w przedziale 1.6-1.8 ohma przy 4.0v chmurka jest średnia, przy 5.0v co jest zaznaczone czerwonym kolorem w tabeli sugeruje, że mogę złapać boberka - wtedy chmura jest idealna.
Dziwne, bardzo dziwne..

Pozdrawiam :)
By znamsienatym
#1103458
Sprostowałbym jedną rzecz bo może się nowym mieszać, a mianowicie "szmata" (czasem też ściera) od niedługiego czasu nabrała nowego znaczenia (ściereczki 100% bawełna np. Tami) do budowania grzałek w parownikach-mod'ach i nie jest to jakkolwiek związane z bobrem :)
Awatar użytkownika
By Mnichu420
#1323558
Mam pytanie co do przepalania grzałki. Otóż, ja przepalałem grzałkę w taki sposób:
1. Przemywałem grzałkę, dokładnie jak wyżej.
2. Brałem się za przepalanie. (przed tym gotowalem wodę)
3. Po przepaleniu, wcześniej przygotowaną wodę wlewałem do małego naczynia i ten nagar odchodził.
No i tym sposobem, grzałka działała i było wszystko w porządku. Tylko nie wiem, czy mój sposób jest dobry, nie próbowałem w.w sposobu. Czy to by coś zmieniło?

Tapatalknięte z mojego NTT528

Witam, Takie pytanie mnie nurtuje - jaki inny zesp[…]

pomoc przy wyborze

Cześć wszystkim. Szukam czegoś do sporadycznego va[…]

Głowny ekran x cube 2

Witam, Mianowicie mam problem z x-cube 2, wczoraj […]

HCigar VT75D - Dual (DNA75C)

Nowe pudelko ze znaczkiem HCigar - tym razem 2 x 1[…]