EPF
Rzuciłeś palenie lub e-palenie? Podziel się z innymi jak to zrobiłeś!
Awatar użytkownika
By bulit73
#1802187
Roksza pisze:Nie chcę ryzykować, nie mogę sobie na to pozwolić. A na domiar zlego od piątku leżę plackiem z rwą kulszową. Czuję się jakbym umierała.


Nie jesteś sama. Ja co prawda nie rwa kluszowa lecz odcinek lędźwiowy. Od dziś zastrzyki.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1802188
Nie chce się wymądrzać, ale zastrzyki mogą pomóc jak umarłemu kadzidło, doraźnie masaż 10 serii i raczej nie siłowy jak większość " kręgarzy" a jak nie pomoże to grubsza sprawa

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1802189
Uwielbiam takie stawianie diagnoz na odległość i bez znajomości historii choroby :mrgreen: . Ale to taka jedna z polskich przypadłości :lol:
Awatar użytkownika
By PucH2
#1802190
McGrinn pisze:Moim zdaniem jak zapalisz nic złego się nie stanie, poczujesz rozczarowanie. Sam zapalę czasami zwykłego papierosa do piwa, z sentymentu do tytoniu, nie z potrzeby. Szału nie ma więc później nie ciągnie.

Ciągnie, tylko jednego łatwo zapomnieć. Kilka to już może być problem z powrotem, szczególnie dla niedoświadczonego wapera.
McGrinn pisze:@PucH2
Być może, choć ostatnio spaliłem nawet kilka i zero tęsknoty.

Mam za sobą wapowanie zerówek, całkowite odstawienie EP jak i półroczny stan gdzie jarałem tylko analogi. Tak naprawdę to linia jest cienka i wie o tym BAT. Dalej lubię sobie zapalić bo nigdy nie rzuciłem palenia. Mam tylko inną perspektywę. Nałóg to nałóg, jego się nie pozbywa. Umiera tylko wraz z nosicielem.
Krasnal45 pisze:Uwielbiam takie stawianie diagnoz na odległość i bez znajomości historii choroby :mrgreen: . Ale to taka jedna z polskich przypadłości :lol:

Wróżbita "Maciej" czy co? :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
By bulit73
#1802193
Pesio pisze:Nie chce się wymądrzać, ale zastrzyki mogą pomóc jak umarłemu kadzidło,


Ja nie doradzałem zastrzyków :wink: , napisałem, że ja od dziś biorę zastrzyki :D
Awatar użytkownika
By Pesio
#1802199
Ja odradzam zastrzyki a wiem to z autopsji, rwa kulszowa czy odcinek lędźwiowowy to prawie to samo, ta sama przyczyna

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By DorotaM
#1802201
Ok, no to poruszyliśmy już sobie razem z autorką temat kaszlu, zaparć, biegunek, rwy kulszowej, teraz jeszcze zostaje poród i....
już wrócimy do tematu kryzysu podczas rzucania palenia! :mrgreen:

A bardziej poważnie:
Chorującym życzę szybkiego powrotu do zdrówka a pozostałym do tematu. :wink:
Awatar użytkownika
By McGrinn
#1802214
PucH2 pisze:Dalej lubię sobie zapalić bo nigdy nie rzuciłem palenia. Mam tylko inną perspektywę. Nałóg to nałóg, jego się nie pozbywa. Umiera tylko wraz z nosicielem.


Jak najbardziej się zgadzam, jestem palaczem, zmieniłem tylko formę. Jednak dopóki mam e-fajkę przy sobie, powrotu do analogów się nie boję.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1802221
A nałóg zabiera razem ze sobą do grobu i można się go pozbyć tylko przy użyciu kołka osikowego

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By Timi
#1807307
@Roksza *KUMPLE* *winko* *1st*
Awatar użytkownika
By PucH2
#1807309
Nudno jest jak nic nie wspominasz. Stawiam :drinkb za sukces.
By Roksza
#1808003
Było lepiej i gorzej, ale najważniejsze, że nie zapaliłam. W ciągu dwóch miesięcy zaliczylam chyba więcej infekcji niż w ostatnich dwóch latach. Począwszy od ślinianek, potem rwa kulszowa, grypa, zapalenie pęcherza i ucha.

Myślę, że to także szok dla organizmu i może ma jakiś wpływ na powyższe.
Awatar użytkownika
By PucH2
#1808007
Jak weteran wojenny EIN. Idealny z Ciebie przykład że EP nie leczy ale pozwala przetrwać inne zabójcze choroby. Przedstawię Cię do odznaczenia. Admini coś wymyślą w temacie pewnie.
By Roksza
#1808021
Nie leczy, zdecydowanie. Póki co wydaje mi się, że organizm przyzwyczaja się do nowej sytuacji, w końcu kawał czasu był truty. Jest mi już zdecydowanie łatwiej i nigdy nie przypuszczałabym, że będę tak daleko jak jestem. Stąd już tylko silna wolna, a może kiedyś uda mi się uwolnić od EIN.

W tym wymienianiu choróbsk zapomniałam wspomnieć, że nigdy w życiu nie miałam problemów z zębami, są one moim sporym atutem, a po miesiącu niepalenia i odbyciu pierwszego podziebiębienia dostałam zapalenia dziąseł. Ba, razem z nitką przy nitkowaniu wyciągnęłam kawałek siódemki :lol: Strach się bać co będzie dalej bo chyba to już starość :lol:
Awatar użytkownika
By PucH2
#1808022
Roksza pisze:W tym wymienianiu choróbsk zapomniałam wspomnieć, że nigdy w życiu nie miałam problemów z zębami, są one moim sporym atutem, a po miesiącu niepalenia i odbyciu pierwszego stosunku dostałam zapalenia dziąseł. Ba, razem z nitką przy nitkowaniu wyciągnęłam kawałek siódemki :lol: Strach się bać co będzie dalej bo chyba to już starość :lol:

To kamień nazębny odpada pewnie.
By Roksza
#1808026
Byłam już u dentysty, ząbki w pełni ogarnięte. Wypiaskowane, fluoryzacja. Więc to też mnie utwierdza w przekonaniu, że jak zapale to tylko marnotractwo pieniędzy :lol: No, wyboru już nie mam.

Coś Ty zacytował? Ja nie napisałam "po odbyciu pierwszego stosunku" :lol:
Awatar użytkownika
By PucH2
#1808027
Zdrowe zęby to przejaw zdrowia i kondycji organizmu.
By Roksza
#1812633
Nadal czysta. Właściwie to już z górki, tylko czasem mi przemknie przez głowę, że byłoby fajnie puścić analogowego dymka. Myśl ta szybko zanika i nie wiąże się z kryzysami :zakrecony
Awatar użytkownika
By Pesio
#1812657
Roksza pisze:Nadal czysta. Właściwie to już z górki, tylko czasem mi przemknie przez głowę, że byłoby fajnie puścić analogowego dymka. Myśl ta szybko zanika i nie wiąże się z kryzysami :zakrecony

Oj, to teraz musisz dotrzymać tej czystości, co najmniej jak siostra zakonna

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
By Roksza
#1820114
Straciłam rachubę, ale albo już pykło 4 miesiące, albo będzie na dniach :-D Teraz myślę nad schodzeniem z mocy.
By Roksza
#1837421
Wybija już gdzieś 7-8 miesięcy bez analogów. Od wczoraj łykam tabex, nieprzespana noc, sucho w ustach i koszmary.
Awatar użytkownika
By PucH2
#1837424
Po kiego wała tabax? Chcesz jeszcze jeden nałóg mieć?
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1837429
Widocznie za wcześnie rzuciłeś. Tabex to jeszcze gorsza chemia od tej w analogach. Bardzo mądry pomysł :palm2
Awatar użytkownika
By PucH2
#1837434
Jakby to napisać? Zanim łykałaś tabax. Przegrałaś!
Awatar użytkownika
By d1roman
#1837435
Roksza pisze:Wolę się przytruć przez 25 dni niż trwać w uzależnieniu lata.

Aha! Już to widzę. :kulam
Awatar użytkownika
By Pesio
#1837436
Panowie, nie grzebcie żywcem, Koleżanka zbłądziła, ale pewnie żałuje, trzeba Ją rozgrzszeszyć i za pokute nakazać odstawić tabex.
Coś chyba z e pecikiem musi być nie halo, może za mało nikosi?

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
By dwagiel
#1837437
Był kiedyś temat gdzie osoby, które używały tabex czy desmoxan dzieliły się wrażeniami. Streszczając: kto z tu obecnych to brał, do analogów wrócił a skutki uboczne (nie tylko podczas "kuracji") były niewspółmierne do korzyści (tak bardzo krótkotrwałych).

Wysłane z mojego LG-G6 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By Baqsthc
#1837439
Akurat z tabexem rzucał 2 razy. Raz na 1.5 roku a drugi raz na 4 miesiące. Zaczynałem znów tylko z własnej głupoty.. A zajaram jednego to nic się nie stanie. A skutki uboczne? Osobiście nie miałem żadnych. Uzależnienie? Nic takiego.. Chyba że nawet nie byłem świadom głodu.. Nie demonizujcie..
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1837440
Baqsthc pisze: A skutki uboczne? Osobiście nie miałem żadnych

Roksza pisze:Od wczoraj łykam tabex, nieprzespana noc, sucho w ustach i koszmary.

Nikt nie demonizuje. To wasz wybór, podobno jesteście dorosłymi ludzmi, ale dokładny skład Tabexu czy też Demsoxanu został juz gdzieś dokładnie opisany i opisane było działanie na organizm poszczególnych substancji. Jeżeli nie czytałeś, to lepiej nie czytaj...
By Roksza
#1837441
Nie wiem skąd w Was tyle jadu. Chyba najważniejsze jest, że większość z nas dąży do tego, aby nie palić ;) A na każdego działa co innego.

Obecnie nie wyobrażam sobie palić papierosów, ale jestem uzależniona od e-papierosa i zawartej w nim nikotyny. Zejść z mocy nie umiałam, a mam na prawdę mocne sprzęty i tak czy siak potrafię wapować na 52 W na grzale 0,3 oma 18 mg. Dla mnie lepszym złem jest próba z Tabexem, a jeśli się przejadę - cóż, moje życie, mój nałóg i moje błędy.
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1837442
A gdzie Ty tu dziewczyno jakiś jad wyczuwasz? :mrgreen:
Roksza pisze: cóż, moje życie, mój nałóg i moje błędy.

Dokładnie tak i nikt Ci tego nie odbiera :wink:
By Roksza
#1837444
Po prostu w pierwszym wątku, który został usunięty, gdzie opisywałam swoje zmagania z przejściem na e papierosa także pojawiły się nieprzychylne komentarze, że to i to źle robię, a jednak się udało. Teraz ponownie ta sama sytuacja.
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1837446
Jeżeli dobre rady, podpowiedzi, może czasem napisane "innym" językiem odbierasz jako nieprzychylne, to Ci gratuluję. Pamiętaj, że wszyscy zaczynaliśmy kiedyś tak samo. A "starzy" pisza tu po to, aby "młodzi" wyciągali wnioski i nie musieli popełniać ich błędów. A sprzęty jakie są na rynku ogólnodostępne dzisiaj, to pięć, sześć lat temu, mogliśmy o nich tylko pomarzyć, albo głęboko do portfeli sięgać.
Awatar użytkownika
By PucH2
#1837450
Wróg z którym walczysz jest w tobie. W dodatku jest częścią ciebie której nie idzie skalpelem wyciąć. Źle zdiagnozowałaś wroga a co za tym idzie broń na niego. Większe szanse masz bawiąc się spinnerem niż tym tabaxem. Z jakiś powodów zapomniałaś że ci sprzyjałem i pomagałem. Nie obrażam się ale i też cokolwiek napiszesz to się nie odezwę.

Pozdrawiam
ten pełen jadu.
Awatar użytkownika
By dexx33
#1837453
@Roksza Próbuj dalej, nie zniechęcaj się.
Bierz przykład z tych którym się udało.
Np.ja, 40 lat palenia śmierdziuchów, tony smoły w płucach plus pół tablicy Mendelejewa , uzależniony totalnie od nikotyny (nie sądzę abyś była jeszcze bardziej uzależniona niż ja).
Od półtora roku tylko wapowanie, zaczynałem od 12mg nikosi, na dzień dzisiejszy 1,8mg.
Na poczatku czułem tą nikotynę, teraz raczej już minimalnie, i nadal zero ciągot do analoga (aż sam jestem zdziwiony).
Nie poddawaj się *SMOKEKING*
Awatar użytkownika
By marki51
#1837454
25 lat palenia papierosów. Od dwóch lat wapuję, zaczynałem od 18mg, obecnie ciut poniżej 1mg. Wywal te tabletki i tyle. Osiem miesięcy wapowania, to krótki czas i powinnaś być zadowolona z odstawienia śmierdzieli. Warto zmniejszać pomału dawkę nikosi - to przynosi efekty.
Awatar użytkownika
By Timi
#1837572
Roksza pisze:ale jestem uzależniona od e-papierosa i zawartej w nim nikotyny. Zejść z mocy nie umiałam,

Tu jest pies pogrzebany.
Domyślam się, że wapujesz gotowe LQ i poszłaś po najmniejszej linii oporu. Czyli przeskok z 18 na 12. To błąd. Organizm od razu poczuł głód. Należy sukcesywnie zmniejszać zawartość nikotyny o 0,5-1 mg. W gotowcach robi się to poprzez mieszanie liqudów. Kupujesz 18-nastkę i zerówkę. Proste działanie matematyczne (proporcja) i masz.
Ja zaczynałem od 24 mg i schodziłem o 0,5 mg na tydzień i dość szybko osiągnąłem pełny sukces. Bez większych problemów odstawiłem EIN. Po kilku latach pełnej wolności powróciłem do wapowania zerówek dla czystej przyjemności. Nie odczuwam żadnego głodu, czy innego przymusu. Chcę - wapuję. Nie chcę - nie wapuję.
Tabaxy i inne tego typu świństwa, to zło. Możesz sobie narobić poważnych szkód.
Awatar użytkownika
By Killarun
#1837595
Też się wypowiem, bo popełniłem ten sam błąd. Z 12mg/ml zszedłem od razu do ≈6 mg/ml - w efekcie moją głowę zaczęły nachodzić myśli, że może by tak zapalić analoga, że tylko jednego :lol: Natychmiast wzmocniłem liquid do ≈10mg/ml - demon nikotynowy się uspokoił, aczkolwiek wyczuwam u niego zażenowanie zaistniałą sytuacją :D Wniosek - myślę, że to co tu koledzy doradzają, czyli schodzenie o maks. 1mg/ml będzie najbezpieczniejsze. Zejście o 2mg/ml jest odczuwalne, choć nie drastycznie.
By Roksza
#1837616
Od dwóch dni nie używałam nikotyny. Telepało mnie, zwłaszcza z rana, ale już jest całkiem dobrze. Dla efektu placebo miętowa zerówka.
Awatar użytkownika
By d1roman
#1837683
Roksza pisze:Dla efektu placebo miętowa zerówka.

Efekt placebo byłby wtedy gdybyś nie wiedziała, że to zerówka, a tak to tylko ściemniasz samą siebie, wiedząc że to ściema. :D
Ja zaczynałem od 12mg, po dwóch- trzech miesiącach było 9mg następnie 6, 3, 1,5.
Od ponad dwóch lat wciągam zerówki podobnie jak @Timi,- bo lubię wapować.
Na Kayfunie Lite Plus i Pico75, nie przekraczając 20W mocy.
Awatar użytkownika
By Tymon78
#1837825
Rzuciłaś papierosy ,tabexy czy lq z nikotyną?
Awatar użytkownika
By Timi
#1837826
*TRENUJ* *GOOD*

Któryś raz czytam informacje w internecie o vacati[…]

Witam forumowiczów! Mam pewien nietypowy problem z[…]

Zeus X brak smaku po 3 dniach

Witam, ostatnio kupiłem Zeusa X RTA. Oglądałem por[…]

zmiana grzałki

Witam, posiadam smoka norda. Gdy się zaciągam czuj[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.