EPF
Luźne rozmowy o wapowaniu i nie tylko.
Awatar użytkownika
By lesmie
#3731
Ceper pyta bacy:
-A za co się przebierzecie na sylwestra?
-Eeee, ja to sie psebiore za papieroska.
-Jak to za papieroska ?
-Bede se stał w kącie, palił i se śmierdzioł...
Awatar użytkownika
By juras
#3739
Jestem dopier na 4 stronie ale dawno się tak nie usmiałem :)
Dzieki za fajnego linka.
Awatar użytkownika
By Friend
#3809
Wchodzi koń do pubu, zamawia sobie piwo.
-Należy się 15 złotych - Informuje barman.
Koń płaci i sączy sobie powoli przy ladzie.
- Nieczęsto widujemy tu konie - zagaduje zaciekawiony barman.
- Nic dziwnego. 15 złotych za piwo ?!?

-------
Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda
pielęgniareczka. Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.

- Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi!

-------
Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
człowieka i biadolą:
- Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?!
- Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem..

-------
- Mamo czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś, ale cię oddali.

-------
- Kochanie, gdzie jesteś?
- Na polowaniu.
- A co to tak tam dyszy?
- Niedźwiedź.
Awatar użytkownika
By korn39
#3903
cholera ebola zaczyna wyłazić z pod kontroli w afryce
Awatar użytkownika
By Friend
#3923
Najmniejszy ogień palnika, aluminiowa patelnia.

Połówka małej odmiany kiełbasy śląskiej.
- drobno w kosteczkę
Pół cebulki średni małej.
- drobno w kosteczkę
Masełko na patelnię, trochę więcej niż się wydaje, łyżka duża.
- cebulka i kiełbaska z mieszaniem do ładnego przysmażenia
Deczko solimy i pieprz.
Wyrównujemy na denku patelni to co mamy i wbijamy delikatnie dwa jajeczka.
NIE mieszamy!
Czekamy na stan 1/3 sadzonego, cały dół ma się ściąć i zaczynamy mieszać.
Na początku mieszania nie dotykamy żółtek, mają jeszcze być w całości.
Po chwili ta sztuka nam się nie uda i wtedy mieszamy już nie omijając żółtek.
Wszystko ma być ładnie ścięte, SMACZNEGO.
Wykładamy na liść sałaty lub połowę liścia (miękką) kapusty pekińskiej.
By jerryy
#3925
Friend pisze:Najmniejszy ogień palnika, aluminiowa patelnia.

Połówka małej odmiany kiełbasy śląskiej.
- drobno w kosteczkę
Pół cebulki średni małej.
- drobno w kosteczkę
Masełko na patelnię, trochę więcej niż się wydaje, łyżka duża.
- cebulka i kiełbaska z mieszaniem do ładnego przysmażenia
Deczko solimy i pieprz.
Wyrównujemy na denku patelni to co mamy i wbijamy delikatnie dwa jajeczka.
NIE mieszamy!
Czekamy na stan 1/3 sadzonego, cały dół ma się ściąć i zaczynamy mieszać.
Na początku mieszania nie dotykamy żółtek, mają jeszcze być w całości.
Po chwili ta sztuka nam się nie uda i wtedy mieszamy już nie omijając żółtek.
Wszystko ma być ładnie ścięte, SMACZNEGO.
Wykładamy na liść sałaty lub połowę liścia (miękką) kapusty pekińskiej.

tę cebulkę jak już jest na patelni i skwierczy, to bym podlał odrobiną wody lub jeszcze lepiej zalewą z marynowanych oliwek - ta cebulka zrobi się wtedy taka suuuper mieciutka i pyszna
Awatar użytkownika
By Friend
#4041
Kolega Korn sie postarał, dorzuć jeszcze "pieniądze z niczego", aspartam, mleko i sery z TVNu i podobne, lubię ten klimat.
W nagrodę śniadanko:
- dwa jajka do głębokiego talerza, posolić i pieprz, ubić widelcem
- 3-4 kromki chleba
- namaczać z obracaniem w jajeczku, mają dobrze nasiąknąć
- smażyć na masełku
Gotowe polać Krzepkim Radkiem ;)
Niezdrowo ale pychota.
Awatar użytkownika
By juras
#4044
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Dupa
W szczególności ten wpis mi sie podobał -
""Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem funkcjonalnym pojemnikiem o praktycznie nieograniczonej objętości: w dupie można mieć całe osoby, a nawet społeczności; można nosić w niej różne przedmioty, np. zegarek – jak robił to ojciec Butcha z Pulp Fiction. "
Awatar użytkownika
By Friend
#4548
Ewolucja programu matematyki na podstawie jednego zadania

1960 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów.
Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1970 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1990 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2006 : (tylko dla chętnych) Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
Awatar użytkownika
By lesmie
#6648
jak to kto ? Pierwszy tester Jerofiejewa !
Awatar użytkownika
By Friend
#6696
Socjalizm - masz dwie krowy, jedna musisz oddać sąsiadowi.

Komunizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę mleka.

Faszyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę mleka.

Nazizm - masz dwie krowy, państwo zabiera obie i rozstrzeliwuje Cię za twoje niejasne pochodzenie.

Biurokratyzm - masz dwie krowy, państwo zabiera ci obie, jedna zabija, druga doi i wylewa mleko.

Kapitalizm - masz dwie krowy, sprzedajesz jedna i kupujesz byka, wkrótce masz pokaźne stadko i jesteś zarobiony.

Model amerykański - masz dwie krowy, sprzedajesz trzy fikcyjnej spółce zarejestrowanej na Kajmanach przy okazji prowadzonej przez twojego brata, jednocześnie składasz wniosek o zwrot nadpłaconego podatku za piec krów, prawa do pozyskiwania mleka od tych sześciu krów przekazujesz poprzez pośrednika posiadaczowi pakietu większościowego, który odsprzedaje Ci prawa własności do wszystkich siedmiu krów. Doroczny raport informuje ze twoja firma posiada osiem krów z możliwością pozyskania jeszcze jednej, sprzedajesz jedna krowę by kupić sobie posadę senatora wiec zostaje ci dziesięć krów.

Model francuski - masz dwie krowy, ogłaszasz strajk, wywołujesz zamieszki i organizujesz blokadę dróg ponieważ chcesz mieć trzy krowy.

Model japoński - masz dwie krowy, drogą zmian genetycznych sprawiasz, że są dziesięć razy mniejsze i dają dwadzieścia razy więcej mleka. Powstaje kreskówka o twoich krowach.

Model niemiecki - masz dwie krowy, żyją sto lat, jedzą raz w miesiącu i same się doją.

Model włoski - masz dwie krowy ale nie wiesz gdzie one są, postanawiasz iść na lunch.

Model rosyjski - masz dwie krowy, liczysz je i wychodzi ze masz piec krów, liczysz ponownie i tym razem wychodzi jedenaście, wszystko jest OK, pijecie dalej.

Model szwajcarski- masz piec tysięcy krów, żadna z nich nie jest twoja, każesz ich właścicielom słono płacić za przechowanie.

Model chiński - masz dwie krowy, doi je trzysta osób, chwalisz się niskim bezrobociem i dużą wydajnością, aresztujesz dziennikarza który próbuje dociec prawdy.

Model hinduski - masz dwie krowy, czcisz je.

Model brytyjski - masz dwie krowy, obie są chore.


Model iracki - wszyscy uważają ze masz mnóstwo krów, mówisz im ze nie masz żadnych krów, nikt ci nie wierzy wiec bombardują cię i ostrzeliwują, wciąż nie masz żadnej krowy, ale przynajmniej jesteś teraz częścią demokracji

Model III RP - nie masz nawet jednej krowy i tak ma juz zostać na zawsze, bo krowa i przemysł mięsny jest źródłem największej ilości gazów cieplarnianych.

Model IV RP - masz dwie krowy, specjalnie powołana komisja sejmowa wymusza zmiany w prawie i posiadanie krów staje się niezgodne z konstytucja, twoje krowy zostają zarekwirowane, a dochód z ich sprzedaży przeznaczony na budowę Świątyni Opatrzności Bożej lub Wyższej Szkoły Medialnej w Toruniu, zwracasz się o zapomogę dla rodziny, proboszcz wręcza ci voucher na pielgrzymkę do dowolnego sanktuarium w Polsce.
Awatar użytkownika
By Friend
#6750
Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY
MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim muskularny Turek:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady,
nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła,
Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin -
zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami.
Awatar użytkownika
By madaakwak
#7939
Taki kawał ze śląska :

Po czym poznać "ryla" w tesco??

Bo przy kasie na taśma siodo :)
By jerryy
#8108
haha nie wiem co to "ryla" ;)
Awatar użytkownika
By lesmie
#8221
Ja też nie wiem, no cóż, widać że my nie ze Śląska.
Awatar użytkownika
By madaakwak
#8280
ryl= górnik

ryle mają takie "hobby" że w kopalni przemieszczają się taśmociągami :lol: :?:

To tak w skrócie
By jerryy
#8429
aaaaaha, teraz wiem juz coś więcej (choć specyficzny żart - trzeba znać upodobania górników) ;) ale teraz nabiera innego sensu - dobre ;)
Awatar użytkownika
By RaVaU
#8897
Moderatorzy Interii pobawili się w spisanie typów forumowiczów:

Ilu forumowiczów potrzeba, żeby zmienić żarówkę?

1 aby zmienić żarówkę i napisać że żarówka została zmieniona

14 którzy podzielą się podobnymi doświadczeniami przy zmienianiu żarówki i napiszą o tym jak inaczej można było to zrobić

7 którzy ostrzegą o niebezpieczeństwach grożących przy zmianie żarówki

1 którzy przeniesie temat do działu „Oświetlenie”

2 którzy zaczną się kłócić i przeniosą to do działu „Elektryka”

7 którzy wytkną błędy gramatyczne/ortograficzne w postach na temat wymiany żarówki

5 którzy pojadą tym co wytykali błędy

3 którzy poprawią te błędy

6 którzy będą się kłócić czy pisze się „żarówka” czy „rzarówka” i 6 którzy powiedzą im że są głupi

2 profesjonalnych elektryków którzy poinformują wszytskich że mówi się „lampa”

15 wszechwiedzących którzy twierdzą że siedzieli w tym temacie i mówi się „żarówka”

19 którzy napiszą że to forum nie jest o żarówkach i powinno się to przenieść do forum o żarówkach

11 którzy obronią temat mówiąc że wszyscy uzywają żarówek więc temat pasuje

36 którzy będą debatować która metoda zmieniania żarówek jest lepsza, gdzie kupić żarówki, jakiej marki i które są wadliwe

7 którzy podeślą linki gdzie można zobaczyć różne przykłady żarówek

4 którzy napiszą że te linki nie działają i podeślą nowe

13 którzy zacytują kilkanaście postów pod cytatami pisząc: „Ja też” /„Zgadzam się”

5 którzy napiszą że odchodzą z forum bo nie mogą dłużej znieść kontrowersji wokół żarówek

4 którzy napiszą że „BYŁO!”

13 którzy napiszą żeby „szukać” zanim napisze się kolejne pytania o żarówki

1 który zrobi mały hijack i zapyta się jak wymienić klakson

1 który odpowie na oryginalny post po pół roku i zacznie temat od nowa.
Awatar użytkownika
By Quzziy
#8898
Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY
MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Napakowany Turek:
- Ty, a w ryj chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady,
nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła,
Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin -
zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami.
-------------------------------------------------------
A no .... Zapomnialem ze stad to skopiowalem :D


Przychodzi żaba do lekarza i mówi
-Panie doktorze coś mnie [ciach] w stawie
-To pewnie rak
Ostatnio zmieniony 25 lut 2009, 21:41 przez Quzziy, łącznie zmieniany 1 raz.
By agnieszka
#8902
Quzziy pisze:Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY
MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Napakowany Turek:
- Ty, a w ryj chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady,
nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła,
Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie
potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie
zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin -
zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami.


Ja zachowam się jak tych 4 z postu powyżej i napiszę: BYŁO
(na poprzedniej stronie tego wątku)
Awatar użytkownika
By judge
#8907
<Daymond> Dzisiaj taka akcja...
<Daymond> idę Jagiellońską w Szczecinie
<Daymond> po drugiej stronie biegnie młody chłopak, kurczowo trzyma torebkę kobiecą i reklamówkę, żółtą z NETTO
<Daymond> nic dziwnego, ale za nim goni kobieta, starsza
<Daymond> myślę sobię, po bohaterzę, ale że czerwone było i nie miałem powodu przejść na drugą stronę to olałem.
<Daymond> z tłumu wkońcu ktoś się wyrwał i zacinął pięść waląć młodzieńca w ryj.
<Daymond> ten upadł.
<Daymond> koleś go jeszcze złapał z wsiarz, z kolana z pięści o szkołę na rogu Jagiellońskiej i Piastów, ryj we krwi, torebka odzyskana
<Daymond> wszystko trwało 5 sekund
<Daymond> kobieta dobiega i krzyczy...
<Daymond> Panie, panie nie bij go to wnuczek, na tramwaj biegniemy.
<Daymond> konkluzja, młody łysy człowiek z damską torebką wcale nie musi być złodziejem?
<Jarecky> przestan nawet nie wiesz jak mnie ryj boli...

--------------------------------------------------

Ogłoszenie studenta AGH wirtualnej bazie ogłoszeń:

Kawałek raju: plaża, laski w bikini itd. 20.02.2009
Jajaja, xxx@o2.pl, tel: 000-00-00

Pokój w mieszkaniu post-studenckim, okolice Zwierzynieckiej

A więc...

Poszukuję czegoś, kogoś na wzór współlokatora - na coś w stylu... bo ja wiem - mieszkania studenckiego. Ja formalnie powinienem być już co najmniej profesorem, doktorem albo innym wampirem, ale użeram się jeszcze tym poprzednim etapem całej zabawy. Dlatego "post-studenckie".

Mieszkanie składa się z dwóch pokojów - większego z aneksem kuchennym, wyjściem na świat (zwanego też gdzieniegdzie "polem", patrz "na pole") i portalem do łazienki - oraz mniejszego. Mniejszego, ale tylko jak na warunki pałacowe - jest to i tak niezłe bydle i spokojnie możnaby tam zmieścić ze 100 osób (80 Amerykanów).

Całość znajduje się w ekskluzywnej kamienicy w centrum miasta, czyt. okolice owianego mgła PRL-owskiej legendy Domu Handlowego Jubilat. Więc jest gdzie zaopatrzyć się w wodę, papu i papier toaletowy. Kamienica znakomicie maskuje swój wykwintny status udając starą ruinę pełna bumelantów. Co prawda ostatnio kilku z nich odleciało do ciepłych krajów (ach, opieka społeczna, czy jak to się zwie), ale przynajmniej dwóch egzystuje sobie w okolicy. To naprawdę poczciwe i niegroźne osoby (szczepione), fani starożytnej muzyki wychwalającej taki tryb życia, której nurt uwidacznia się silnie w twórczości np. kapeli zwanej Dżem - będą w siódmym niebie.

Lokum zaopatrzone jest w wodę. Bieżącą, ale krakowską - więc ja do ust nigdy bym jej nie wziął. Mamy prąd, czasami kopie, ale da się znieść. Jest też Internet. Z kolei bliskie sąsiedztwo Wisły gwarantuje różne bryzy - ergo - w miarę świeże powietrze (jak na plugawy Kraków). W łazience jest pralka, niestety dorosły może mieć problemy ze zmieszczeniem sie w bębnie, "kabina" prysznicowa, a nawet taka muszla, na której się siedzi i z człowieka wychodzą różne złe rzeczy.

Ogólnie jest, jakby to napisał poeta, "nieźle odwalone". Sufit jest wysoko, sprzyja to myśleniu i ciężko na niego napluć. Ściany są otynkowane i pomalowane - nie posiadam niestety stworzonego do odróżniania kolorów mózgu kobiety, więc dla mnie wyglądają ok, nawet w dotyku są "wporzo".

Haracz, który płacimy właścicielom kamienicy - złowieszczej korporacji w której znikają ludzie i która planuje opanować świat ("pole")- prezentuje się następująco: czynsz 450 zł + opłaty. Możliwe, że ten zmaleje do 425 zł przez pierwsze sześć miesięcy roku bieżącego (jeśli tylko nasz Administrator wejdzie pewnej, głaszczącej kota, osobie odpowiednio głęboko w miejsce, gdzie plecy tracą to i owo). Opłaty to 60 zł daniny na Internet (pozwala na skuteczne mordowanie ludzi w grach sieciowych, więc jest ok) - daninę tę dzielimy na cztery, co zaokrągla się do 15 PLN. Do tego w zimie czasami grzeję, by zupa nie zamarzła, a także nałogowo używam prądu. Z 50 złociszy miesięcznie trzeba w najbardziej krytycznych miesiącach z kieszeni wysupłać.

Wychodzą więc kwoty relatywnie: niemałe, albo groszowe - jeśli spojrzeć przez pryzmat wszystkich mieszkaniowych atrakcji.

W obliczu czego - ucieszyłbym się niezmiernie z osoby potrafiącej pozyskiwać już mamonę. Czasami trza tu w coś zainwestować (np. w srajtaśmę) i byłoby mi miło w sposób niewysłowiony, gdyby ten wydatek złączył nas i tylko wzmocnił naszą przyjaźń.

Sam jestem osobą odrobinę ekscentryczną. Pracuję w sposob nienormowany, brnę w te dzienne studia - na mieszkaniu bywam więc nieregularnie, jednak w praktyce - mimo wszystko często.

Przede wszystkim nie chciałbym zamieszkać z idiotą i niemową. Stukroć bardziej wolę, a masochistą nie jestem, usłyszeć słowo-klucz "k***a", zostać uderzonym w gębę i wysłuchać bolesny monolog dotyczacy kontrowersyjnego tematu (np. "czemu nie zamykasz drzwi jak wychodzisz!") - niż użerać się z kimś skrywającym swoje mroczne myśli w najdalszych czeluściach umysłu. Miło byłoby też, gdyby trafił się ktoś nie będący nudziarzem. Zabawy z bronią, pirotechniką, sportami ekstremalnymi, skłonność do podróży, poszukiwań świętych Graali, zginania łyżeczek, wysyłania pieniędzy Ojcowi z Torunia, wyciągania ludzi z Matriksu, bycie osobą, o której małe, zielone karły mówią "Moc jest w nim silna" - właściwości to bardzo w tych ścianach cenione.

Siłą rzeczy będziemy na siebie wpadać, więc zależy mi, by były to chwile przepełnione "dobrą karmą". Nie mam absolutnie żadnych preferencji co płci, koloru skóry, wyznania i jak tam jeszcze się ludzików szufladkuje. Możesz zabijać koziołki, sypiać z Madonną, kroić psychopatów na plasterki, te pakować do foliowych worków, wypływać swoją łodzią na ocean i wyrzucać - póki nie śmierdzi i jest posprzątane - cacy.

Jeśli byłoby coś, czego niestety nie przepuszczę przez mój system kontroli jakości - będzie to bycie tzw. gejem. Niestety - chodzi tylko o mój komfort psychiczny. Takie tam zboczenie - proszę o tolerancje dla niego.

Omawiane cudo będzie do wzięcia od końca lutego, jak tylko "mój były" teleportuje stąd swoje rzeczy.

Wszelkich informacji udzielam pod numerem telefonu: 000-000-000; numerem komunikatora gg: 000000; adresem emaliowym: xxx@o2.pl.

Pozdrawiam,

M. eee?
Awatar użytkownika
By RaVaU
#8944
Zapraszam do obejrzenia filmiku, jest krótki :

FILM


Zdjęcie : :shock:

Obrazek
By jerryy
#9116
No ten to długo nie pożyje ;)
Awatar użytkownika
By Quzziy
#9124
Link jest do innego filmu
By Adin_GD
#9190
a jak by Wam się nudziło w pracy tudzież w domu to polecam 2 stornki

http://fun.noshit.pl niezłe fotki

http://www.koreus.com/modules/news/ niezłe filmiki

ps spawdzenie fun'a to 2 czynność wykonywana przeze mnie po przyjciu do pracy, 1 oczywiście kafa
Awatar użytkownika
By RaVaU
#9416
Obejrzyjcie ten film akurat Was pozytywnie nastroji na poniedziałek, początek pracy itd...

OGLĄDAJ
Awatar użytkownika
By Quzziy
#9430
Bylo chyba 2 dni temu jako maxior dnia :)
Awatar użytkownika
By RaVaU
#9995
Tutaj kolejna rzecz ,na którą wpałem w internecie.
Warte przeczytania :
Humor na środę :
Obrazek
Awatar użytkownika
By RaVaU
#10218
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Kilka najfajnieszych zdjęć.
Awatar użytkownika
By madaakwak
#14065
U lekarza:
- Pali pan?
- Nie.
- Pije pan? - Też nie!
- Co się pan tak cieszy... I tak coś znajdę..

A jaka jest najtrudniejsza czynność na świecie?
Palenie papierosa i robienie kupy, bo trzeba jednocześnie ciągnąć i pchać...

Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?

- Tak, szybko się k**** męczę...



Miejski autobus. Nastolatek do kaszlącej staruszki: - Na zdrowie, babciu! Przecież zakaszlałam a nie kichnęłam, chłopcze - odpowiada staruszka. - Dla mnie babcia mogła się i ch..em zadławić - harcerz grzeczny musi być i basta!




Piwo, a żeńskie hormony:

Ostanie badania naukowe ujawniły, ze piwo zawiera żeńskie hormony.
Eksperyment przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 100 mężczyzn. Aby
sprawdzić, czy rzeczywiście piwo zawiera żeńskie hormony, każdy z nich
dostał 11 0.5 litrowych butelek celem wprowadzenia ich zawartości do
organizmu.

Czas badania wynosił ok. 3 godzin.
Oto wyniki eksperymentu:

- u 75% stwierdzono zaburzenia myślenia i mowy,
- 100% nie potrafiło prowadzić samochodu,
- u 90% zauważono tendencje do tycia,
- 80% wpadło w melancholie i wybuchało płaczem o byle głupstwo,
- 80% chciało wydać pieniądze na byle co,
- 75% trudno było zrozumieć,
- 95% musiała usiąść, żeby się wysikać.
I jak tu powiedzieć, ze w piwie nie ma żeńskich hormonów!






Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do e-papierosy-forum.pl - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Gówniarzu, zatłukę cię, jak jeszcze raz otworzysz drzwi od kibla!
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 71
Akcyza - Jedziemy z koksem!

Braliście udział w akcji w 2015? To zasady są Wam […]

Simple Mango

#BE_ILLUMINATI #ILLUMINATI #K_IlLUMINATI #BE_WELL […]

Atomizer Wotofo and Mr.JustRight1

Dzień dobry. Wczoraj zakupiłem atomizer Wotofo rda[…]

Smok Nord vs Smok Fetch Mini?

Witam! Przymierzam się do zakupu nowej fajki. Głów[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.