EPF
O e-paleniu w Polsce i za granicą
Awatar użytkownika
By gizmo
#1898346
Nie wiem, czy to odpowiednie miejsce, ale chciałabym, żeby przeczytało jak najwięcej osób.

Lubię wszystkiego spróbować i przekonać się organoleptycznie o wadach i zaletach wapowania. No w tym wypadku podgrzewania.
Kupiłam (w promocji po konsultacji z "ekspertem" Iquos 2.4 plus. Zapłaciłam 150 Pln za zestaw koszujący w normalnej sprzedaży 270 Pln. Dodatkowo dostałam 60 (trzy opakowania) wkładów - wybrałam najbardziej intensywny smak tytoniu beż dodatków, normalna cena jednego opakowania 15 Pln. Gdyby nie spełniał moich oczekiwań, mogę zwrócić po dwóch tygodniach. Zresztą wzięłam tylko dlatego, bo nawet ciekawość nie skłoniłaby mnie do wyrzucenia tylu pieniędzy (315 złotych).
Próbę przeprowadziłam na sobie - 40 lat palenia (Sporty, Ekstramocne, Caro, potem Wiarusy, Lucky Strike, Camele, Marlboro i Chesterfieldy). Od dziesięciu lat wapuję, początkowo e-papierosy, później mody. Obecnie tytoniowe liquidy samoróbki 8 - 10 mg, na grzałkach 0,4 - 0,6 Ohm i przy mocy 12 - 18 W. To żeby było wiadomo, z czym porównywałam Iqosa. Ale zacznę od początku.

Opis próby:
Instrukcja po polsku i angielsku, w każdym języku bardzo mętna. Nie da się opanować urządzenia bez informacji ze strony Iquos, zakładka Pomoc. Brak (w obu miejscach) podstawowych danych technicznych, np. pojemności baterii i podręcznej ładowarki.
Na wkładach nie ma informacji o zawartości nikotyny.
Po zebraniu rozproszonych informacji przygotowałam sprzęt. Diody migały, jak należy, więc przystąpiłam do "podgrzewania".
Włożyłam wkład, przytrzymałam guzik do wibracji - gotowe. Ciągnę i nic. po jakichś pięciu, dziesięciu sekundach czuję, że zasysane powietrze się nagrzewa, po chwili pojawia się biała mgiełka, bardzo nikła, dla mnie bez żadnego smaku (zdaniem męża to słaby smak podłego tytoniu). Zaciągam się z dziesięć razy, płyciutko, bo inaczej się nie da. Dioda miga na czerwono - podgrzewacz się rozładował. Tak zresztą w przybliżeniu miało być - czternaście zaciągnięć lub pół minuty. Wyjmuję wkład zgodnie z instrukcją, ale cała zawartość papierka zostaje na grzałce. Trudno. Wytrzepuję i oglądam, co wypadło - coś jakby zgnieciona krepina lekko przyczernion na styku z grzałką. Doładowuję podgrzewacz. Szybko idzie, jakieś półtorej minuty. Zakładam nowy wkład. Przebieg operacji taki sam - najpierw zimne powietrze, potem ciepławe, zanim dobrze się rozgrzeje i cokolwiek poczuję, bateryjka wyczerpana. Wyjmuję wkład bardzo ostrożnie. Tym razem zawartość w nim siedzi. Ładuję podgrzewacz, zakładam ten sam wkład i powtarzam. Po wyczrpaniu baterii robię sekcję wkładu - wysypują się poczerniałe "igiełki" (w nieużywanym wkładzie są brązowe. Nie wiadomo, co to jest) i kawałek nadtopionego z jednej strony przezroczystego plastiku. Reszta to chyba filtry, jeden bibułkowy, drugi nie wiem z czego. Pakuję Iquosa razem z niezużytymi wkładami do odesłania. Niedobór nikotyny mnie męczy, więc łapczywie przysysam się do mojej ósemki... dwa maszki, co za ulga.

Wnioski
Iquos w żadnym wypadku nie zastąpi analoga nikomu, kto palił więcej niż dwa papierosy dziennie, czyli "dla ozdoby".
Jeśli ktoś jest palaczem (od 10 sztuk dziennie) musiałby chyba "podgrzać" z dziesięć wkładów, żeby zastąpić papierosa. I dostać szału, bo w kółko trzeba ładować podgrzewacz. Na ile ładowań podgrzewacza starczy ładowarka, nie wiem. Producent pisze tylko , że ładuje się ją półtorej godziny.
Smak i opar w praktyce nie istnieją, o "kopie" (mam na myśli to odczucie w gardle przy zaciągnięciu, a nie szok nikotynowy) nie wspominając.
W moim mniemaniu to sprzęt dla osób niepalących i raczej celebrytów, nie szarych ludzi, bo kogo stać na urządzenie za 270 i pewnie ze trzy paczki wkładów dziennie. I kto ma tyle czasu na obsługę. Napewno nie dla kogoś, kto próbował wapowania.
Jednym słowem - totalna porażka. Nawet dla kogoś, kto jeszcze ciągle czasem używa "maluszków", klasycznych 510 lub KR808D 280 mAh z atomizerami watkowymi lub clearomizerami 0,6 ml (tak, Chińczycy nadal to produkują!).
By Maskota
#1898350
Dobrze że tak obszernie to opisałaś :) bo sam chciałem sprawdzić z czym to się je, i przy okazji mieć kompaktowy sprzęt na jakieś małe wyjścia. Niby mój lekarz używa i mi też polecał ale powiedziałem że mam elektryka, stwierdził że iquos przynajmniej smakuje jak papieros ;) Tylko że dla kogoś kto 4 dni temu wciągał 2 paczki czerwonych marlboro a teraz 4 pełne baniaki k5 go ten iquos tak potrzebny j użyteczny jak dziura w moście :D
Awatar użytkownika
By Baryua
#1898360
Przypomniało mi się coś propos doktorów.
Niedawno, gdy otworzyłem drzwi gabinetu kierownika pewnego oddziału w pewnym szpitalu wojewódzkim, to zanim zaprosił mnie do środka, przez chwilę machał ręką rozpędzając wypuszczany dym. Pomyślałem sobie "fajkę palił", ale będąc w środku nie czułem smrodu dymu papierosowego, w zasadzie nic nie było czuć. Dopiero po kilku sekundach zauważyłem na jego biurku białe Pico 75W + Melo 3 Mini :D
By joloass
#1898365
Ciekawa recka ... czyli praktyka jedynie potwierdza rozumowe przypuszczenia, ze podgrzewac to mozna chlodna zupe w celu jej spozycia, a nie tyton o stalej konsystencji z zamiarem jego "wypalenia" :lol:
Najgorsze jest to, ze promuja masowo ten drogi w sumie shit, jako jedynie sluszna oraz najzdrowsza alternatywe dla zwyklego papierosa. Niech im ziemia lekka bedzie za te kolejna forme spolecznej indoktrynacji zainspirowana wlasnym wylacznie interesem :twisted:
Awatar użytkownika
By gizmo
#1898378
To coś w środku nie jest tytoniem, tylko pomarszczoną bibuła. Nie wiem, może srobioną z tytoniowych liści, przecież to w sumie też celuloza. Wydaje mi się, że raczej są nasączane, ale to tylko domniemanie. Gdyby tak było, mogliby podać zawartość nikotyny i skład chemiczny, jak w normalnym liquidzie. Poza tym to coś się zwęgla. A plastikowy koreczek nadtapia i na nim też pojawiło się coś czarnego na styku z częścią "tytoniową". Poświęcę się, spróbuję "podgrzać" jeszcze jeden i zrobić zdjęcia.
Awatar użytkownika
By tajwoj
#1898381
gizmo pisze:To coś w środku nie jest tytoniem, tylko pomarszczoną bibuła. Nie wiem, może srobioną z tytoniowych liści, przecież to w sumie też celuloza.


To jest to:
https://www.comasitaly.com/en/machinery ... technology

Co do niezwykle powolnego grzania i nadtopionego plastiku, to chyba Twój egzemplarz jest wybrakowany.
Dwaj koledzy w pracy tego używają i tak się nie dzieje ale kilkakrotnie już korzystali z wymiany gwarancyjnej.
Wygląda na to, że elektronika w tym wynalazku jest zrobiona z odrzutów z produkcji Ajdżasta.
Inna sprawa to, że opary z tego po prostu śmierdzą i zapach przypomina woń z ToiToi na wielkiej publicznej imprezie.
By joloass
#1898384
A jakie to ma znaczenie, czy to jest tyton czy tez jakas jego postac poprawiajaca efekty podgrzewania, skoro to cos ma ostatecznie stala konsystencje ?
W sumie wlasciciele tego wynalazku nie moga byc pewni nawet czego opary wlasciwie wchalaniaja; przypomina skondensowany budyn z tytoniu pociety na wiory ? :lol:
Zwykle papierosy okazaly sie tak szkodliwe, miedzy innymi dzieki polepszaniu wlasciwosci tego ostatniego; do rownomiernego spalania, lagodniejszego smaku, zapachu ...
To co dopiero mozna zrobic z takim budyniem, juz na etapie jego pozyskiwania *BOJE SIE*
Awatar użytkownika
By bulit73
#1898386
tajwoj pisze:Inna sprawa to, że opary z tego po prostu śmierdzą i zapach przypomina woń z ToiToi na wielkiej publicznej imprezie.

To dość delikatne porównanie. Robię u ludzi remont i właściciel ma ten wynalazek. Jak jest w pobliżu, nie idzie wytrzymać. Do tego stopnia, iż poprosiłem, żeby przy mnie tego nie używał :lol:
Awatar użytkownika
By Nałóg Totalny
#1898393
@bulit73 brawo dla ciebie za asertywność :beer: Ja też jak to powąchałem, ba...spróbowałem, to stwierdziłem, że to jeden z cięższych smrodów jaki wpadł w moje nozdrza ever. Syf...
Awatar użytkownika
By gizmo
#1898458
Co do zapachu sprzeczać się nie będę. Węch podobno wysiada z wiekiem pierwszy, a i po czterdziestu paru latach palenia pewnie się zużył. Aromatów muszę wlewać po 10 do 15% (Mary Jane), gdy zalecają 2,5 do 5%. W pełni poczerniała zawartość i nadtopiony plastik były po dwukrotnym podgrzewaniu jednego wkładu. Po pierwszym podgrzaniu czarna była tylko cienka warstwa wokół grzałki, trzy czwarte zawartości bez zmian. Może trzeba się nauczyć, ale sądzę, że to urządzenie nie zastąpi papierosa. Kiedy zaczynałam wapować kartridże mieściły 0,3 ml i mimo wszystko to odpowiadało wypaleniu dwóch - trzech papierosów. Pierwsze dostępne liquidy miały 6, 12 i 16mg, wkrótce potem pojawiły się 18 i 24. To już wystarczało na dłużej, bo kilka maszków wystarczyło nawet na porannym głodzie. Iquos tylko mnie rozwścieczył. Nawet zdeterminowana nie dałabym rady rzucić palenia na czymś takim. Nie po conajmnie paczce analogów dziennie.

Ups. Przepraszam za literówki. I ewentualne błędy :(
By gourmet
#1898930
Dzisiaj miałem okazję obserwować znajomego z tym ustrojstwem. Ręce pełne roboty, co chwila coś wkładał, wyjmował, zamieniał. Nawet nie mogłem spróbować jak to smaczy, bo ciągle był w obróbce. Widziałem chmurkę z tego przyrządu, naprawdę nikła. Wg mnie porażka.
Awatar użytkownika
By gizmo
#1898965
Przeprowadziłam jeszcze trzy testy = trzy podgrzane wkłady. Przeprowadzilam sekcje. Próba pierwsza - zawartość pociemniała, lekko poczerniała przy grzałce, plastik nadtopiony. Próba druga - żeby nie ciągnąć zimnego, poczekałam, aż pojawi się opar (policzyłam do trzydziestu, pojawiła się nikła mgiełka przy guziku). Po jednym zaciągnięciu letnim oparem dioda zaczęła migać - koniec bateryjki. Próba trzecia - dwa podgrzewania. Zawartość mniej poczerniała, niż przy pierwszym podwójnym podgrzewaniu, plastik nadtopiony.
Mam zdjęcia i spróbuję wrzucić, o ile mi się uda, bo przez dziesięć lat nie opanowałam tej trudnej sztuki.
Awatar użytkownika
By Superlux
#1899187
Mój kumpel po prawie 30 latach palenia przerzucił się na to ustrojstwo i trwa tak z tym od jakichś 3 miesięcy. Nic mu się jeszcze nie zepsuło, w jego mniemaniu wszystko działa jak należy i poinformował mnie...że jemu to pomaga. Kilkakrotnie proponowałem mu podarunek w postaci dowolnego zestawu z mojej kolekcji ( no może prawie dowolnego :lol: ...) ale odmówił i jedzie na iquosie. Spróbowałem, dla mnie to badziew ale jemu na razie się podoba...i pomaga ( tzn skutecznie powstrzymuje go przed powrotem do analogów ). Poza tym ja po prawie 10ciu latach wapowania mam już swoje schizki, ulubione smaczki a EIN stały się moim hobby. Ja nawet nie mam zamiaru tego rzucać...i naprawdę trudno by mi było nagle zastąpić to czymś innym.

Pomimo tego że wszystko to pachnie mi jakąś totalną ściemą...szanuję jego wybór, dla niego widocznie to nie jest ściema i jeżeli jakimś cudem Iquos pomoże mu w rzuceniu palenia na dłuższy czas...lub na zawsze to trzeba będzie przyjąć to do wiadomości i uznać że tak naprawdę...wszystko jest możliwe :mrgreen:





:drinkb
By Jokerek7
#1899219
Hej,
Również miałem okazje spróbować tego cuda technologii i tak:
1. Odczucia smakowe jak i chmura są zbliżone do analogów
2. Jeśli miałbym wydać 300 zł na to urządzenie to zdecydowanie wolałbym zainwestować w zestaw (Box + parownik)
3. Dziennie używałbym pewnie 1 paczkę wkładów - paliłem paczkę papierosów dziennie i z tego co mówili znajomy używający IQosa czy tez IQuosa zużywają tyle paczek wkładów ile palili analogów - co daje 15 zł dziennie. Za liquid dziennie wychodzi mi około 2 zł.

Podsumowując nie rozumiem i nie zrozumiem fenomenu tych podgrzewaczy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
By joloass
#1899225
Jokerek7 pisze:Hej,
Podsumowując nie rozumiem i nie zrozumiem fenomenu tych podgrzewaczy.

Obrazek
Fenomen polega na tym, ze przecietny odbiorca powszechnie dostepnych informacji caly czas slyszy/ czyta o niewatpliwej szkodliwosci palenia, nastepnie o potencjalnych niebezpieczenstwach zwiazanych z wapowaniem, aby wreszcie otrzymac panaceum na wzor gwiazdki z nieba od sw. Mikolaja w postaci Iquosa.
Jak sie konczy czy tez skonczy i ta historia mozna sie latwo domyslec, majac chociazby na uwadze wlasne dziecece doswiadczenia z wyzej wspomnianym dobrodusznym panem *SMOKEKING*
Awatar użytkownika
By Mak
#1899304
Pięć dni zastanawiałem się czy się tu wypowiadać aż w końcu się zdecydowałem, więc wypowiem się na podstawie moich doświadczeń i paru znajomych którzy używają iqosa i mają takie same odczucia jak ja, ale bardziej w pozytywach. Samego Iqosa używam już ponad dwa lata, a od 6 miechów ze względu na mój ponad roczny wyjazd do chin używam hybrydowo iqosa i EIN.
Pierwsza rzecz iqos ma najbliżej zbliżony smak do zwykłych papierosów co dla osób przechodzących z analogów jest całkiem ważne i ułatwia nie wracanie zwykłych petów.
Druga rzecz wygoda używania to jest powód przez który ja i większość znanych mi osób rozstawała się z EIN, idąc na miasto biorę iqosa i paczke heetsow i tyle mieszczę to w kieszeni, nie mam problemu z wylewaniem się liquidu, spaleniem grzałki na mieście gdzie na szybkości mogę kupić nowej, czy zgubieniem/zużyciem liquidu, którego też nie jestem w stanie kupić o 2 w nocy, w iqosie co najwyżej skończą się heetsy to dostane je bez problemu na każdej stacji czy żabce lub większości sklepów.
Trzecia rzecz to sam rytuał/przyzwyczajenie, w iqosie wkładasz heetsa robisz mniej więcej tyle samo chmur co z zwykłego papierosa wyrzucasz koniec, z EIN wiele osób po prostu nigdy się nim „napala” bo możesz ciągnąć ile chcesz, aż do przedawkowania nikotyny. Cena iqosa to też nie jest 300zł bo urządzenie kupuję się najczęściej za około 100zł lub jak za więcej to z darmowymi paczkami heetsów, że koszt wychodzi około 100zł, więc cenowo lepiej porównywać do EIN w tych okolicach cenowych.
Z EIN moją przygodę zacząłem ponad 10 lat temu(odkąd zarejestrowałem się na forum) zaczynając od DSE 901 przez różne inne wynalazki, na EIN wytrzymywałem najdłużej rok i wracałem do analogów, sam iqos sprawił, że zwykłego papierosa nie miałem już od 2 lat w ustach. Większość osób które znam które aktualnie używa iqosa również miały przygodę z EIN i po prostu wracali do zwykłych fajek lub kopcili hybrydowo. Tak na zakończenie nie okłamujmy się dla osoby która używa EIN X lat to przejście na iqosa byłoby krokiem wstecz, ale dla osoby która siedzi na analogach to krok do przodu.
Awatar użytkownika
By gizmo
#1899523
Rozumiem, że każdy ma swoje misie :). Myślę, że poza liczbą wypalanych papierosów ma znaczenie sposób palenia. Większość z nas pewnie pamięta taki widok - trzy nadpalone papierosy w popielniczce, czwarty w ustach. e-p mają taką zaletę, że można się zaciągnąć dwa - trzy razy i odłożyć. Z mojego punktu widzenia wadą modów jest to, że nie da się używać pod prysznicem, no i trzymać w ustach, kiedy ręce zajęte. Z tego powodu przez lata wapowałam tylko na małych automatycznych bateryjkach :). Ale Iqos nawet tego nie daje. Bardzo często przytruwałam się analogami do bólu głowy. Ale tylko raz naprawdę się zatrułam, tak do walenia serca i wymiotów i był to apteczny inchalator, popularnie zwany tamponem. W nim nie można było regulować ilości wdychanej nikotyny, nie miał smaku i zapachu. Z liquidem zawsze wiem, co sobie zmieszałam. Po prostu nie można się zatruć, chyba że zrobi się to na własne życzenie.
Za swoje Iqosa (już odesłanego) zapłaciłam 150,- , w tym trzy promocyjne opakowania wkładów (też odesłane). W podaną przez Maka cenę jakoś nie wierzę. Mam znajomych w straży miejskiej i kolegę emeryta, dorabiającego jako nocny strażnik. Dla nich e-p są naprawdę tanią opcją. Na używanie Iqosa napewno ich nie stać. Ani nie mają możliwości bawienia się pięć minut, żeby zaciągnąć się letnim oparem parę razy. Myślę, że na forum udzielają się najczęściej fani i gadżeciarze, dla których nie to jest najważniejsze. Tymczasem tanie zestawy boxów to na przykład Vapor Storm Puma Baby 80W TC Box MOD, albo Digiflavor Helix Box MOD z e-dym, obecnie amerhan (trafiłam na promocję, czy tam wyprzedaż i kupiłam za odpowiedno 60 i 45 PLN), i Doggystyle Styled RTA Rebuildable Tank Atomizer (pojemność rzeczywista 3,5 ml) z Fasttech - około 8 USD. Do tego dwa akumulatory. Boxy są bez bajerów, więc raczej się nie psują, gwarancja pół roku. Atomizery mają słabe zbiorniczki i lepiej od razu kupić zapasowe (coś w okolicach 6 USD za pięć sztuk). Do tego 100 gotowych watek Cirane za 4,5 USD (jedna starcza na trzy razy, jeśli je trochę rozluźnić i rozciągnąć, i dodatkowo 100 gotowych grzałek 0,5 ohm (takie z cienkiego drutu, mniej żrą baterie) - to też z Fasttech. Zresztą grzałki i watki w podobnych cenach są na Aliexpress. I jeszcze jedno - paczuszki z watkami, grzałkami i atomizerami Doggy weszły bez kontroli, bo są małe i lekkie, choć przyznam, że byłam ostrożna i kupowałam oddzielnie, żeby nie stracić za dużo (wprawdzie urząd celny odesłał do Fasttechu zatrzymany mod i Fasttech zwrócił pieniądze, ale potrącił 12 USD. Przy tańszych rzeczach zwrotu by nie było). Nie chce mi się liczyć, ile to łącznie. Zestaw starczy na pół roku, albo i na rok, o ile się mod nie zepsuje. Grzałka pracuje z tydzień, watek starczy na 200 - 300 wymian. Liquidu napewno nie da się zużyć za 15 PLN dziennie.
Pewnie rozpisałam się nie na temat, ale sądzę, że to też mogą być użyteczne informacje.

Witam ! Otóż od paru lat vapowalem na smoku big ba[…]

Smok Nord opinie

Hej, od pewnego czasu zastanawiam się nad Nordem, […]

TFV12 na niskiej mocy

Witam. Zastanawiam się nad kupnem TFV12. Pozostaje[…]

Coppervape Skyline RTA

Niedawno pojawił się klon ciekawego parownika Skyl[…]