EPF
Zdrowotne aspekty e-palenia.
Awatar użytkownika
By hrb
#1453156
Jeśli piszesz o moich wypocinach *BOJE SIE* , to jeśli masz pomysł jak to wykorzystać, masz moje pełne poparcie. Rób użytek jak tylko się da. Zrzekam się wszelkich praw dla wyższej idei :)
Awatar użytkownika
By bofh
#1474796
Przypomnę nieśmiało, że temat dotyczy skutków ubocznych rzucania palenia BEZ elektronicznych papierosów :monkey:

Ale ten temat tak ma, że więcej tu offtopa niż treści stricte tematycznych :mrgreen:

Ale muszę mimo wszystko coś sprostować: @gussow02 nie stopniowo! albo palisz analogi, albo wapujesz. Tzw. palenie hybrydowe, czyli i analogi i wapowanie to zło, bo łatwo o niekontrolowane przedawkowanie nikotyny. Poszukaj tematu "Palenie hybrydowe jest do bani" ;)
By Landryna
#1479990
U mnie rzucanie palenia było koszmarem. Wieczna nerwica, trzęsące się ręce i obłęd w oczach. Na szczęście szef mi powiedział o wapowaniu, wcześniej prawdę powiedziawszy się w ten temat nie zagłębiałam. Poczęstował, spróbowałam i tak przy tym zostałam. Rzucanie analogów bez wsparcia to dramat, w którym mało kto zostanie zwycięzcom.
By laqum
#1504348
Moja historia z rzucaniem palenia była bolesna i ciężka psychicznie. Jestem studentem Akademii Morskiej w Szczecinie (k. nawigacja). Na tej uczelni trzeba mieć niezłe zdrowie, sprawko tu, sprawko tam, od 8 do 18, nauczyć się na to i do tego trzeba mieć 100% obecność (nie pytajcie się po co, taka ustawa międzynarodowa ;) ). Któregoś dnia stwierdziłem, że przez fajki źle się czuję, nie mam siły latać i męczyłem się przy wejściu na 4 piętro akademika. Nie jestem osobą otyłą, mam krzepę, ale przez fajki strasznie padła mi kondycha. Któregoś dnia poszedłem do centrum handlowego i kupiłem swojego pierwszego elektronika (zestaw Volish Black) plus liquid 11mg. Następnego dnia nie zapaliłem żadnej fajki, a tylko e-papierosa. Paliłem go praktycznie non stop (znaczy robiłem sobie przerwy). Po tygodniu dosyć dobrych rezultatów, nadszedł dołek... i to dosłownie. Jadłem sobie obiad, gadałem z koleżanką na Facebooku i w pewnym momencie doznałem szoku. Coś jakby w klatce piersiowej. Dostałem ataku paniki, cały czas trzymałem się za rękę i mierzyłem sobie puls. 65-70 w spoczynku, podczas ataku paniki 70-85. Nie wiedziałem co się dzieje w pewnym momencie, w głowie mi się kręciło, a na klatce piersiowej czułem cegłę i mrowienie w płucach. Noc przeszła mi bardzo ciężko. Spałem tylko 2-3 h. Co najlepsze nie myślałem o fajkach. Zacząłem czytać o stanach przedzawałowych i zgadzało się z tym tylko poczucie zagrożenia. Non stop bałem się , że zaraz umrę. Następnego dnia poszedłem do lekarza w akademiku. Zlecił mi EKG, które zrobiłem na miejscu. Z niego wyszło tylko, że mam przerost mięśnia sercowego, ale to pamiątka po trenowaniu w okresie podstawówka-gimnazjum biegania i skoku w dal. Potem myślałem, że to zatrucie nikotyną i odstawiłem e-papierosa, ale nie mijały objawy. Wszystko nasilało się plus do tego pojawiły się bóle płuc i częste bóle głowy.

Gdzieś na google znalazłem opisy ludzi, którzy rzucili palenie papierosów w ten sam sposób, mieli te same objawy. Okazało się, że jest to najgorszy sposób rzucania, ponieważ powoduje on szok oraz związki, które mimo, że są rakotwórcze, skutkują lekkim znieczuleniem płuc, więc organizm dopiero poznaje płuca bez tych związków.

Wróciłem do e-papiersa ale już 6mg . Po dwóch dniach poczułem się lepiej, plus pomagam sobie herbatką z melisy (tylko jak nie muszę się uczyć, bo mnie zmula ona). Kondycja polepszyła się, brak porannego kapcia w pysku, lepiej się wysypiam, potrafię się skoncentrować na zajęciach , a nie tylko dążyć myślami do paczki śmierdzieli. Teraz na pewno w inny sposób rzucałbym papierosy, ale jestem dumny, że już miesiąc jestem czysty. Plus zaoszczędziłem kupę hajsu. Średnio 2-3 olejki plus grzałka na miesiąc (plus w tym miesiącu kupiłem tulejkę bo pokruszyła mi się) to mniej wychodzi niż paczka co drugi dzień.
Awatar użytkownika
By tjt
#1505223
@laqum: Dobrze, że przetrwałeś ten okres.

Temat może dotyczy skutków rzucania bez e-fajka ale tak naprawdę wszystkich interesują skutki uboczne jakiekolwiek przy rzucaniu. Ja obecnie jestem na drugim podejściu przerzucania się na e-papierosy. Dwa lata temu miałem przelotny romans z Volishem Ego i paliłem trochę hybrydowo uważając, że i tak wychodzę na plus skoro ograniczam zwykłe palenie. Udało mi się dojść do kilku dni przerwy od analogów, potem jednego zapaliłem i stwierdziłem, że śmierdzi niesamowicie więc jest dobrze. Niestety zaczęły mi się pewne problemy z efajkiem typu wyciekanie liquidu, dużo rąbania ze zmianami grzałek (i ich przepalaniem). Jedna impreza, druga impreza z analogami i wróciłem do normalnego palenia.

Ostatnimi czasy przypadkiem natrafiłem na mody i różne "lepsze" e-papierosy. Zainteresowałem się tematem bardziej bo akurat odkryłem, że znajomy z pracy używa Kangertecha Subox Mini. Zgrało się to z moją wracającą niechęcią do analogów która się nasiliła po dwóch meczach w piłkę nożną gdy umierałem na potęgę. Stwierdziłem, że skoro wraca niechęć do petów to jest to dobry moment na rzucenie normalnego palenia. Szybko zaopatrzyłem się, podobnie jak mój kolega, w Suboxa Mini i wróciłem do vapowania. Ostatniego papierosa zapaliłem we czwartek jak wracałem ze sklepu (bez rytuału typu oto mój ostatni papieros). Od zmontowania Kangera tylko sobie e-dymię i nie czuję potrzeby analogów chociaż pół paczki gdzieś tam sobie leży. Wiem, że byłem uzależniony od tych chwil z papierosem. Sięgania po fajka gdy szedłem na autobus, gdy robiłem sobie przerwę w pracy itp... W tych chwilach używam e-fajka i nie czuję potrzeby palenia zwykłych szlugów. Po prostu nie mam na nie ochotę i tyle. Złapałem zajawkę na vapowanie i to mi pasuje. Dzisiaj mija 5 dzień jak nie zapaliłem zwykłego papierosa niestety ciągnie to za sobą negatywne skutki, które chyba muszę przeczekać. Zauważyłem, że od pierwszego dnia bez analoga pobolewa mnie głowa. Ćmi mnie tak cały dzień i nie wiem dlaczego. Większość opinii opisuje przypadki niedoboru nikotyny ale nikotyna jest bo z vapowania. Mam nadzieję, że to kwestia innych substancji, które zawierały analogi a mój organizm się do nich tak mocno przyzwyczaił, że ich brak powoduje ten objaw.... Nikotynę przecież dostaję dymiąc 6 lub 12 mg liquidy od Bill'sa. Jestem ciekaw jak długo to potrwa...
Awatar użytkownika
By hrb
#1505238
tjt Ból głowy jest raczej objawem przedawkowania nikotyny niż jej niedoboru. Weź pod uwagę nie tylko moc, ale też ilość "przerabianego" liquidu. Twój obecny sprzęt w porównaniu z wcześniej posiadanym volishem, ma się jak BMW do Forda T (tak, tak, mody też są OK, tylko mają pecha do właścicieli) i zużycie liquidu też ma sporo większe. Zmniejsz moce o połowę i sprawdź czy bóle głowy nie ustąpią.
Powodzenia w przejściu na jasną stronę.
Awatar użytkownika
By Rob_cig
#1505258
I ja sądzę, że Twoje bóle głowy to objaw odstawienia analogów. Nie napisałeś ile ich dziennie używałeś (jak mocnym byłeś palaczem).
Nikotyna z analoga wchłania się ZNACZNIE szybciej niż z e-p. Max stężenie uzyskuje w ciągu 5 min z analoga i 25-35 min z e-p. Być może jednak brak ci tego "szybkiego strzału w płuco".

Mam podobny objaw w pracy (przerwa dopiero po 4 godzinach). Już po 2-giej godzinie bez nikosi zaczyna boleć mnie głowa.
Znalazłem na to sposób- od pewnego czasu używam (tylko w pracy) SNUSu i głowa nie boli.

Co to snus? ano google wujek odpowie. Kupić w PL daje się jako kolekcjonerski wyrób.

Po pracy z przyjemnością chmurzę, choć coraz już słabsze i jakby mniej.
Awatar użytkownika
By tjt
#1505292
@hrb @Rob_cig: fakt, zapomniałem wspomnieć o dotychczasowym "spalaniu". Wypalałem paczkę na dobę tj. codziennie mniej więcej w podobnej godzinie kupowałem nową ramkę ulubionych Marlboro Ice Blastów.

Ból głowy jest bardziej z tych ciśnieniowych czyli dopóki się mocno nie ruszam to jest w miarę ok ale jak tylko np. się pochylę czy wykonam jakiś szybki ruch to czuję bardziej intensywne kłucie. Nie jest jakiś mega mocny natomiast po prostu przeszkadza i powoduje dyskomfort. Obecnie zalewam tylko 6mg liquidy lub mieszam 6 z 12 (sama 12 jest dla mnie za mocna). Ból lub uczucie ciężkości głowy pojawia się także rano w momencie wstawania czyli w chwilach w których nikotyny w organizmie teoretycznie powinno być najmniej. Czasami mam wrażenie, że e-dymienie lekko ten ból uśmierza.


Chyba zrobię tak: narazie kontynuuję vapowanie jak dotychczas i jeśli w ciągu następnego tygodnia nie przejdzie to skontaktuję się z lekarzem. Opcje typu "spalę analoga i sprawdzę jak pójdzie" odpadają bo nie chcę mieć już zwykłego papierosa w ustach. Nie chcę i nie czuję takiej potrzeby.
Awatar użytkownika
By zapominajka
#1505380
Ja mam uczucie ciężkości codziennie rano. Pierwszym i najbardziej dokuczliwym jest dźwięk budzika :lol:
A tak na poważnie, to pamiętam, że gdy pierwszy raz odstawiałam analogi to też mnie głowa pobolewła. Nie jakoś mocno, ale jednak. Po ok dwóch tygodniach było już ok.
Awatar użytkownika
By tjt
#1505390
Czyli jakby nie było - odstawienie analogów powoduje oczyszczanie organizmu i konieczność jego ponownego przystosowania do normalnego funkcjonowania po 6 latach trucia.
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1505457
Dużo by pisać o tym, kiedy rzucałem palenie bez e-p. Postaram się ująć to w wielkim skrócie.
Nagłe zasłabnięcia, bóle głowy, rozdrażnienie.
Po konsultacji z lekarzem i przeprowadzeniu wielu badań usłyszałem od niego następujące słowa: Pan nie może tak natychmiast rzucić palenia, bo w pana przypadku grozi to śmiercią z powodu szoku dla organizmu spowodowanego odstawieniem papierosów. Wtedy zacząłem palić ponownie i wszystkie dolegliwości natychmiast ustąpiły.
Gdy przesiadłem się na e-palenie, po pewnym czasie zacząłem odczuwać dość silne bóle w klatce piersiowej. Po kolejnych badaniach i rozmowach z lekarzem okazało się, że jest to skutek odstawienia analogów. Bóle z biegiem czasu występowały co raz żadziej, aż po około 3-ch miesiącach ustąpiły całkowicie.

________________
Tapa tapa z es piątki.
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1505490
To nie chodzi o czas palenia, chociaż wtedy paliłem ponad 20 lat, a o zachowanie organizmu w przypadku takiej zmiany. Należę do nielicznej grupy ludzi, gdzie drastyczne zmiany, nie tylko palenie, ale również nagła zmiana diety prowadzi do szoku. Muszę się dość mocno pilnować.

________________
Tapa tapa z es piątki.
By laqum
#1512478
Chyba czas dodać nowy wpis do moich poprzednich wypocin. Jednak stwierdziłe, że lepiej będzie jak napisze nowy post, ponieważ przekaże nowym osobom pewną wskazówkę.

Ostatnio opisywałem problemy z serduchem. Byłem u kardiologa w Szczecinie i mimo idealnych wyników serca miewam dalej lęki. Jednak potrafię je kontrolować. Jedyny minus to to, że bywają poranki kiedy mam ochote umrzeć. Jednak zrobiłem sobie terapie, ponieważ bardzo ciężko było mi utrzymać normalne funkcjonowanie, więc wróciłem do palenia (2-3 fajki dziennie w rownych odstepach). Nie potrafie samemu zapanowac nad dusznosciami i problemem z brakiem powietrza w plucach. Napedza to mysli "a moze ja mam raka pluc". (Mam zamiar wybrac sie na przeswietlenie pluc). Jednak szukajac w google podobnych objawow znalazlem mase ludzi z podobnymi odczuciami. Troche mnie to uspokoilo. Z dusznosciami radze sobie e-papierosem. Nie wiem, jakos na mnie on dziala. Zauwazylem, ze jak skupiam sie na czyms (w tym przypadku na dymku) to przestaja mnie lapac problemy z oddychaniem. Jednak bywa tez tak, ze nawet po 2-3 godzinach drzemki czuje sie jak kupa. Bola mnie miesnie nog i rak, czasem zakuje mnie w plucach. Jednak wiem, ze to wszystko od nerwicy i to, ze jestem strasznie spiety.

Sorry za brak polskich znakow, ale pisze z telefonu.

Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
By lelek6
#1512723
Kolego @laqum, kiedy czytam co piszesz, to włos mi się jeży na głowie. Nie zdawałem sobie sprawy, że odstawienie analogów może mieć tak masakryczne skutki, zwłaszcza, że moja historia jest zupełnie przeciwna do Twojej:

32 lata analogów (Sporty, Popularne, Klubowe, Extra Mocne, Caro i do końca palenia Rockety "czterdziestki") w okresie kiedy paliłem 20 sztuk dziennie, mówiłem że "mało palę", bo zwykle bywało 30 - 35
30 listopada 2012 roku kupiłem Volisha z długimi sznurkami, aby spróbować czy mi "podejdzie". Po kilku pierwszych zaciągnięciach, wiedziałem, że "to jest to". W nocy zapaliłem ostatniego, pożegnalnego analoga i od 1 grudnia tylko e-p.
Pierwszym objawem odstawienia było to, że po 4 dniach chmurzenia ze zdziwieniem stwierdziłem, iż przespałem całą noc, bo nie obudził mnie własny kaszel. Od początku byłem bardzo silnie zmotywowany do rzucenia analogów i ten brak kaszlu jeszcze bardziej nastawił mnie pozytywnie. Samopoczucie, zwłaszcza psychiczne, poszybowało w gorę. Po dwóch tygodniach zacząłem odczuwać smaki a zwłaszcza zapachy. To był dla mnie szok i nowość po tylu latach. To jeszcze bardziej zwiększyło motywację i poprawiło samopoczucie, tym bardziej, że w końcu poczułem jak cuchnie dym papierosowy i sami palacze. Wtedy już wiedziałem, że nigdy (i mówię to z całą stanowczością) nie wrócę do analogów. Ten zapach dla mnie jest tak odrażający, że wolałbym siedzieć pól godziny w szambie, niż 1 minutę w palarni :)
Nie chcę popadać w patos, ale świat wypiękniał :) Budziłem się rano z uczuciem jakby mi ktoś zdjął z barków ogromny ciężar. Aż chciało się wstać i iść do pracy. Wszyscy wokół zauważyli zmiany w moim zachowaniu, a ja odpowiadałem, że tylko rzuciłem palenie... :)

Ciśnienie w końcu wróciło do normy, podczas badania pielęgniarki przestały stukać nerwowo w przyrząd lub powtarzać pomiar innym egzemplarzem, myśląc że ten jest zepsuty :) Nie do opisania była ta lekkość i głębokość oddechu. I ten spokój psychiczny, brak przymusu...

Kolejną zmianę zauważyłem w drugim miesiącu niepalenia. Jako, że pasjami lubię chodzić po górach, niezależnie od pory roku, w styczniu nie odmówiłem sobie i w wolny weekend "wskoczyłem" na Śnieżnik. Za czasów palenia, po drodze na szczyt 3 razy umierałem, serce mało nie wyskoczyło z piersi, a płuca ciągnąłem za sobą po kamieniach. Tym razem wszedłem bez przystanku, tętno i oddech ledwie lekko przyśpieszone. Wróciłem do domu przeszczęśliwy. Motywacja i samopoczucie sięgnęły zenitu.

Rozmawiałem z kolegą lekarzem, opowiedziałem o zmianach we mnie. Powiedział, że owszem takie zmiany są jak najbardziej naturalne, ale wyraził zdziwienie, że tak szybko następują. Myślę, że sporą rolę odgrywa tu nastawienie i motywacja. Ja naprawdę bardzo chciałem rzucić palenie.
Za kilkanaście dni minie 3 lata bez analogów. Wszyscy mówią i sam to czuję, że jestem innym człowiekiem. Takim bardziej pozytywnie nastawionym do życia i ludzi.

Ze śmiesznych spraw, to to, że w pierwszym półroczu niepalenia, kilka razy śniło mi się, że przypalam papierosa :) Ale tylko przypalam i natychmiast wyrzucam, bo "przecież ty nie palisz" :) Strasznie wściekły bylem w tych snach, że sięgnąłem po analoga, i po przebudzeniu równie wściekły, że w ogóle mi się takie coś przyśniło :)

Naprawdę współczuję Ci i życzę Ci aby Twoje problemy skończyły się jak najszybciej.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
By hrb
#1512748
Kolego @lelek6 bardzo ładnie opisałeś, świetnie się czyta. Co mogę dodać? Chyba tyle, że ja mimo nieco krótszego stażu w analogach ("tylko" 25 lat) "zdrowiałem" podobnie szybko i wszelkie odczucia i przemyślenia o analogach, o ich smrodzie i wpływie na zdrowie miałem bardzo podobne. I mógłbym niemal to samo napisać, z tym że ja nie odważyłem się jeszcze iść w góry. Niemniej jak zastanowię się jak teraz chodzi mi się po schodach, że zdarza mi się podbiec do autobusu i go dogonić... Cóż. Chyba trzeba się odważyć, bo najwyraźniej jednak mam szansę zadziwić samego siebie. Do zobaczenia więc na szlaku.
A co do tego, co pisał @laqum...
Cóż... Jakieś takie to wszystko wydaje mi się dziwne. Nie chciałem tego komentować, bo dla mnie to trolling, nie chciałem karmić... To wygląda niemal jak post pisany na zamówienie MZ pod implementację dyrektywy tytoniowej :( Niemniej, jeśli rzeczywiście jest tak jak piszesz, to serdecznie Ci współczuję. To znaczy, że coś jest mocno nie tak. Twoja reakcja na e-p jest całkowicie odwrotna do tego, co być powinno. To tak, jakbyś napisał, że zimna woda spowodowała oparzenia...
Znajdź mądrego lekarza, mądrego na tyle, że nie będzie całego zła dostrzegał w e-p, a takiego który będzie chciał znaleźć inne, rzeczywiste powody. Być może Twoje objawy są skutkiem samooczyszczania organizmu, być może jesteś uczulony na coś z liquidu, być może coś ze zdrowiem, coś co było maskowane "znieczulającym" działaniem analogów, coś co po ich odstawieniu ujawnia się ze zdwojoną siłą. Bo trzeba Ci wiedzieć, że analogi nie tylko sprzyjają powstawaniu chorób, ale też często wiele objawów ukrywają, blokują sygnały ostrzegające i mogące sugerować, że "coś jest chore" i zmniejszają odruchy obronne organizmu. To nie e-p są winne...
By laqum
#1513239
Może faktycznie dziwnie wyglada to, ale ja rzucam w trakcie studiow papierosy. Nie pisalem nigdzie, ze taki efekt mialem po elektroniku. Mowilem, ze przez moja nerwice mialem takie wrazenie.

Niestety dostalem diagnoze i okazalo sie, ze to nerwica, ktora powstala przez rzucenie papierosow w zlym momencie. Moje srodowisko na akademii morskiej jest ciezkie. Chodzi mi o nauke i parcie przez wykladowcow. Jednak teraz potrafie nad tym panowac to znaczy, kiedo dostaje wysokiego tetna i dziwnych mysli plus problemow oddechowych biore leki wylacznie na bazie melisy i chmielu (btw. po piwku momentalnie mijaja objawy nerwicy :) ).

Jedynie co jest skutkiem rzucenia palenoa jest bol w plucach, poniewaz organizm oczyszcza je plus zwiazki smoliste czyt. toksyczne zaczynaja dzialac. Lekarz zalecil mi bieg i cwiczenia oddechowe (na kucka z wyprostowanymi plecami pelny wdech i stopniowe wypuszczanie powietrza). Papierosy sa tylko na ciezkie chwile palone, ale staram sie bardziej lapac za elektryka, bo on w pewny sposob sprawia, ze lepiej sie czuje. Lekarz sam nie popiera przyjmowania nikotyny w takiej postaci w tym stanie. Jednak jest odwrotnie.

Tak czy siak, w zlym momencie zdecydowalem sie na rzucenie. :)
Awatar użytkownika
By hrb
#1513333
Na rzucenie palenia każdy moment jest dobry. Czasem tylko ten moment jest trudniejszy :)
A jeśli czasem musisz złapać za papierosa, złap za tego mniej szkodliwego - elektrycznego.
  • 1
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20

Witam. Chcę wymienić moją efajkę Volish V4 na mod[…]

300zl, ergonomia

Witam. Wczoraj byłem w 100% nastawiony na mechanik[…]

Ocena set-up'u i prośba o pomoc

Cześć, Jestem "świerzakiem" na forum al[…]

Joyetech Ocular C

Specification: Mod size: 32.00*45.00*91.50mm Scre[…]