EPF
By Nikotynos
#1894269
ma ktoś może proszę przelicznik proc na kropelki w tych aromatach, bo nie chce mi się znowu bawić strzykawkami
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1894272
Nie ma takiego przelicznika i być nie może. Kropelka kropelce nierówna.
By Nikotynos
#1895460
Kupiłem osiem próbek: tytoniówki i owocówki. Moje wrażenia. Przy samym wąchaniu tych aromatów da się wyczuć dobrą jakość i brak "chemicznej wonii". Pomimo że jestem bardzie zwolennikiem tytoniówek to pierwszy na taśmę poszedł Morning Breeze. Skusił mnie ciekawy zapach.
Czas leżakowania 5 dni. Baza 12 50/50. Stężenie 5%.
Zapach chmurki dla otoczenia delikatna malina-truskawka, czyli nie śmierdzi i to już duży plus.
Po drugie bardzo ważny jednorazowy test na moim kochanym psie, czyli na bardzo wyczulonym nosie na chemię i syfy, który na niektóre aromaty innych producentów odrazu odwracał głowę. W przypadku chmury z Morning Breeze na psiaka zero negatywnej reakcji, a więc mamy kolejny plus.
W chmurzeniu smak bliski opisowi producenta. Jak dla mnie nie męczący aromacik do dłuższego wapowania. Na pierwszym planie lekko słodka cytryna (albo skórka cytryny) delikatna, ale dobrze wyczówalna. Na drugim planie hmm malina albo truskawka albo kisiel z tego. Wszystko ładnie się komponuje. Myślę że do 7% tak jak pisze producent można spokojnie go wzmocnić i będzie jeszcze lepiej. Smak może nie jest wybitny, ale też nie ma się zupełnie do czego przyczepić. Jak dla mnie waham się między oceną 5/5 lub 4/5.
By Nikotynos
#1895940
Na szybko "jabłko z cynamonem". Stężenie zalecane przez producenta. Leżakowanie 10 dni. Baza 50/50 moc 12, parownik Skyline. Jak dla mnie powinien się nazywać cynamon z pieczonym jabłkiem. Na pierwszym planie czuć cynamon, dalej pieczone ciepłe jabłko wyjęte z szarlotki. Aromat delikatny, choć cynamon troszkę piecze (pali pieprzem) w paszcze, ale bez przesadyzmu - tak jak lubie (szczególnie w tytoniówkach). W otoczeniu raczej nic nie czuć. Spodziewałem się soczystego lekko kwaśnego jabłka z dodatkiem cynamonu, a tu taka szarlotka, jabłecznik na ciepło. Aromat do dłuższego wapowania, nie męczy, nie czuć chemii. Daję 4/5 za całokształt jakość i smak, ale jeszcze nie jestem pewien czy ze mną zostanie. Ten cynamon fajny, ale jabłko trochę nie w moim guście.

"Angels Touch" - jak dla mnie takie hmm jakby ala sojo-magi touch; jak wszystkie tytoniówki będą na tym podkładzie smakowym to czarno to widzę. Poza tym chmurka w otoczeniu śmierdzi.
By Nikotynos
#1896188
Cyfry trzy - wow ten aromat robi wrażenie, jak dla mnie taki półwytrawny, a momentami troszkę półsłodki tytoń, jakby wapować zapach świeżo otwartej paczki analogów z delikatną jakby domieszką wiśnio-śliwki w tle i coś tam fajnego nieokreślonego jeszcze. I nawet nie capi w otoczeniu. Wpisuję go na moją listę mistrzów. Leżakowanie 13 dni, parownik nautilus mini, baza vpg 50/50 moc 12, dawkowanie producenta.
By Nikotynos
#1896514
Czy aromat Mojito będzie jeszcze dostępny, bo coś nie widać w sklepie?

Próbował ktoś może aromat Stary Toby i jakie ma wrażenia?
Awatar użytkownika
By SuwMar
#1896516
@Nikotynos Stary Toby, bardzo fajny aromat tytoniowy. Zalecił bym leżakowanie w granicach miesiąca.
By Nikotynos
#1896545
No i ciąg dalszy moich pogmatwanych kubków smakowych.
Amphore - jakiś tam dziwny tytoń z chemiczną landryną, błe

Bosman - wytwawny, bez żadnych dodatkowych nut i słodkości, porządna tytoniówka, która napewno znajdzie swoich wielbicieli, ale niestety nie mnie, bo ma ten specyficzny jakby inny gatunek tytoniu i mi nie pasi.

Mocny tytoń - generalnie tragedia, tytoniu prawie nic nie czuć tylko mocne pieczenie w paszczę, a dla otoczenia mocny smród.

Wszystko na dawkowaniu producenta, baza vpg 50/50, leżakowanie 15 dni, parownik Skyline.
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1896548
Nikotynos pisze:Mocny tytoń - generalnie tragedia, tytoniu prawie nic nie czuć tylko mocne pieczenie w paszczę, a dla otoczenia mocny smród.

To jedna z najlepszych tytoniówek MaiArta :mrgreen: Po opisie widzę, że solidnego bobra za nogi złapałeś :mrgreen:
Nikotynos pisze:Amphore - jakiś tam dziwny tytoń z chemiczną landryną, błe

Ja tu żadnej chemii nie odnajduję. Bardzo fajny odpowiednik fajkowej, oryginalnej "Amphory" z dość wyraźną wiśnią w tle :wink:
Awatar użytkownika
By bulit73
#1896549
Nikotynos pisze:Wszystko na dawkowaniu producenta, baza vpg 50/50, leżakowanie 15 dni, parownik Skyline.

To za krótki czas leżakowania, jak na tytoniówki.
By Nikotynos
#1896550
tak coś czułem Krasnal że się pierwszy odezwiesz, bo wiem że lubisz te smaki :D

To nie był boberek, bobrzyńskiego dobrze znam tylko smak w paszczy jakbym wypił kielicha jakiegoś bimbru 60% na sucho.
By Nikotynos
#1896561
bulit73 pisze:
Nikotynos pisze:Wszystko na dawkowaniu producenta, baza vpg 50/50, leżakowanie 15 dni, parownik Skyline.

To za krótki czas leżakowania, jak na tytoniówki.
Pewnie jest w tym sporo prawdy gdyż Artur z MaiArt mi napisał na prv:

"Przeczytałem Pańska recenzję aromatu "Amphore" i... całkowicie się z nią zgadzam. "Amphore" na świeżo ma właśnie taki smak - słodka, chemiczna landrynka z tytoniem schowanym gdzieś daleko w tle. Proszę jednak pozostawić ten liquid na kolejne 4 tygodnie i wtedy ponownie zalać do parownika, a zdecydowanie będzie Pan zaskoczony. Po ok. 6 tygodiach przegryzania kompozycja calkowicie się zmieni i:
- w pierwszej fazie będzie wyraźnie wyczuwalny tytoń fajkowy,
- w drugiej fazie pojawi się wiśnia bez posmaku landrynki
W tym czasie liquid może dość mocno ściemnieć i przybrać kolor ceglasty, lecz proszę się tym nie zrażać. Im ciemniejszy... tym lepszy "

Choć z drugiej strony trochę nie chce mi się w to wierzyć. Zwykle nawet po dwódniowych samogonach potrafie wyczuć na kubkach smakowych czy coś z tego będzie po dłuższym czasie. Przykładowo taki Old Captain z EF dla mnie nie dobry zarówno po dwóch dniach jak i po dwóch miesiącach leżenia pomimo że nabrał smaku. Za to np. taki już nie dostępny M Type premium z TPA pyszny zarówno po dwóch dniach jak i po miesiącu i tak mogę mnożyć przykłady; jak nie ma tego czegoś chodźby minimalnie po kilku dniach to słabo to widzę nawet po miesiącu. Np. Cyfry trzy mają to coś.
Awatar użytkownika
By Cinmar
#1896562
@Nikotynos, a ja się nie zgodzę. Sam miałem dwa - trzy razy sytuację, że po kilku dniach chciałem w pierwszym odruchu puścić mieszankę w kibel. Jak znalazłem butelkę (albo mi się przypomniało) po kilku miesiącach, to dziwnym trafem zdanie zmieniałem bardzo szybko. Raz na plus (i za kilka tygodni dojrzeje :D), raz na minus (gdzie parownik po czyszczeniu zostawiłem jeszcze na noc, żeby nie czuć mdłego syfu).
I nie tyczy się to produktów MaiArt (bo jeszcze czekam na wygraną od zeszłego sierpnia :lol:), a liquidów jako takich.
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1896563
@Nikotynos Ja bym Ci jednak radził posłuchać rady Artura :mrgreen: Co do porównania z innymi aromatami innych producentów, to..... no nie można tego tak porównywać. Tytoniówki tak mają, że smak się zmienia w funkcji czasu. Czasem, jak na przykład w przypadku Amphore, bardzo znacząco.
By Maskota
#1896565
Nikotynos pisze:Choć z drugiej strony trochę nie chce mi się w to wierzyć.


Jak chcesz szukać tego czegoś w dwódniowej czy tygodniowej tytoniówce to powodzenia ;) tytonie musza stać miesiąc żeby smakowały tak jak powinny i niczym tego nie zmienisz. To nie są liquidy do mieszania dziś na szybko na kolanie żeby jutro wapować
By joloass
#1897070
Troszke odswiezylem ostanimi czasy aromatowy asortyment wiec pewnie umieszcze z czasem pare opinii.

W tym momencie na tapete idzie tzw. BANANA PUNCH.
Jest to rzeczywiscie polacznie smaku banana (w pierwszym odczuciu) przechodzacego stopniowo (na dalszym planie) w anyz.
W sumie ciekawe polaczenie; poniewaz tak jak raczej nie przepadam za tym ostanim, to jednak dobrze komponuje sie on z posmakiem/ zapachem dosc dojrzalego banana oraz niezle ostatecznie przelamuje jego slodycz. W moim odczuciu ten fermentacyjny duet naprawde wspolgra :)
Awatar użytkownika
By stefank8
#1897099
Witam, spróbowałem parę nowych aromatów, więc pomyślałem że napiszę recenzję:
1. banana milkshake - 10/10, waniliowy banan, pycha.
2. maisenberg - 10/10, nie wiem co tam jest w opisie aromatu, ale dla mnie to porostu sok z gumijagód, bardzo fajny.
3. budyń malinowy - 9/10, więcej budyniu, czuć też maline, spoko.
3. cytryna z miętą - 10/10, powinno być cukierek lodowy o smaku cytrynowym, fajny smak.

dodatkowo kilka aromatów: ktore lubię zawsze miec: cyfry trzy (tytoniowy), Earl grey (z cytryną też, choć bez jest fajniejszy), fidels dream i multiwitaminy.

teraz aromaty takie sobie (wapuje się dobrze, ale nie wiem czy kupię ponownie) : Red crack i morning breeze.

Dawkowanie: 10 kropelek (tak wiem, że kropla kropli nie równa, itd., ale mam swoje zdanie na ten temat) na 10 ml, leżakowanie gdzieś około 2dni do miesiąca (w zależności jak szybko się skończy:).
By Nikotynos
#1897458
Earl gray z cytryną i bez pychotka, bardziej mi smakuje niż ta z TPA.
  • 1
  • 37
  • 38
  • 39
  • 40
  • 41

Witam Wszystkich na forum jestem tutaj nowy. Posi[…]

Jaki box po Wismecu?

Nie zlinczujcie mnie jak powiem, że Wismec RX 2/3 […]

SS430 24g - setup?

Zakupiłem drut SS430 24g, pobawiłem się trochę nim[…]

Ciężki wybór e-papierosa boxa

dobry wszystkim pierwszy post Dotyczy e-papierosa[…]