EPF
http://vapelab.pl
By lesstro
#1861172
Pora na wrażenia po latach, ale wpierw, dla kronikarskiego obowiązku, kilka danych technicznych. Rozrobione ściśle wg zaleconych przez producenta stężeń. Baza 50/50. Czas leżakowania (tak się złożyło, że aż) 8 tygodni. Testowane na SQuape E (SS 316L, 0,3 ohma, Native Wicks - Platinum, TC 210 st., 21-24 W). Przetestowałem, co następuje: Red Sancho, ColoRado, Ace N.1, Camtel, Kentuky, USA Mix, Old Harbor, Lacky Straike, Winzton i Latakia.

Wrażenia ogólne. Wszystkie liquidy klarowne lub lekko zabarwione. Nie zaśmiecają zbytnio grzałki. Smaki nienachalne, wręcz delikatne i niedrażniące. Brak jakichś sztucznych czy chemicznych posmaków. Zero pyrazyny, orzeszków ziemnych, karmelu itp. wynalazków. Zasadniczo wszystko mi smakuje. Zapachy pary raczej neutralne i miłe dla otoczenia, nie to co Freedom albo Longhorn od Halo'a, które nawet ciężko jest wywietrzyć. Generalnie mogę powiedzieć, że, jak dla mnie, to znakomite tytoniówki w stylu tzw. "all day vaping". Proste, subtelne, aczkolwiek nieoczywiste smaki (no może oprócz Lataki), które się nie nudzą. Miałem zamiar napisać kilka słów o każdym ze smaków, ale szczerze mówiąc, nie wiem w jaki sposób, bo nie są to charakterystyczne smaki typu "tytoń z suszoną śliwą okraszonej słonym karmelem". Może bardziej wysublimowani w smaku znawcy dadzą radę. Jak dla mnie, to smaki bliżej niedefiniowalne ale smaczne.

Reminiscencja. Cały czas nad Ecigami ciążyło widmo pytania, czy po paru latach ewolucji wapingu nie straciły swojego uroku? Krótko, moim zdaniem nie. Zasadniczo mam to, czego oczekiwałem. No może jakieś małe niuanse, które wynikają chyba raczej z zawodności mojej pamięci albo z tego, że kiedyś wapowało się na mniejszym MTL'u i innym setupie. Dla mnie, dalej jest to ten sam Ecig, a ja jestem w hellenistycznym raju i nie wiem, jak do tej pory mogłem się bez niego obyć. Jedno rozczarowanie, żeby nie było zbyt pięknie, to Latakia, pomietam fajny orientalny smak, a teraz to lekko przypalony wafelek albo popcorn.
Trzeba tez zauważyć, że 5 lat temu na tle powszechnie królujących liquidów znad Żółtej Rzeki, Ecig wyróżniał się wyraźnie. Przy obecnym zalewie setek marek liquidów i premixów, jest jedynie jednym z wielu możliwości, aczkolwiek w temacie tytoniówek może śmiało stawać w szranki z innymi.
A na bezludną wyspę zabrałbym: ColoRado, Ace N.1, Red Sancho, Camtel, no i może jeszcze Lacky Straike.

Logistyka. Padło pytanie ze strony pana Piotra, co dalej z Ecigami? Więc tak, kupiłem 10 buteleczek, rozrobiłem z każdej po 5ml, zeszło ponad 2 litry bazy. Biorąc pod wzgląd moje zużycie oraz inne ulubione smaki w tzw. międzyczasie, to na pół roku mam spokój, a w zapasie aromaty na następne pół roku, także dopiero za rok coś bym znowu zamówił. Ponadto nie mam wiedzy, jaki procent wśród klientów Vapelaba, stanowią permanentni tytoniożercy i czy utrzymywanie w ofercie szerokiej (a mają tego ponad 60 aromatów) czy nieco mniejszej gamy Eciga ma sens. To już pozostawiam w gestii pana Piotra. Przecież zawsze możemy chyba zrobić jakieś zbiorowe zamówienie.

Reasumując, pychota, mniam mniam i polecam!
Awatar użytkownika
By krzychu44k
#1861175
A czy próbowałes hellasy po 1 czy 2 tygodniach?Jestem ciekaw czy długie leżakowanie wpływa na wartości smakowe(lepsze czy gorsze)
By lesstro
#1861177
Nie, byłem na eakacjach, ale myślę, że 2 tygodnie wystarczą, to niezbyt skomplikowane mikstury.
Awatar użytkownika
By vapelab.pl
#1861178
Na początek proszę o wyrozumiałość ale od ciągłego patrzenia w monitor obraz mi się rozmazuje, więc za błędy nie odpowiadam :lol:
Dzięki @lesstro za obszerną wypowiedź, jak również @krzychu44k - my akurat pozostajemy w konwersacji smsowej :D Akurat jak widzę, co osoba to inne zdanie, np. Zdziniu, którego pewnie część osób kojarzy z działalności bimbrowniczej (Elgreeko) zachwyca się Latakią. Akurat porównywaliśmy tytoń z aromatem, ale to są zupełnie dwie inne rzeczy. Faktycznie, tak jak wspomniałeś @lesstro - jest jakiś taki waflowy, choć ja tam jeszcze dodałbym nutę miodu i czekolady :lol: Zdaję sobie sprawę z wydajności tych aromatów, choć uważam, że we wrześniu pewnie zrobię małe domówienie, żeby zawsze mieć na stanie po kilka sztuk - nie zaszkodzi przecież, chociażby dla klasycznego i rozrywanego Joyetecha - 555. Tak więc z góry mówię, że jeśli ktoś ma ochotę coś jeszcze wypróbować, to mam możliwość zamawiania od jednej sztuki (jeśli się nie mylę, a nie chcę machnąć gafy :D ), to wtedy będziemy personalizować zamówienie po prostu!
Mam nadzieję, że są jeszcze osoby, które się wypowiedzą, bo wiem, że eCig to są aromaty, które albo się kocha albo nienawidzi, nie uszczęśliwią 100% społeczeństwa jak statystycznie miałoby to miejsce w krajach socjalistycznych :) Na mnie cały czas czeka Red Sancho, który przed laty najbardziej mi zapadł w pamięć, lecz na razie muszę dokończyć to co mam, a chwilę to potrwa, bo sam korzystam z Vapor Gianta v2.5 i na tym parowniku schodzi 100 ml tygodniowo, choć mam możliwość inhalowania się nim wszędzie... jednak klasyki są oszczędne, może dlatego, że nie da się tam za dużo upchać drutu :lol:
Zatem czekam na dalsze opinie a tymczasem lecę zakroplić sobie oczy bo nie ujadę za daleko...

EDIT 28/08: A domówiłem Hellasy, bo w sumie wyzerowały się praktycznie tak więc w przyszłym tygodniu dojdą jakby ktoś poszukiwał:)
Awatar użytkownika
By vapelab.pl
#1863354
No i w końcu mnie trafiło :)
Red Sancho - 5% na bazie 70VG30PG, parownik Vapor Giant v2.5, klasyczny clapton, 30 Watt.

Żeby nie przynudzać, napiszę krótko i na temat!
Z eCig Hellas spotkałem się po raz pierwszy na prawdę dawno temu. Robiliśmy wówczas wspólne zakupy "na coś fajnego" z za granicy. Wybór padł na eCig Hellas, już nie pamiętam dlaczego może, że były w szklanych butlach, co było kiedyś dość sporym ewenementem?
Doskonale pamiętam, że wybrałem dla siebie Red Sancho (i coś tam jeszcze, ale z owoców bodajże) i na tamte czasy przypominał mi niesamowicie taką bardziej mokrą w smaku Liqua "Traditional Tobacco". Tak więc wracam do tego smaku po latach i co mogę stwierdzić?

W pierwszym tygodniu smakuje jak meble z IKEI, jakbym został zmuszony do wypicia Mastic od Atmos Laba, tak więc pomijam :monkey:
W drugim tygodniu smakuje jak rasowa Latakia, jest typowy smak wędzonego tytoniu, powiem szczerze, że od fajkowego odpowiednika nie różni się niczym. Jeden do jeden Wild Atlantic od Petersona!
A w trzecim tygodniu, czyli siedząc teraz i pisząc ten mało wyważony opis, smakuje jak oryginalny Lucky z Wietnamu (kiedyś miałem to szczęście i dostałem kilka paczek :D ) z nutami czekoladowo-winnymi.

Podsumowując: jestem zauroczony, następna partia zbudowana z pozostałych 5 procent właśnie się kisi i czeka na odpalenie w momencie latakiowym, by elegancko przejść do chwil rodem z Paint it Black Rolling Stonesów *SMOKEKING*
Awatar użytkownika
By Nałóg Totalny
#1863355
Ale smaka narobiliście pany. Może znajdziecie chwilę, żeby opisać choćby jednym zdaniem Hellasy? W sklepie opis jest mocno lakoniczny typu "aromat o smaku tytoniu" :) Pomóżcie, ukierunkujcie, podpowiedzcie :)
zeus X dual - wycieki

witam proszę o pomoc, jeśli ktoś wie co może być […]

Fanklop usera Pucha

Co tu dużo pisać ...legenda chodząca epe Oddaje […]

Poszukuję elektronika fachowca który wymieni mi mi[…]

Zestaw startowy JUUL

Zastanawiam się nad zakupem e-papierosa JUUL, szuk[…]