EPF
By tomaszchw
#1804594
Aromat arbuzowy- jest niesamowity, w smaku nie jest przesłodzony i da się go palić dłużej niż dzień :).
By Dżansjo
#1810877
Obiecana z dawna opisówka do : jagoda leśna, owoce lasu, czarna herbata, kawa, goji

owoce lasu - w efekcie bardzo przyjemna mieszanka, która smaczy i pachnie dla otoczenia dokładnie tak, jak się nazywa. Nie podejmę się rozgryzienia wszyskich składowych, czy tam są poziomki, jeżyny, maliny czy co tam jeszcze...Jak ktoś lubi takie klimaty - będzie zadowolony. Fajny.

jagoda leśna - totalny fail. Pachnie pięknie i muszę przyznać ze zapach oddany "perfect". Nie borówka amerykańska a polska jagoda. Ale smak...ma w sobie coś tak odrzucającego...nie powiem z czym mi się to kojarzy ale dla mnie wywołuje odruch...szukania najkrótszej drogi do białej muszli :) Dla mnie niewapowalny i poszedł do zlewu(a parownik do kąpieli żeby się tego czegoś pozbyć).

czarna herbata...nie umiem powiedzieć skąd, ale znam ten aromat. z innej firmy, pod inną nazwą...mnie się to z herbatą w ogóle nie kojarzy, ale smak sam w sobie dość ciekawy. łatwo mi sobie wyobrazić, że inna firma mogłaby to sprzedawać pod nazwą "abstract tobacco" :) Z gatunku "nieokreślone". Wapuje się nawet przyjemnie, ale po herbatę jednak sięgam do innych firm.

Kawa - dobrze oddana kawa...rozpuszczalna :). Tak ją przynajmniej pamiętam, bo od lat rozpuszczalnej w ustach nie miałem. kawa marki kawa. Arabiki się nie spodziewajcie :) Pachnie dość przyjemnie, w wapowaniu...rzecz gustu. Mi nie podeszło(ale zwapowałem 50ml bez większego bólu :) Widzę to raczej jako dodatek do deserówek czy czekolady

Goji - bardzo, bardzo przyjemny aromacik. Delikatny, ale dobrze wyczuwalny, słodko-przyjemny, nie mulący...odtrutka na jagody leśne :) Obawiałem się tego "goji" a okazał się najfajnieszym aro z tego zestawu.

Bergamotka i limonka - dobrze oddają co mają oddawać i są świetnymi dodatkami do miksów. limonkę można kupić fajniejszą od konkurencji(bardziej eteryczną, mniej wyczuwalnego kwasu cytrynowego), ale bergamotka to mistrzostwo.

Tyle na dziś :)
Ostatnio zmieniony 12 paź 2017, 11:04 przez Dżansjo, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1810905
Właściwie nie wiem dlaczego tak jest że trochę ze skrajności w skrajność, albo petarda, albo kibelek, ale chyba nie mnie to oceniać. Do aloesu też miałem obawy, ale rewelacyjnie dobry, raczej nie miałem okazji próbować soku, ale aro, wielki szacun za miksturę i kilka innych.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
By Dżansjo
#1810963
mam wrazenie że ta nieszczęsna jagoda leśna byłaby fajna jako...aromat spozywczy. Dodać do galaretki albo ciacha...
tylko niekoniecznie to co się sprawdza jedzone na zimno, będzie się sprawdzać wapowane na ciepło :-).
- I tak jakoś, patrząc na Maiart wyczuwam ogromną wiedzę, taką max pro - na temat produkcji aromatów spożywczych. A czy one się sprawdzą w waperce...sami waperzy oceniaja :)
Awatar użytkownika
By McGrinn
#1811077
@Dżansjo

"Kawa" absolutnie nie kojarzy mi się z kawą rozpuszczalną, bardziej z sypaną. Sam aromat mistrzowski, niebo w gębie :wink: .
Awatar użytkownika
By pawel_aa
#1811235
Kawa jest świetna, od pierwszej chmury mam wrażenie, że wsadziłem nos do właśnie co otwartej paczki kawy w ziarenkach.
Budyń śmietankowy rewelacja, jeden z najlepszych kremów jakie wapowałem.
Ciasto truskawkowe ma identyczny smak jak Beard Vape No 5. I bardzo dobrze, smaczne jak nie wiem co.

Liquidy wapowałem po dobie od zmieszania i dwóch cyklach w mikrofali. Potwierdziło to więc moją teorię, że na.dobry liquid wcale nie trzeba czekać tygodniami.
By Dżansjo
#1811290
Każdy ma swoją percepcję. Akurat jestem maniakalnym kawoszem, dziennie wypijam kilka, wyłącznie ze świeżo mielonych ziaren i o ile sam aromat "kawa" ma w sobie sporo z prawdziwej kawy, to wapowany już - jak dla mnie - raczej nawet nie udaje przyzwoitej arabiki tylko tanią kawę marki "kawa" albo rozpuszczalną.
Ale jak widać, są też zdania dokładnie przeciwne ;-)

Co do mikrofali, to kilka razy tak zrobiłem i zdecydowanie przyspieszyło to dojrzewanie, aż do czasu gdy któryś aromat załatwiło mi tak, że niemal całkowicie straciło smak.
Teraz, jak już naprawdę potrzebuję "na już" to wstawiam butelkę ze zmieszanym lq do garnka z gorącą wodą.
Również przyspiesza i wydaje mi się bezpieczniejsze dla smaku. No i pomaga dobrze rozmieszać "oporne" aromaty.
Ale jak nie muszę - to najlepsze efekty daje jednak długie dojrzewanie "na chłodno"
Awatar użytkownika
By Pesio
#1811291
Na jak długo wsadzasz do garnka? robię tak z bobasem i tribeką, ale spróbuję na zimno i zobaczę jaka różnica.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By McGrinn
#1811292
Dżansjo pisze:o ile sam aromat "kawa" ma w sobie sporo z prawdziwej kawy, to wapowany już - jak dla mnie - raczej nawet nie udaje przyzwoitej arabiki tylko tanią kawę marki "kawa"


I o to chodzi! :D
Awatar użytkownika
By berto
#1811429
Normalnie zazdroszczę Wam że tak wszystko smakuje. Mnie na 15 aro/premixów podszedł jako tako aż 1! :(
Awatar użytkownika
By sikor370
#1811440
berto pisze:Normalnie zazdroszczę Wam że tak wszystko smakuje. Mnie na 15 aro/premixów podszedł jako tako aż 1! :(

Mam podobnie... dlatego twardo trzymam się mięty :)
Bo miętę mogę na okrągło... inne choć niektóre i smaczne non stop bym nie mógł
Awatar użytkownika
By Julia
#1811590
Ciasta jagodowe i truskawkowe pycha!!
I aromaty i premixy.
Słyszałam opinie, że głównie czuć owoce ​w tych kompozycjach. Nie zgadzam się. Jest to ciasto pełną gębą:)
Awatar użytkownika
By Pesio
#1811650
Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że po 5ciu tygodniach leżakowania, smak jest gorszy niż po np. dwóch, do każdego dodaje 1% Ry4 z tpa, być może to jest zonk, poziomka albo aloes jest spłaszczony, w porównaniu jak pierwszy raz po tygodniu chmurzyłem, chyba że to efekt 70/30 vg/pg? Albo mi się już znudziły...

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By PucH2
#1811652
Z aromatami @Pesio już tak jest. Temu każą leżakować ludkom by się nie zawiedli na smaku.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1811653
Tzn żeby im się za szybko nie znudziły? bo nie czajem? TPA się fajnie układa i jest różnica do tego stopnia że tygodniowy jest raczej niewapowalny, a tu jest odwrotnie, intensywność jest taka sama, a smak jest dziwnie spłaszczony, jakby cytryna była bardziej słodka niž kwaśna, chyba że tak ma być...

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Poza tym smak robi się dziwnie nie naturalny, trochę chemiczny, także chyba sobie sam odpowiem żeby wapczyć po dwóch tygodniach bo może nie ma potrzeby leżakować
By Dżansjo
#1811700
Pesio pisze:Na jak długo wsadzasz do garnka? robię tak z bobasem i tribeką, ale spróbuję na zimno i zobaczę jaka różnica.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka


robię takie 2-3x po 2-3 minuty, tak żebym mógł buteleczkę wyciągnąć jeszcze gołymi łapkami. Po każdym seansie, ostre mieszanie, stygnięcie z 15 minut i jeszcze raz.
I po czymś takim faktycznie są gotowe szybciej, niektóre już na drugi dzień łapią docelowy kolor, taki jaki osiągają po 3-4tyg leżakowania.
Ale jakoś zawsze mam wrażenie, że albo wskutek wysokiej temperatury cześć aromatu odparowuje albo co...smak wydaje się spłaszczony.
Jeśli to iluzja to wyjątkowo podła(bo zmusza mnie do czekania na zimno :)
By Dżansjo
#1811701
sikor370 pisze:
berto pisze:Normalnie zazdroszczę Wam że tak wszystko smakuje. Mnie na 15 aro/premixów podszedł jako tako aż 1! :(

Mam podobnie... dlatego twardo trzymam się mięty :)
Bo miętę mogę na okrągło... inne choć niektóre i smaczne non stop bym nie mógł


Ja mam statystykę nieco lepszą. Łacznie wypróbowałem maiartów ze 20 i z tych 20 mam kilka na plus, takich że kupię ponownie:
tytoń mocny(bo to naprawdę dobra tytoniówa jest, ani mniej ani więcej tylko papieros - coś w rodzaju guitanesse), agrest, goji(bo są delikatne, nienachalne i przyjemne) i bergamotka(bardzo naturalna i superkoncentrat(dawkowanie 0.5%). Owoce lasu też są ok.
Reszta, jak na razie - jednorazowe testy bez tendencji do powtórek, przejechałem wszystkie tytoniówki i trochę owocówek.

Jeszcze będę testować - teraz ma mi przyjechać malina, irish cream i czarna porzeczka - ta ostatnia będzie miała ciężko, ze względu na konfrontację z moją ulubioną czarną z innej firmy). Z kolei maliny jeszcze nigdzie nie trafiłem żeby była naprawdę fajna - więc ma fory.

Czyli 4/20
Taaak...też trochę zazdroszczę tym, co im wszystko smaczy i wystarczy że od maiart to już super :)
By jaro19591
#1811720
A mnie na przykład, poziomka smakuje najlepiej, wlana bezpośrednio do parownika ze standardową mieszanką lekko miętową :D .
Awatar użytkownika
By Julia
#1811723
Pesio pisze:Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że po 5ciu tygodniach leżakowania, smak jest gorszy niż po np. dwóch, do każdego dodaje 1% Ry4 z tpa, być może to jest zonk, poziomka albo aloes jest spłaszczony, w porównaniu jak pierwszy raz po tygodniu chmurzyłem, chyba że to efekt 70/30 vg/pg? Albo mi się już znudziły...

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka


Moje ciasto truskawkowe smakuje mi najbardziej po tygodniu. Po 1,5 miesiąca jest oczywiście dobre, ale już mniej mi smakuje.
  • 1
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
Geekvape Ammit RTA

Zapowiada się ciekawie :) http://www.gee[…]

Abu rozpędzić smutne myśli w tych szalonych czasac[…]

Zacząłem od 18mg, potem bardzo gwałtownie zszedłem[…]

sigelei fuchai 213 vs sigelei 213

Witajcie Czy mógłby ktoś wyjaśnić na czym polega […]