EPF


Rzuciłeś palenie lub e-palenie? Podziel się z innymi jak to zrobiłeś!
By Piotr_K
#1538937
Mozliwe, że mnie głód dopadł. Choć po takim czasie to raczej mało realne by był to głód chemiczny. Raczej coś się we łbie pomieszało.

Rzucam obecnie w zasadzie EP - bo analogów to nie uzywałem regularnie od grudnia 2013 roku.
Wniosek zaczyna mi się nasuwać z tego następujący:

EP jest rzucić jednocześnie sto razy łatwiej i sto razy trudniej zarazem - niż analogi.

Dlaczego ?

Spieszę wyjaśnić.

Otóż rzucając analogi - po ich odstawieniu pojawia się cały zespół przeróznych upierdliwych objawów związanych z oczyszczaniem się organizmu z tego co się w nim zebrało przez niekiedy całe dekady palenia analogów. Proces ten jest nieprzyjemny, drażliwy, wielokrotnie skutkuje wręcz pogorszeniem się (najczęsciej czasowym) zdrowia - co dobija i tak juz nadwątloną brakiem nikotyny psychikę rzucającego.

Rezygnując z palenia EP - nie ma objawów oczyszczania się w takim zakresie ponieważ EP nie "naniósł" tyle syfu ile nanieść mogły analogi. Zatem nie powinno być pogorszenia się zdrowia, nie powinno tez być róznych bolesnych dolegliwości.

Powyższe dwa porównania są zdecydowaną przesłanką za tym, że odstawić EP powinno być o wiele łatwiej.

Tym niemniej:

Odstawiając analogi od razu i natychmiast obserwuje się poprawę kondycji, lepiej odczuwa zapachy, smaki, człowiek nie śmierdzi. I zaistnienie tych plusów jest niewątpliwie silną motywacją do tego by trwać w niepaleniu analogów oraz dobrym uzasadnieniem decyzji o zerwaniu z analogami.

Odstawiając EP natomiast - poprawa kondycji, odczuwania zapachów i smaków nie jest zauważalna. Podobnie po odstawieniu EP nie ma plusa p/t "nie śmierdzi" - bo od EP się nie smierdzi ani trochę. Zatem motywacja kondycyjno-smakowo-zapachowa nie jest zauważalna w żaden sposób - co powoduje, że uzasadnienie zerwania z EP jest słabsze.

I dlatego jestem zdania, że rezygnacja z palenia EP jest całkowicie innym doświadczeniem od rezygnacji z palenia analogów.
Przerabiam to po raz pierwszy w życiu i sam jestem ciekaw jak się to skończy :).


BTW:
W przypadku EP jest jeszcze jeden temat interesujący.
Otóz zdarza sie niejednokrotnie, że rzucający palenie (nierzadko pod presją rodziny) staje się potajemnym palaczem. Potajemny palacz analogów wymyka się cichcem z domu pod byle pozorem aby sobie z dala od rodziny zapalić jednego kojąc głód nikotynowy. Nierzadko zapala i drugiego. Zazwyczaj czasu od wygaszenia potajemnego papierosa do powrotu do domu - nie ma wiele. Palacz zatem pojawia się w domu śmierdzący - bowiem nie dalej jak kilka minut temu jeszcze palił. W domu od razu niepaląca rodzina to wyczuwa i mamy awanturkę o charakterze niejednokrotnie karczemnym.

Tymczasem jesli palacz potajemny - popala w tajemnicy papierosa elektronicznego - to od niego nie da się wyczuc tego, że palił, nie jest w stanie tego poczuc nawet osoba niepaląca o bardzo wrażliwym węchu. Potajemny palacz EP może zatem palic w tajemnicy o wiele bardziej dyskretnie.

Co z powyższego wynika ? Ano to samo o czym napisałem wczesniej - rzucanie EP jest i łatwiejsze i trudniejsze (prawie jak kot Schrödingera).
Bowiem - potajemny analog = awantura w domu (bo wyczują) ale zarazem groźba tej awantury może być motywacją do zaprzestania palenia potajemnego.
Potajemny palacz EP natomiast awanturą nie grozi (bo nie wyczuja) ale zarazem ułatwia trwanie w nałogu gdyż jest dyskretny.

Tak więc jak widzicie - palenie papierosów to proces niezmiernie ciekawy, złożony i wielowątkowy.
Awatar użytkownika
By Deimond
#1539096
Rzucając jakikolwiek nałóg musisz wyjść z założenie że robisz to dla siebie a nie dla osób wokół.
Oszukiwanie siebie w takim wypadku nie ma najmniejszego sensu.
Jeśli będziesz rzucał dla kogoś nigdy nic z tego nie wyjdzie.
By Piotr_K
#1539227
Deimond pisze:Rzucając jakikolwiek nałóg musisz wyjść z założenie że robisz to dla siebie a nie dla osób wokół.
Oszukiwanie siebie w takim wypadku nie ma najmniejszego sensu.
Jeśli będziesz rzucał dla kogoś nigdy nic z tego nie wyjdzie.


To jest tzw "oczywista oczywistość" i ja o tym doskonale wiem.
Pokazuje jedynie przykład w jak zawiły i ciekawy sposób może ewoluować proces wyzbywania się nałogu nikotynowego oraz ukazuję, że na pewno istnieją róznice w rozstawaniu się z EP vs analog.

Co więcej - nałóg papierosowy jest moim zdaniem absolutnie najmniej logicznym z nałogów.
Bowiem - zdecydowana większość palaczy musiała mocno się przyłożyć i ciężko popracować by się uzależnić. U większości ludzi pierwszy kontakt z papierosem był ohydny, adept na palacza wykaszlał go, wypluł, wysmarkał a nierzadko - wyrzygał.
Musiał kilkakrotnie próbować i ćwiczyć by nauczyć się zaciągania dymem.

Kolejnym ciekawym nielogicznym tematem w tym uzaleznieniu jest to, że prawie każdy palacz gdy pali - chciałby nie palić, zaś gdy przestanie palić - chciałby zapalić.

No i obecnie zauważam kolejny nielogiczny element - tym razem w związku z EP - mam wrażenie jak już wspomniałem - że rzucić jest zarówno łatwiej jak i trudniej.
By Piotr_K
#1552111
Zatem - mamy Nowy Rok i czas na kolejną, tym razem krótką relację. Otóż - nie palę nadal.
I wydaje mi się, że tak już przynajmniej na dłużej mi zostanie.
Nie dostrzegam bowiem żadnego powodu dla którego potrzebowałbym nikotyny.

Mozna zatem powiedzieć, że próba podjęta przeze mnie okazała się dość skuteczna.
By Piotr_K
#1560803
Artur Finger pisze:Piotr
Ale sprawozdania zdawaj :-)


Mówisz - masz.

Bo jest okazja. Dzisiaj jest ostatni dwucyfrowy dzień mojego niepalenia. Czyli - 99. Jutro, 13 stycznia mały jubileusz - 100 dni bez palenia.

Nie ciągnie mnie już wcale do papierosów. Mam (jak zwykle gdy jestem niepalącym) do nich stosunek całkowicie obojętny. Ani mi to przeszkadza ani mnie to korci.

Z uwagi na fakt iż w biurze i domu robiłem ostatnio rzetelne porzadki - wyrzuciłem do śmietnika całkiem pokaźne ilości niedopalonych liquidów, atomizerów, zasilań itp.
Tak więc nawet nie mam czego zapalić :)
By Piotr_K
#1615391
Artur Finger pisze:I jak tam idzie Piotrze? ;)


Idzie na tyle fajnie, iż prawie zapomniałem, że byłem palaczem :)

Nie ciągnie mnie ani trochę. Natomiast muszę powiedzieć jedną rzecz. Otóż (nie kojarzyć wyboldowanego słowa z genitaliami samicy konia) - jajakobyły palacz mam taką nietypową cechę, że palenie papierosów w mojej obecności ani trochę mi nie przeszkadza. Ba mało - ja ten zapach po prostu lubię.
Nie żebym chciał sam zapalić - bo takiej chęci nie przejawiam. Ale sam zapach palonych analogów mi wyraźnie i szczególnie przyjemnie pachnie i nie tylko nie mam nic przeciwko temu by palono w mojej obecności co wręcz uznałbym to za pożądane :).

Dodam cos jeszcze. Ciekawy stan - mianowicie doskonale pamiętam jak to było być palaczem i ani przez moment nie pomyślę, iż był to jakiś mroczny, zły, paskudny okres w moim zyciu. Ja po prostu palenie papierosów miło wspominam.

Ale cóż - nadszedł taki moment, że uznałem iż należy zakończyć romans z nikotyną. Nie dlatego, że palenie mi szkodzi, nie dlatego, że jest drogie. Po prostu - nadszedł pewien moment kiedy uznałem, że chyba z tego już wyrosłem.

Okres w ktorym paliłem (a będzie tego ze 20 lat) uznaję jako czas przejściowego nałogu. Podobnie jak człowiek miewa okres fascynacji słodyczami, alkoholem, bryką, goldplastikiem, a nawet lachociągiem blond. Po pewnym czasie stwierdza się, iż było miło, ale wystarczy.

Absolutnie nie żałuje tego, że paliłem papierosy. Wprost przeciwnie - pozostały po tym miłe wspomnienia, jak po turnusie wczasowym w luksusowym burdelu :).
By vigo
#1618505
Dzięki za inspirację. Także powalcze z nikotynizmem. Jak narazie tydzień za mną dzięki temu tematowi.
By Piotr_K
#1628842
Artur Finger pisze:No to Piotrze gratulacje :)


5 kwietnia 2016.
Mija dokładnie pół roku od kiedy zrezygnowałem całkowicie z nikotyny :).
Awatar użytkownika
By Artur Finger
#1629379
Piotr_K pisze:
Artur Finger pisze:No to Piotrze gratulacje :)


5 kwietnia 2016.
Mija dokładnie pół roku od kiedy zrezygnowałem całkowicie z nikotyny :).



Nic nie ciągnie do wapowania Piotrze? :wink:

Ja już przymieżyłem się do 3 mg :wink: Niedługo spotkamy się w świecie beznikotynowców :D
By vigo
#1765943
14 marca minął rok odkąd rzuciłem elektronika. Ciekawi mnie jak Wam poszło.

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka
By CodeineDreams
#1766009
Wlazłem tu od niechcenia bo mnie takie tematy strasznie nudzą... a tu proszę , Piotr tak to opowiada, ze jestem zawiedziony tak szybkim końcem wątku bo mógłbym czytać to i czytać :)

Witam, niestety zaistniała taka sytuacja że nie mo[…]

Pierwszy własny liquid

Cześć wam Ze względu na rosnące ceny mam zamiar pr[…]

Witam wszystkich! Ostatnio kupiłem swojego pierwsz[…]

Witam, Poszukuję liquidów tytoniowych o smaku pod[…]