EPF
Awatar użytkownika
By seiken
#1178740
Thaniell pisze:


Kończy się era Kayfunów :lol:

E tam do póki skośne nie podrobią to sie nie skończy :lol:
ale ponoć juz jest w produkcji..... :mrgreen:






Post wydzielony z tego wątku: topic68803.html

TH
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2014, 12:26 przez seiken, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
By Thaniell
#1178745
Nie bluźnij :lol:

Było by raczej szkoda, no ale... wiadomo jak jest.
Awatar użytkownika
By Mutango
#1178815
seiken pisze:
Thaniell pisze:
Kończy się era Kayfunów :lol:

E tam do póki skośne nie podrobią to sie nie skończy :lol:

No właśnie. Obłędną jakość oryginału widać nawet na fotkach. Odpowiednia jakość, za odpowiednie pieniądze. Ale pytanie czy 20-sto dolarowy klon Erla skasuje 20-sto dolarowy klon Kajtka, smakiem, chmurą czy kopem... a może po prostu będzie bardziej awaryjny i kłopotliwy, ze względu na bardziej złożoną konstrukcję

seiken pisze:ale ponoć juz jest w produkcji..... :mrgreen:


A zauważyłeś subtelną różnicę w nazwie? Oryginał to Erl, a klon to Eri ;)
Awatar użytkownika
By Thaniell
#1178819
W linku jest film Todda z oryginałem, a pod spodem taki tekst.


This is a review of the original so the clone version may be a bit different.

different different, na bank :mrgreen:
By znamsienatym
#1201208
Stało się, doleciała wczoraj do mnie wersja z FT. Powiem szczerze że jestem pod wrażeniem jakości wykonania jak na standardy FT. Powierzchnia ładnie się prezentuje, gwint komina oraz bazy/komina chodzą pięknie, nie zauważyłem żadnych zadziorów czy innych dyskwalifikujących mankamentów, całość bardzo lekka. Regulacja napływu powietrza to bajka, możemy ustawić w zasadzie od zerowego przepływu do naprawdę bardzo dużego - większego niż w Russian 91% i to o wiele jeśli miałbym porównywać. Pali wyśmienicie, łatwy setup, montowanie drutu do śrubek to wręcz przyjemność, same wchodzą pod łby, piękna sprawa. Potwierdzam że w zestawie jest talerzyk na bazę. Oringi trzymające tanka są idealnie dobrane, bardzo mocno trzymają tulejkę. Pomimo wielu elementów składowych ten parownik jest naprawdę bardzo łatwy w obsłudze.

Teraz o minusach: oringi na górnym deklu (te które uszczelniają otwory do tankowania) są ciut za grube przez co po nałożeniu górnej części i dokręceniu jej dripem robi się szparka między tymi dwoma częściami. Testowałem czy nie ma przez to wycieków - całe szczęście nie ma (tzn. jakieś tam mini kropelki się pojawiają po podniesieniu tego capa ale nic nie wypływa na zewnątrz) także może sobie leżeć w dowolnej pozycji nawet do góry nogami. Wymiana tych oringów załatwi sprawę ale może być problem z dostępnością takich rozmiarów. Minusem jest także gwint wewnętrzny drip'a, który jest dość miękki (wiadomo plastik) i trochę się łuszczy po kilkukrotnym wkręceniu/wykręceniu, może się po jakimś czasie wyrobić i to już będzie większym problemem. Tankowanie przez otwory wymaga buteleczki z naprawdę szczupłym dziubkiem lub igłą, nie dałem rady zalać bezposrednio z butelki 50 ml.

Podsumowując: Za 20.75$ klon powala jakością wykonania, wart każdego centa, aż boje się pomyśleć jak dobrze i pięknie wykonany jest oryginał. Pali wyśmienicie, smak bardzo dobry, kop także - tutaj rewolucji nie ma ale już objętość chmury robi wrażenie dzięki możliwości ustawienia dużego nawiewu. Na razie Rusek i TGT idą w odstawkę. Pomimo kilku naprawdę drobnych minusów mogę z czystym sumieniem go polecić. Wersja giftbox jest o 3$ droższa, kupiłem tylko i wyłącznie ze względu na to że była na stanie bo samo pudełko nie jest warte 50gr! Także jak ktoś ma ochotę poczekać kilka dni to lepiej wziąć bez pudełeczka.

Co do setupu: należy pamiętać że przy grzałkach nawijanych na sporej średnicy (u mnie 2.5mm) nie należy pakować całego knota w kanały bo je po prostu zapchamy i może bobrzyć, trzeba odciąć powiedzmy połowę przy samej grzałce a druga połowę włożyć w kanały.














Awatar użytkownika
By seiken
#1201486
No i dziś do mnie dotarł Erlkonigin clone czyli podróba oryginała :lol: czas oczekiwania się dłużył bo po achach i ochach i inszych westchnieniach kolegów nad oryginałem długo czekałem aż małe chińskie rączki podrobią w/w atomizer , wiec gdy tylko się pokazał w ukochanym sklepie naszych forumowiczów zaznaczam ,że nie był to powszechnie szanowany i często reklamowany sklep z literą d w nazwie :lol: :lol: :lol:
postanowiłem zakupić te "cudo" , dzień w dzień pięćdziesiąt razy sprawdzałem http://www.17track.net/ a on dalej krążył po świecie lub nad Himalajami :lol:
po dwunastu dniach cierpień /pewnie schudłem z tęsknoty 1 kg/ dotarł do kraju i dziś listonosz wręczył mi żółtą kopertę , z pewną nieśmiałością dostałem sie do wnętrza i ujrzałem to :mrgreen:
Obrazek
Żwawo otworzyłem "gustowne" pudełko i moim oczom ukazał się atomizer
jakość wykonania jest b.wysoka oryginał w reku nie miałem wiec nie mogę porównać ale podrób jest wykonany perfekcyjnie
u mnie uszczelki od górnych otworów tankujacych sa ok wszystko przylega perfekcyjnie
Po kąmpieli w ciepłej wodzie dokładnie wysuszyłem podróba i przystąpiłem do montażu grzałki , troche oprnie mi to szło bo stary jestem /nie tak bardzo jak Reed :mrgreen: / ale oczy już nie te i raczki nadwątlone bekami wyżłopanego :beer: ale jakoś dałem rade
i skleciłem grzałeczkę wepchnąłem bawełnę , skręciłem i pewny swojej wiedzy i znajomości kręcenia wszelakich setapów zatankowałem podróba na full - pierwszy maszek lux drugi i w zbiorniku znikło 0.5ml lqidu który znalazł sie w moim pysku , deko zdziwiony co jest qrna panie ?
Przystąpiłem do drugiej próby uprzednio zasysając strzykawką resztę cennego płynu napchałem wiecej waty skręciłem i po poprzednim doświadczeniu nalałem ok 0.5ml , no mysle "podrób" teraz Cie mam a tu lipa podrób się zbuntował i bobrem mnie w pysk strzelił :mrgreen:
mówie sobie do trzech razy sztuka , rozebrałem podróba przyciąłem knota o połowę - zrobiłem cieńszy troszkę wsadziłem w kanały i powtórzyłem w/w czynności skręcanie itp. odpaliłem dziada i co ? ano jest lux podrób okiełznany i juz teraz wiem jak go pokonać :mrgreen:
Smak oddaje b.dobrze dymi jak parowóz teraz wiem ,że to był dobry zakup i warto było czekać
no cóż oryginał jest fajny ale nie na nasza krajową kieszeń , nie każdy może sobie pozwolić na zakup atomizera za 600zł zwłaszcza ,że nie każdemu przypasuje
ja już wiem ,że podrób ze mną zostanie teraz tylko czekam aż chińscy bracia zaczmą dorabiać kolorowe tulejki bo to jest słaby punkt tego parownika
Wiec jesli ktoś ma dylemat czy warto go kupić mowie szczerze warto :beer:
Obrazek



Uświadomili mi,że cug sie reguluje tym czarnym "talerzykiem" od spodu teraz jest lux *GOOD*
Ostatnio zmieniony 24 paź 2014, 16:41 przez seiken, łącznie zmieniany 1 raz.
By korasek
#1201907
Seiken miałem tak jak ty, dopiero trzecia grzałka działała jak powinna a w temacie o oryginale ktoś pisał że to łatwiejsze od kayfuna jest :D tutaj widzę same ochy i achy i trochę żałuje już kupna erlplinza...
Awatar użytkownika
By jsakic19
#1204591
FT przysłał do mnie klon tego parownika o którym mowa w temacie. Na początku mojego krótkiego wywody chciałbym powiedzieć, że pogłoski o śmierci Kayfuna były mocno przesadzone :D.
Do meritum, klon (kupowałem ten w gift boxie) z FT bardzo ale to bardzo porządnie wykonany. Nie ma się do czego przyczepić. Niestety sprawia wrażenia delikatnego i taki pewnie jest. Słabe punkty to na pewno w moim przypadku plastikowy drip tip oraz tulejka (która już mi lekko pękła tuż przy górnym capie, pewnie za mocno dokręcałem go).
Tak jak @seiken, 3 razy podchodziłem do setupu. Najpierw za dużo knota, później za mało a teraz w sam raz. Smak oddaje... trochę inaczej niż Kayfun czy Taifun. Nie lepiej, nie gorzej trochę inaczej pewnie to zasługa kształtu komina i sposób pobierania powietrza.
Trochę trzeba użyć siły aby wszystko skręcić czy rozkręcić, w porównaniu do klonów Kayfuna jest trochę "ciężej" - ze wszystkim ale do ogarnięcia. Plusem jest to, że moje zasilania 21 mm w końcu odżyją :). Plusem jest jego pojemność no i ta "ładność" ;) oraz regulacja przepływu powietrza.
Czy warto go mieć? Z Chin zapewne ale za 60 zł nie za 600 zł. To moje IMO! :mrgreen: Drugiego (nawet klona) sobie pewnie nie kupię (poza częściami zapasowymi), za to Kayfunów u mnie dostatek. Sami ocenicie.



Z konem KTS+



Z klonem Origin
By freezyear
#1205820
Ten kapelusik to przejściówka na zwykłe dripy. W ostatnim też jest tyle że metalowa, sam na niego czekam, podobno 31 października mają mieć ale z Chińczykami to różnie bywa... Wersje z plastikowymi dripami darowałbym sobie na Twoim miejscu, koledzy wspominają wyżej że plasticzane dripy to słaby punkt tego parownika.
Awatar użytkownika
By vonkniprode
#1206030
Właśnie zamówiłem sobie na FC, za ok. 2 tygodnie przekonam się co to za cudo. :wink:
Awatar użytkownika
By MarioBernatti
#1206032
Jeśli zamówiłeś tego z metalowym dripem, to może i troche dłużej poczekasz
Ja zamówiłem go ponad 3 tyg temu, od tygodnia mam zarybianie

Obsługa już pisze, że sami nie wiedzą kiedy to przyjdzie, można sie wycofać ze zwrotem kasy, no i jeśli już będzie to napewno odrazu mi wyślą :)
Najczęściej pisane dyskusje do niego, to o tym że go nie ma i cały świat czeka

Tak jak kayfun rok temu, miesiąc czekania od zakupu do wysyłki.

PS. Napisali, że będą za tydzień i można wymienić go na innego ze statusem 'ships next day'
I własnie nie wiem, czy nie zamienić na tego z giftboxem, tym bardzie, że z metalowym dripem
nie ma jakiegoś talerzyka do czegoś

gift boxowego film zdjęciowy w HG:
Awatar użytkownika
By krzych.s
#1206716
MarioBernatti pisze:tym bardzie, że z metalowym dripem
nie ma jakiegoś talerzyka do czegoś

Jesteś pewien że nie ma czy tylko "na zdjęciach nie widać"? Ktoś to już miał w rękach?
Awatar użytkownika
By jsakic19
#1207197
Mój Erl upadł z małej wysokości na kafelki. Nie mówię moja wina tylko teraz potrzebuje dripa, który pękł na pół i tulejki, która rozsypala się w drobny mak.

Tapatalk
Awatar użytkownika
By jsakic19
#1207252
Jeszcze coś o tym klonie, z dnia na dzień coraz bardziej się z nim "zaprzyjaźniłem". Ma swoje fochy np. przy dolewaniu płynu kiedy ma jeszcze połowę zbiornika - potrafi zalać komin, jednak przyjemność z wapowania jest. Mam jeszcze problem z odkręcaniem komina żeby zmienić setup, bez kombinerek się nie obejdzie. Czy w oryginale też tak się ciężko odkręca górny cap?
Awatar użytkownika
By cough
#1207254
a gwinty ci nie haczą? widziałem recke na yt klona z białego świątecznego pudelka i własnie tam występował ten problem, chyba ta wersja z ft gift box.
Awatar użytkownika
By jsakic19
#1207257
Nie, teraz bez tulejki (po upadku mogę się tak jedynie bawić ;) ) na sucho elegancko chodzą. Jednak szczelny baniak trudno mi odkręcić gołymi rękoma.
Awatar użytkownika
By krzych.s
#1207259
MarioBernatti pisze:"Staff responded to my Ticket, this item is without the airflow ring."
https://www.fasttech.com/forums/1893601 ... n-the-base

Zamienić go na box gifta, czy nie ? oto jest pytanie :)

Dzięki za info - a ten ring to bardzo potrzebny jest czy nie przejmować się nim? Bo może dwa Erle zamówić - jeden plastik, drugi metal?
Awatar użytkownika
By cough
#1207263
podobno ten ring nie jest potrzebny, ale to zasłyszane info z jakiegoś forum
By znamsienatym
#1208812
Ring niezbędny nie jest, on po prostu zabezpiecza nośnik przed wcięciem się w gwinty podczas dokręcania komina - to tak moim zdaniem. Ja go nie używam choć w wersji którą posiadam występuje.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 19

Witam, Mam następujące pytanie - czy gdziekolwiek […]

Premixy Vipzz

Cześć, nie znalazłem tematu o premixach Vipzz. Pod[…]

poszukuje starter kitu

Witam poszukuję starter kitu do 250zł liczy się da[…]

Horny Flava

Nie znalazłem tematu o tych premixach dlatego zakł[…]