EPF
Masz problem techniczny lub odkryłeś ciekawe rozwiązania? Podziel się z innymi!
By minut
#1188839
erbis pisze:
MarioBernatti pisze:Da sie spokojnie kupić. Tutaj na forum :)

A oprócz forum na Allegro i... w E-Dymie. ;)

Jeszcze w inawerze :roll:
Awatar użytkownika
By emes
#1188842
SzamanDM pisze:Swoją drogą dobrze, że już w Polsce nie da się kupić podróbki TGT. Z Chin niech sobie sprowadzają póki mogą a na rodzimym europejskim rynku powinno to być ścigane.


Jeśli mnie pamięć nie myli, to zastrzeżony jest tylko znak towarowy producenta TGT. W związku z powyższym parowników TGT-podobnych może być od liku. Przykro mi ale nawet Tajfun nie jest wstanie zastrzec patentami praw fizyki obowiązujących w dziedzinie e-p.
Awatar użytkownika
By E-JACK
#1188846
emes pisze:
SzamanDM pisze:Swoją drogą dobrze, że już w Polsce nie da się kupić podróbki TGT. Z Chin niech sobie sprowadzają póki mogą a na rodzimym europejskim rynku powinno to być ścigane.


Jeśli mnie pamięć nie myli, to zastrzeżony jest tylko znak towarowy producenta TGT. W związku z powyższym parowników TGT-podobnych może być od liku. Przykro mi ale nawet Tajfun nie jest wstanie zastrzec patentami praw fizyki obowiązujących w dziedzinie e-p.


Już nie tylko znak jest zastrzeżony. Również sama budowa i design. Także wszystkie tai-funy, tfu i inne są niemile widziane. I jak już pisałem jeden sklep w Polsce dostał po łapkach. Będą kolejne. To trochę trwa ale jest w 100% skuteczne ;)
Awatar użytkownika
By ElCzupakabra
#1188847
Miałem się nie udzielać w tm temacie, ale w końcu nie wytrzymałem. Z ubitej tu piany można by zrobić dobre wypieki - bezy albo biszkopty.

Prawda jest taka, że większość "oryginalnych" rozwiązań w istocie jest tak prosta w budowie, że nie można nawet jej zastrzec patentem. Pomińmy na razie fakt, że Chińczycy kopiują również rozwiązania opatentowane w UE, ale wtedy jest o wiele większy problem ze sprzedażą takich produktów. Przede wszystkim jeśli ktoś wdraża do produkcji jakieś rozwiązanie powinien dla własnego interesu je zastrzec w urzędzie patentowym. Jeśli tego nie robi, to każdy może taki produkt skopiować i sprzedawać pod własną marką. Nie jest to żadne złodziejstwo jak to niektórzy sugerują. Gdyby Chińczycy wykradli z biura Taifuna projekt najnowszego, jeszcze nie wypuszczonego na rynek TGT i sami go wyprodukowali, to inna sprawa. Ale oni kopiują tylko rozwiązania ujawnione, ale nieopatentowane.
Inną sprawą jest, że na swoich klonach namiętnie umieszczają znaki towarowe producentów, co klasyfikuje takie produkty jako podróbki i jest to w sposób oczywisty naganne i karalne. Ale jeśli taki producent, dajmy na to Ehpro, kopiuje Kayfuna 3.1 i nie umieszcza na nim znaku Svoemesto (i w dodatku wprowadza istotne zmiany w projekcie - vide otwór napełniania), to moim zdaniem jest to zupełnie w porządku. Producent powinien sam zadbać o swój interes - jeśli tego nie robi, to nie rozumiem całego tego lamentu.
Oczywiście ochrona części "oryginalnych rozwiązań" nie jest możliwa z tego powodu, że wcale nie są oryginalne (patrz - większość modów mechanicznych zasilań). Gwintowana rura? Mechaniczny przełącznik chwilowy? Co tu można chronić jeśli to są rzeczy starsze niż węgiel (nie mówiąc już o e-papierosach)?
Także oprócz nielicznych wyjątków producentom pozostaje jedynie ochrona swoich znaków towarowych i wzorów, co moim zdaniem zostało przez wielu zaniedbane z nieznanych mi przyczyn.

E-JACK pisze:(...) producenci najbardziej popularnych sprzętów powoli zamierzają iść w stronę rejestracji i patentu przynajmniej na terenie UE. SmokerStore poszedł dalej i zastrzegł również wzór TGT na terenie UE (...)

No proszę! Ktoś jednak pomyślał, że może warto wydać trochę pieniędzy na ochronę własnego interesu. Dziwi mnie fakt, że dopiero teraz... Biorąc pod uwagę ceny oryginałów myślę, że uzbierali na wniosek patentowy/ochrony znaku już jakiś czas temu.

I tutaj kolejna sprawa - cena. Producenci "oryginałów" często życzą sobie za swoje produkty ceny wzięte z kosmosu. Oczywiście mają do tego pełne prawo. Często są to przedmioty robione z bardzo drogich materiałów, stali chirurgicznej nasycanej diamentowym pyłem z księżyca itp. Albo po prostu mają taki kaprys. Ale równie dobrze można to samo zrobić ze zwykłej stali SS i też będzie działać doskonale bez żadnego wpływu na zdrowie i życie e-palacza. Jednemu zwykłe oringi śmierdzą i musi mieć uszczelki z organicznego silipytexu, a inny woli mieć gumowe oringi i nieumyty ze smaru parownik prosto z tokarki, bo wygotowanie go przez 10min w garnku kosztuje mniej niż kilkaset złotych (różnicy w cenie). Oczywiście klon klonowi nie równy i z Państwa Środka można sprowadzić sobie zarówno najpodlejsze truchło ulepione z udeptanego ryżu, które rozsypuje się w palcach, jak i porządnie wykonaną kopię z normalnych materiałów.

To chyba by było na tyle. Dziękuję za uwagę. Dla tych, co im się nie chciało czytać tego całego wywodu:
TL;DR
1. Jeśli producent nie chroni swojego projektu, to Chińczycy mogą go kopiować do woli. Postęp dokonuje się między innymi poprzez powielanie ujawnionych i nieopatentowanych rozwiązań.
2. Nie dotyczy to znaków towarowych, których podrabianie to robienie klientów w balona.
3. Oryginały są drogie, a nie zawsze warte swojej ceny.
Awatar użytkownika
By emes
#1188857
E-JACK pisze:Już nie tylko znak jest zastrzeżony. Również sama budowa i design. Także wszystkie tai-funy, tfu i inne są niemile widziane. I jak już pisałem jeden sklep w Polsce dostał po łapkach. Będą kolejne. To trochę trwa ale jest w 100% skuteczne ;)


Dostał po łapkach za sprzedaż towaru z podrobionym, zastrzeżonym znakiem producenta. Reszta (jak to sam opisałeś) jest niemile widziana, jednak tak naprawdę mogą takiemu sprzedawcy nagwizdać. To tak jak pozywanie kogoś za sprzedaż butów ;)

ElCzupakabra pisze:1. Jeśli producent nie chroni swojego projektu, to Chińczycy mogą go kopiować do woli. Postęp dokonuje się między innymi poprzez powielanie ujawnionych i nieopatentowanych rozwiązań.
2. Nie dotyczy to znaków towarowych, których podrabianie to robienie klientów w balona.
3. Oryginały są drogie, a nie zawsze warte swojej ceny.


Lepiej tego nie można było ująć :)
By Robert Pila
#1188874
Kurde no prosze Was...orginal jest lepszy w tym ze czesci zostaly 2 razy wygotowane i nie trzeba go samemu sobie wymyc??? Hehe wiekszych bzdur juz dosc dawno nie czytalem. Proponuje tylko jeszcze sie zastanowic co sie z nim dzieje po tym wygotowaniu czyli podczas skrecania, kontroli technicznej i dystrybucji. Chcialbym widziec Wasze miny gdy sie dowiecie ze czlowiek ktory pakowal wasz parownik trzymal go w rekach po powrocie z kibla a wychodzac z niego nie umyl rak bo mu sie nie chcialo.
Ludzie apeluje o zachowanie rozsadku w przytaczanych argumentach "za orginalami" no chyba ze juz innych nie ma. Do mnie one nie przemawiaja i kazdy parownik (nowy, uzywany, orginal czy klon) sobie przegotuje i dobrze wymyje. Nawet jak kupowalem grzalki do egonow tez je gotowalem.
Apropos grzalek...to jak sobie robie sam to to sa klony i jestem zlodziejem patentu? Bo przeciez sa orginalne grzalki przeciez do kupienia np do vivi ktora kiedys uzywalem.
Awatar użytkownika
By TommyBlack
#1188876
ElCzupakabra- ja nie biorę udziału w takich dyskusjach.
Z różnych powodów.
Czytam je jednak.
Też z różnych powodów.

To co napisałeś wyżej, to jedna z najmądrzejszych rzeczy jakie na tym Forum czytałem!
Szacun! :drinkb
By Polan
#1188919
Też pisałem, że już to nie zajrzę, sam ze sobą walczę...

Po mojemu, winę w dużym stopniu, za taki a nie inny stan rzeczy ponoszą firmy mające w ofercie klony.
Klony nie są niczym złym natomiast sprzedawanie klonów mówiąc, że za 70 mogę kupić coś co normalnie kosztuje 450 pln... ( sytuacja z którejś z wyprzedaży na Wspólnej ). Jestem zawiedziony tym sklepem w szczególności jego kreatywnością TFUuuu !

Osoby chcące kupić oryginał z zagranicznej produkcji zazwyczaj skazani są na import we własnym zakresie. Dla mnie tak odległy serwis przy dość wysokim koszcie produktu dyskwalifikuje taki zakup.

A nasz rodzimy rynek, trudny rynek, nie bójmy się tego powiedzieć masakra :)

1. Sposób zamówienia
Dużo modderów ( i takie mają prawo ) mają swój indywidualny sposób zamówienia np. formularz google, PW, email, strona www itp....

2. Jawność ceny
Czemu do "jasnej anielki" chcąc zakupić produkt polskiej produkcji muszę szukać ceny?!
Albo szukam po forum, w temacie o parowniku/zasilaniu na losowo wybranej zakamuflowanej stronie, albo cena na stronie producenta nie dopowiada rzeczywistej, albo muszę napisać PW/email aby uzyskać cenę itp...
Nie da się tego jakoś standaryzować ? Przecież to wpłynie na sprzedaż.

3. Cena
Nierzadko muszę zmierzyć się z dość wygórowana ceną. Kto broni zrobić taki produkt chodź częściowo u podwykonawcy ? Taniej ? Podwykonawca może być również z zagranicy.

4. Jakość produktu
Wybaczcie ale posiadam takie Polskie produkty których jakość ( w szczególności stosunek ceny do jakości ) kuleje...
Osobiście widziałem klony wykonane z większą starannością niż niektóre oryginalne produkty.

5. Podejście moddera
Chcąc sprzedać produkt i zarobić powinno się dostosowywać do klienta i mieć dla niego pewną wyrozumiałość.
Zdarzyło mi się, że moje zapytania o cenę i dostępność pozostały bez odpowiedzi.
Lakoniczność odpowiedzi też się zdarza i trochę zniechęca.

Po mojemu wszyscy sobie jesteśmy winni takiej sytuacji.
Czytając rady na forum musiałem przebrnąć przez Egonowate wynalazki, elektryki produkcji chińskiej, mechaniki produkcji chińskiej ("bierz nemka z kaytkiem będziesz zadowolony" ) i mechaniki polskiej produkcji...

Osobiście nie jestem przeciwnikiem klonów. Posiadam co prawda tylko jednego klona ale tak go polubiłem, że zostanie ze mną na długo.

Tytułem zakończenia - proszę mnie nie pacyfikować, nie wciągać w dyskusję, nie robić przesłuchań.
Mam swoje zdanie i właśnie częściowo je zaprezentowałem pamiętajmy, że każdy może mieć inne podejście do tego tematu.
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1189005
Piszecie, że taki oryginalny TGT jest drogi.
Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, a z drugiej nie zgadzam.
Już wyjaśniam dlaczego.
Dla europejczyka pracującego i zarabiającego w euro, ten parownik posiada bardzo przystępną cenę, więc nie jest drogi.
Natomiast dla "europejczyka" pracującego i zarabiającego w złotówkach cena tego parownika rośnie minimum czterokrotnie.
Dlatego zarabiając € parownik kosztuje około 120.
Zarabiając PLN jego cena podskakuje do ponad 500.
Widzicie różnice?
Czy nadal twierdzicie, że jest drogi?
Wg mnie tak jest ze wszystkimi produktami tworzonymi na rynek zachodni i sprowadzanymi do PL.

--
Tapa tapa z jotki :D
Awatar użytkownika
By Mutango
#1189018
amisiek1969 pisze:Piszecie, że taki oryginalny TGT jest drogi.
Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, a z drugiej nie zgadzam.

Jestem za, a nawet przeciw.
Generalnie nie chodzi tylko o samą cenę sensu stricto. Klony to reakcja na ogromny popyt, którego europejskie manufaktury nie są w stanie zaspokoić. Tego nie zahamujesz. Co najwyżej można walczyć z procedurą posługiwania się cudzymi znakami towarowymi. Ale same produkty będą istnieć, pod innymi nazwami lub noname.

Wyobraź sobie sytuację, której niby tak bardzo pragniesz, że nagle wszyscy posiadacze klonów (oraz wszyscy inni przyszli klienci), w jednej chwili zamawiają europejski produkt oryginalny. I co z tego wyniknie? Wyniknie z tego, że nie będzie normalnego handlu, tylko jedna wielka lista zapisów. Dostaniesz jakiś absurdalny termin realizacji na 2035 rok. A na forach głównym tematem będzie odliczanie dni, i powszechna modlitwa że może by jednak zezwolili na produkcję i sprzedaż jakichś klonów, w celu rozładowania popytu.
By user
#1189022
Warto też zauważyć, że mody/parowniki tworzone przez twórców w PL, też mają ceny europejskie. W większości. A to napędza klientów FuckTechowi i sklepom z klonami.

Tapnięte Lenofonicznie :yoda
Awatar użytkownika
By Zefirek
#1189027
Zwróćcie też uwagę na jedną rzecz, może dla facetów mniej ważna, ale te klony z FT są po prostu dla nas kobiet, ładne, kolorowe, takie dziwne inne, co nie mówie że dobrze zrobione, bo to była by pomyłka. Nigdy nie kupowałam żadnych klonów, a teraz kupiłam tylko dlatego żeby się przekonać czy dam rade z tajfunem. Jeżeli tak to zarobi nasz rodzimy sprzedawca, bo kupię orginał / szkoda tylko że nie złoty :)/
Awatar użytkownika
By domekrap
#1189033
Ta dyskusja to nic innego jak tłuczenie bez sensu tematu "co kto lubi"
Niech każdy sobie kupuje co chce. jeżeli stać go na orginały, niech kupuje orginały
Jeżeli chce kupować podróbki (klony) to niech je kupuje.
takie dysputy co jest lepsze są moim zdaniem bez sensu.
Bardzo wielu z nas jeździ samochodami. Ciekawe ilu w przypadku zakupu sięga po orginalne części, a ilu po zamienniki (klony). Niech każdy sobie odpowie i zamilknie w w.w temacie
Awatar użytkownika
By LogerM
#1189038
ElCzupakabra pisze:No proszę! Ktoś jednak pomyślał, że może warto wydać trochę pieniędzy na ochronę własnego interesu. Dziwi mnie fakt, że dopiero teraz... Biorąc pod uwagę ceny oryginałów myślę, że uzbierali na wniosek patentowy/ochrony znaku już jakiś czas temu.

O ochronie znaku towarowego pisałem pierwszy raz półtora roku temu podczas bliźniaczej dyskusji w której również udzielali się nasi modderzy. I ile od tego czasu się zmieniło? Nic. Dalej biadolenie jacy to wszyscy okradani ale nikt nie przeciwdziała temu aby tak się nie działo.

@amisiek1969 - popularności klonów nie można tłumaczyć zarobkami w Polsce. Klony są popularne również w krajach, choć nie tak bardzo jak u nas, w których mediana zarobków to dla nas nieosiągalny jeszcze długo pułap. Problem trafnie moim zdaniem podsumował Pilot. To bezustanne gonienie króliczka wywołuje tą popularność. Nawet dobrze zarabiający sąsiad zza zachodniej granicy nie jest w stanie kupować każdej nowości bo z tej jego wypłaty w euro niewiele by zostało, ponadto dostępność produktów jest zwyczajnie zbyt mała aby zaspokoić rynek w pełni. Większość pamięta czasy przeciągających się list kolejkowych, handlu pokątnego przez kolegów moddera którzy otrzymywali towar szybciej i sprzedawali z 200-300% przebitką, wiecznego: 'dobry mod jest wart tyle ile klient chce za niego zapłacić' i kasowania po 1k PLN za kawałek rurki.

Ile tak naprawdę sprzętu potrzebuje waper? 1-2 zasilania i z 3 parowniki to maks. A ile często miewa? 5, 10, 20. A kolejne 50 puszczone już na bazarku. Wyszło tylko coś nowego i już jest to w koszyku. To właśnie tutaj należy dostrzegać problemu, czytając posty w tym dziale widzę ciągły pęd za nowościami, opinie pisane jeszcze przed otwarciem paczki. Rzucanie się na co popadnie byle by za jakiś czas móc napisać 'no miałem, fajny parownik, ale...'. Ile tak naprawdę było w ostatnich dwóch latach autorskich i odkrywczych rozwiązań? Najpierw fala mechaników, jeden od drugiego różniący się jedynie detalami wzorniczymi, potem cała masa wszelakich gienków, ponownie różniących się detalami; ale będących nadal jedną i tą sama konstrukcją. W miedzy czasie era sznurkowców czerpiących z tego samego rozwiązania, najpierw niezgrabne lokalne klony, a potem cała fala odysseusopodobnych. Gdzieś bokiem przemykają jeszcze dripery, czyli ten sam kotlet odgrzany 200 razy w coraz to nowej panierce. Ale ludzie chcą bo to nowe, o tym będzie się mówić, a nikt nie chce być tu zepchnięty na margines bo czegoś nie posiadał. Tak na marginesie pamiętacie jeszcze jak wielu z tu obecnych składało gratulacje dla twórców pierwszych lokalnych klonów?

Tak naprawdę każdego wapera który wcześniej był palaczem stać aby zakupić sobie jeden porządny oryginalny zestaw raz, a nawet te dwa razy do roku skoro wcześniej stać go było aby z dymem puścić ponad 3000 PLN rocznie. Ale już mało kogo stać na to aby gonić w ten sposób za wiecznie niedoścignionym:
Obrazek
Awatar użytkownika
By seiken
#1189057
Dyskusja jest jałowa już kiedyś na temat klonów -podrób pisałem /nawet minusa mi jeden sprzedawca zasadził :lol: /
Nazywajmy rzeczy po imieniu jesli podrobił znak producenta jesli nawet nie był to produkt opatentowany
to jest to zwykła PODRÓBA jesli jest to produkt identyczny jak oryginał ale ma swój znak producenta to jest to klon- bo konstruktor nie opatentował wzoru lub zezwolił na produkcje ale nie pod swoim znakiem np wg mnie był to The Russian
jesli jest to produkt identyczny bez oznaczeń jest to klon ale gdy został opatentowany wzór wymiary itp jest to PODRÓBA
Replika w przypadku naszych produktów nie występuje bo replika to nic innego jak odwzorowanie jakiegoś produktu i nie ukrywanie tego ale i nie masowa sprzedaż po prostu produkt wykonany na potrzeby własne ,repliki robi si na potrzeby filmów odwzorowań dawnych strojów czy bitew np.pojazdy wojskowe
dla tego uwazam ,że dyskusja jest bezproduktywna i nic nie wnosząca bo 90% tego co sprzedaja Chińczycy LM to są zwykłe podróby
tak jak okulary zegarki torby odzież itp.
Ale to ,że je sprzedaja jest to wina konsumentów i producenta-twórcy oryginału pierwszy kupuje bo jest taniej drugi winduje cene na maxa
bo nie oszukujmy się wg mnie min 70% tych tzw oryginałów też sa robione w chinach na tych samych maszynach z tych samych materiałów co podróby...
Ostatnio zmieniony 09 paź 2014, 12:27 przez seiken, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
By PucH2
#1189058
LogerM pisze:Tak na marginesie pamiętacie jeszcze jak wielu z tu obecnych składało gratulacje dla twórców pierwszych lokalnych klonów?

Nie tylko składałem ale i zamawiałem z zaleconymi poprawkami. Znaków towarowych się nie nanosiło. Jak jedni moderzy nie mieli nic do zarzucenia i jeszcze wymieniali się informacjami dla poprawy produktu, tak inni za samo tylko podobieństwo wizualne gotowi byli zabić.
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1189062
Czyż cały hałas nie postał z powodu znakowania klonów oryginalnymi logo innych producentów. Żeby mnie dobrze zrozumieć. Nie mam nic przeciwko produkcji tzw. klonów, ale niech nie nanoszą na te produkty obcych znaków towarowych. Niech firma zrobi własny grawer, nada własną nazwę, Wtedy nie powiem, że dany produkt jest klonem.
Uznam, że jest to np. tańszy odpowiednik innego produktu.
Czy nie na tym polega konkurencja?
Wyprodukować niższymi kosztami urządzenie, które służy do tego samego celu i sprzedawać pod własną nazwą.

--
Tapa tapa z jotki :D
Awatar użytkownika
By seiken
#1189063
amisiek1969 ogarnij sie wtedy bedzie klonem reszta to podróby...
przeczytaj co napisałem wyżej
Klon to -drzewo
Awatar użytkownika
By pok14
#1189065
Nie wiem czy już w TV mówili, ale pewnych miejscach kraju wystąpiły przejściowe problemy zaopatrzeniowe ( po raz kolejny ) aptek w http://img01.allegroimg.pl/photos/oryginal/45/93/48/04/4593480406
Bojownikom o oryginalność można zaproponować w zamian:
- czepienie się tramwaju
- czepienie się swojej lub cudzej baby
- zorganizowanie pikiet i manifestacji na Placu Niebiańskiego Spokoju ( bo Mercedesy robią w Chinach)
- wydziarganie sobie na czole "używam tylko oryginałów" i dowartościowywanie się patrząc godzinami w lustro
- danie :dupa siana, wypisanie się ze świętej inkwizycji i pozwolenie wszystkim wapować:
- jak chcą
- czym/na czym chcą
- co chcą
Klonoidozie paranoidelnej mówię zdecydowane i stanowcze NIE.
Awatar użytkownika
By Mutango
#1189092
amisiek1969 pisze:Czyż cały hałas nie postał z powodu znakowania klonów oryginalnymi logo innych producentów. Żeby mnie dobrze zrozumieć. Nie mam nic przeciwko produkcji tzw. klonów, ale niech nie nanoszą na te produkty obcych znaków towarowych. Niech firma zrobi własny grawer, nada własną nazwę, Wtedy nie powiem, że dany produkt jest klonem.
Uznam, że jest to np. tańszy odpowiednik innego produktu.
Czy nie na tym polega konkurencja?

Słusznie Waść prawisz i wielka mądrość z Twych słów płynie.
Niemniej jednak nasuwa się pytanie natury bardziej praktycznej. A mianowicie, do kogo w tym miejscu kierujesz swą petycję pod tytułem "Niech oni to, niech oni tamto..."
- Czy kierujesz ją do nas, forumowiczów, potencjalnych klientów? Czy to właśnie my, w charytatywnym odruchu mamy się zająć ochroną znaków towarowych firm, pomimo że zdecydowana większość z tych firm sama ma to głęboko w :dupa ?
- Czy też kierujesz to do Chińczyków, którzy ten niecny proceder uprawiają? Jeśli tak, to jest słuszne i zbawienne. Aczkolwiek mało skuteczne, ponieważ wątpię osobiście aby choć jeden Chińczyk tą petycję przeczytał.
- A może kierujesz ten apel do samych firm, których znaki towarowe ochrony by wymagały? Jeśli tak to również słuszne. Ale jak już wcześniej wspomniałem, to same firmy muszą, do jasnej ciasnej, tego chcieć i coś robić w tym kierunku :!:
Awatar użytkownika
By Smokey69
#1189148
Czytam sobie w wolnych chwilach tę arcyciekawą dyskusję. Ciekawą, bo temat praw autorskich, kopiowania, klonowania itd. jest w naszym (i nie tylko oczywiście) kraju ciągle żywy. Sam w różnych sytuacjach zostałem okradziony z własności intelektualnej - czasami "na własne życzenie" (bo trzeba było opatentować pomysł, hasło lub znak graficzny), czasami dlatego, że trudno dany wytwór opatentować albo jest to niemożliwe.

Przypominają mi się (oj, bardzo przecież niedawne) czasy palenia analogów. Od lat przywiązany byłem do zapalniczek Zippo. Cena to +/- PLN 100.00 za prosty oryginał bez zdobień. Za PLN 10.00 można było kupić zapalniczki benzynowe robione na wzór i podobieństwo. Jedne z nich nie miały oznaczeń Zippo, inne miały. Oczywiście jakość użytych materiałów odbiegała na niekorzyść od oryginału. W mojej ocenie sytuacja jest prosta:

1. Chcę mieć oryginał więc płacę 100 zł za oryginalne Zippo.
2. Chcę mieć klona i godzę się na ewentualne gorsze wykonanie/niższą funkcjonalność/brak dożywotniej gwarancji więc płacę 10 zł i kupuję zapalniczkę podobną lecz bez oznaczeń Zippo
3. Jeśli spotykam nieoryginalne Zippo z oznaczeniem Zippo - nie kupuję, a jeśli mam przypływ praworządności to zgłaszam sprawę organom ścigania.

ZAWSZE będę namawiał do niekupowania podrobionych produktów opatrzonych oryginalnymi znakami towarowymi. To jest zwykła kradzież. Jeśli jednak ktoś korzysta z cudzych nieopatentowanych rozwiązań i sprzedaje to pod własną marką lub jako "no name" to już strata producenta oryginału, jeśli nie zabezpieczył swoich praw. Klasyczny przykład znajdziecie w lekach - nowe leki chronione są przez firmę-wynalazcę przez kilka/kilkanaście lat patentami. W tym czasie zwraca się danej firmie koszt wynalezienia danego leku. Kiedy patent wygasa, powstają dziesiątki identycznych leków tzw "generycznych", pod markami innych producentów i zwykle dużo tańsze.

Moje 3 grosze - nie kupować Jeepa, który nie jest oryginalnym Jeepem, ale wyklepanym samodzielnie produktem z naklejonym logo Jeepa. Ale jeśli ktoś chce kupić klona Jeepa o nazwie Mahindra - jego sprawa, ma moje pełne błogosławieństwo :)
Awatar użytkownika
By kuuubicki
#1190666
@thanniel z całym szacunkiem ale historia manhattana i fuhattana wcale nie jest podobna do erlkonigina ^^ ja sam mam fuhattana jest genialny a graham vickers w porównaniu z burakami z ameravape jest moim mistrzem^^


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
By minut
#1190675
amisiek1969 pisze:Piszecie, że taki oryginalny TGT jest drogi.
Z jednej strony zgadzam się z tym stwierdzeniem, a z drugiej nie zgadzam.
Już wyjaśniam dlaczego.
Dla europejczyka pracującego i zarabiającego w euro, ten parownik posiada bardzo przystępną cenę, więc nie jest drogi.
Natomiast dla "europejczyka" pracującego i zarabiającego w złotówkach cena tego parownika rośnie minimum czterokrotnie.
Dlatego zarabiając € parownik kosztuje około 120.
Zarabiając PLN jego cena podskakuje do ponad 500.
Widzicie różnice?
Czy nadal twierdzicie, że jest drogi?
Wg mnie tak jest ze wszystkimi produktami tworzonymi na rynek zachodni i sprowadzanymi do PL.

--
Tapa tapa z jotki :D

Koszt dwudziestu kilku paczek papierosów
Awatar użytkownika
By kuuubicki
#1191198
minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D
Awatar użytkownika
By Smokey69
#1191902
kuuubicki pisze:minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D


Miesiąc przeciętnie intensywnego palenia analogów (1 paczka dziennie) :)
Awatar użytkownika
By aszer
#1191903
Smokey69 pisze:
kuuubicki pisze:minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D


Miesiąc przeciętnie intensywnego palenia analogów (1 paczka dziennie) :)

Myśle że te przeliczenia i tak nic nie zmienią ponieważ jak widać cześć osób woli kupić trzy parownik od ephro niż jeden orygiał.
Awatar użytkownika
By kuuubicki
#1191905
;/ sam tak robiłem , i na razie z zasilan został mi jeden klon z parownikow 4 ale powoli bede je wymieniał na oryginały;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
By aszer
#1191907
kuuubicki pisze:;/ sam tak robiłem , i na razie z zasilan został mi jeden klon z parownikow 4 ale powoli bede je wymieniał na oryginały;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Też tak robiłem i teraz tylko dużo gratów zostało.To chyba choroba wieku dziecięcego czy jakoś tak.
Awatar użytkownika
By kuuubicki
#1191912
ja tam moje sprzedam/rozdam :)
By minut
#1191915
kuuubicki pisze:minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D

Bardzij chodziło o kraje za naszą zachodnią granicą
Awatar użytkownika
By slavo22
#1191921
minut pisze:
kuuubicki pisze:minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D

Bardzij chodziło o kraje za naszą zachodnią granicą

Ale my żyjemy i zarabiamy w Polsce... Niestety...
Awatar użytkownika
By ElCzupakabra
#1191965
minut pisze:Koszt dwudziestu kilku paczek papierosów

kuuubicki pisze:minut paczka najdroższych fajek (czerowne lucky striki ) 15 zł 10 paczek to 150 , 20 paczek to 300 a taifun kosztuje ponad 500 :D

Dajcie spokój z przeliczaniem wszystkiego na paczki fajek. 500zł to 500zł niezależnie od tego ile ktoś palił przed e-p. Po pierwsze: wiele osób paliło analogi w zupełnie innej cenie niż teraz. Ja za swoją ostatnią paczkę fajek zapłaciłem coś koło dychy. Po drugie: nawet jak ktoś palił dwie paczki dziennie i puszczał z dymem kilkaset złotych miesięcznie, to nie znaczy, że teraz ma zamiar wydać te całe pieniądze na e-papierosy.
Poza tym podchodźmy do cen parowników obiektywnie. 400 czy 500 złotych za metalowy gwizdek to jest dużo. Niezależnie od tego ile kto zarabia. Człowiek majętny nie odczuje bardzo w portfelu takiego zakupu - ale to nie czyni parownika tańszym.
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1192466
Ja również nie przeliczam na paczki papierosów, jednak chciałem źwrócić uwagę na realia w PL i europie. Ale to zaczyna odbiegać od tematu, więc dyskusja na ten temat nie powinna podlegać dyskusji w tym miejscu.

--
Tapa tapa z jotki :D
Awatar użytkownika
By daras25
#1195908
Pojawił się trzeci gracz w grze :)
Paypal po prawie rocznej obsłudze jednego ze sklepów sprzedającego klony odmówił pośrednictwa w przelewach pieniężnych .
Pretekst :

Under the Acceptable Use Policy, PayPal may not be used to send or receive
payments for items that infringe or violate any copyright, trademark, right
of publicity or privacy, or any other proprietary right under the laws of
any jurisdiction. This includes transactions for counterfeit items or
unauthorized replicas or copies of items.


http://www.m-vapes.co.uk/blog-news-and-updates

Oczywiście świat się nie zawali od tego ale jeżeli paypal pójdzie dalej tym torem to może utrudnić sporej części waperów robienie zakupów .
Hmm... kto by pomyślał że jest jednak instytucja która ma na to swój paragraf .
By Mastertext
#1195930
daras25 pisze:Pojawił się trzeci gracz w grze :)
Paypal po prawie rocznej obsłudze jednego ze sklepów sprzedającego klony odmówił pośrednictwa w przelewach pieniężnych .
Pretekst :

Under the Acceptable Use Policy, PayPal may not be used to send or receive
payments for items that infringe or violate any copyright, trademark, right
of publicity or privacy, or any other proprietary right under the laws of
any jurisdiction. This includes transactions for counterfeit items or
unauthorized replicas or copies of items.


http://www.m-vapes.co.uk/blog-news-and-updates

Oczywiście świat się nie zawali od tego ale jeżeli paypal pójdzie dalej tym torem to może utrudnić sporej części waperów robienie zakupów .
Hmm... kto by pomyślał że jest jednak instytucja która ma na to swój paragraf .


"Dyplom sryplom" jak raczył onegdaj zauważyć nasz były ...
Awatar użytkownika
By _Monter_
#1195950
daras25 pisze:Pojawił się trzeci gracz w grze :)
Paypal po prawie rocznej obsłudze jednego ze sklepów sprzedającego klony odmówił pośrednictwa w przelewach pieniężnych .
Pretekst :

Under the Acceptable Use Policy, PayPal may not be used to send or receive
payments for items that infringe or violate any copyright, trademark, right
of publicity or privacy, or any other proprietary right under the laws of
any jurisdiction. This includes transactions for counterfeit items or
unauthorized replicas or copies of items.


http://www.m-vapes.co.uk/blog-news-and-updates

Oczywiście świat się nie zawali od tego ale jeżeli paypal pójdzie dalej tym torem to może utrudnić sporej części waperów robienie zakupów .
Hmm... kto by pomyślał że jest jednak instytucja która ma na to swój paragraf .

Bardzo ciekawa sytuacja.
Postanowili zrezygnować z dość sporego zysku na poczet fair play.
Teraz należy poczekać na klona pay pal :mrgreen:
Awatar użytkownika
By SzamanDM
#1196041
Starzy waperzy pamietają jak paypal wypinał się na płatności za e-p wogóle.
Trzeba było ściemniać w opisach płatności tak, żeby nie było mowy o e-p. Teraz chyba już tak nie cisną.
Jestem za. Podróbki trzeba tępić.


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Awatar użytkownika
By Tomba
#1199311
A ja nie narzekam :wink:
Paypal chodził dzisiaj jak złoto i wydałem ponad 100 baksów na podróbki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ile to rzeczy można nabyć za 100 baksów. Kto by pomyślał :lol: :lol: :lol:
By nicus101
#1199343
Reg.I/7 juz maja Alipay wiec jak paypal nie chce zarobic to ich strata :P a co do podrobek powiem tak czesto ceny sa nawet nie z kosmosu ale z innej galaktyki dla przecietnego zjadacza chleba wiec gdyby nie klony to dalej wielu wlacznie ze mna palilo by z CE5++++++ itp pasci


Edytowano.H
By minut
#1199347
nicus101 pisze:Reg.I/7 juz maja Alipay wiec jak paypal nie chce zarobic to ich strata :P a co do podrobek powiem tak czesto ceny sa nawet nie z kosmosu ale z innej galaktyki dla przecietnego zjadacza chleba wiec gdyby nie klony to dalej wielu wlacznie ze mna palilo by z CE5++++++ itp pasci

Albo śmierdziele
By user
#1199348
To już nie są chiny z lat 80 co wyprane podkoszulki w cypisku lub ixi robily sie w rozmiarze dla lalek . i jak by produkt x bylby zrobiony w Pl czy tez gdzie kolwiek indziej w tej smej cenie czy byłby lepszy nie sadze.
Awatar użytkownika
By maksioo
#1208108
Tak czytam i czytam i różne myśli mi do głowy przychodzą na ten temat. Wielu z was najezdza na klony. Rozumiem że jednych stać to kupują innych nie stać to kupują z china. Ciekawe ilu z was anty klonów kupuję w aptece tańsze polskie bądź zagraniczne zamienniki leków?? Albo lepiej ilu kupuje części do samochodów w serwisie bo to przecież oryginały a w sklepie tylko klony! GDYBY taki tgt w Polsce kosztował 150 zł sam bym odzalowal i kupił ori ale niestety kosztuje ponad 500 co stanowczo wykracza poza moje możliwości. Powiecie że więcej przepalalem ok, idąc za ciosem ilu z was rzetelnie odkłada te 12-15 zł dziennie do skarbonki?? Wielu zaoszczedza na ep ale w polskich realiach zaraz znajdą się dziury w które cza upchnąć to co się zaoszczędzilo. Prawda o klonowaniu jest taka - ten kto wymyślił coś fajnego i prawnie nie zabezpieczyl tego odpowiednio ma poprostu pecha. Podobnie jest z tekstami typu "kupię klona jak mi się spodoba to kupię ori" ale jednak tego klona posiada albo posiadał. Panowie tak z ręką na sercu ilu z was którzy tak naskakuja na klonowanie nie miało w życiu ani jednego klona??
Awatar użytkownika
By amisiek1969
#1209041
W kwestii klonowania problemem nie jest wykonana kopia, ale nielegalne znakowanie produktów obcymi znakami firmowymi (czytaj, kradzionymi). Wg ustawy o ochronie praw autorskich, nie ważne czy projekt jest zastrzeżony, czy nie, to jest czyjaś praca autorska i za nielegalne wykorzystanie takiej twórczości, autor może domagać się odszkodowania, a złodziej podlega karze.

[edit]
Np. produkt niezastrzastrzeżony jest ogólnie dostępny i każdy może legalnie wykonać kopię jego kształtów. Jednak znak towarowy jest produktem autorskim i podlega pod odpowiednie przepisy prawa.
--
Tapa tapa z jotki :D
Awatar użytkownika
By Smokey69
#1212510
maksioo - dokładnie o jedną stronę wcześniej było i o lekach, i o samochodach :)

Unikam klonów - produktów znakowanych cudzym logo lub imitujących produkty brandowane poprzez łamanie praw patentowych. Leki generyczne, części samochodowe tzw "zamienniki" (bez logo producenta samochodów) nie wypełniają tej definicji.

Czasy noszenia dresów z 4 paskami albo podrabianych Addidasów bezpowrotnie minęły - dziś to raczej obciach dać się złapać na noszeniu czy używaniu podróbek. Inaczej jest w wypadku produktów inspirowanych znanymi brandami, ale sprzedawanych pod własnym logo "zainspirowanego" producenta. Kopii słynnych gitar Fender Stratocaster i Gibson Les Paul są setki - lepszych i gorszych. Każda szanująca się w czymś różni się od oryginału i nosi inną nazwę i inne logo. Miałem kilka kopii Fendera, ale żadna nie nosiła logo Fendera. I tyle. To w sumie proste rozróżnienie - każdy rozsądza w swoim sumieniu.
  • 1
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
Nowy e-papieros po przerwie

Witam serdecznie wszystkich Głowie się już parę d[…]

Box na 2 x 21700 lub 2 x 18650

Witam, co polecicie na aku 2x21700 ewentualnie na […]

Nowe zasilanie

Witam, od około dwóch lat jestem posiadaczem tesla[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.