EPF
Luźne rozmowy o wapowaniu i nie tylko.
By Adam67
#469136
noman1 pisze:Stawiasz nam Norwegów za wzór? :palm

Przynajmniej w podejściu do uczciwości. A co masz do Norwegów? Nie stawiam nikogo za wzór. Podałem przykład w różnicy zachowań.
Awatar użytkownika
By Olq
#469159
daras25 pisze:Jeżeli ktoś ma czas i ochotę to jest film potwierdzający wykład Timiego .
Ogólnie cały film składa się z czterech części ale tutaj wkleję link do jednej części która dotyczy tego tematu . Jeżeli ktokolwiek zadawał sobie pytanie - dlaczego tak się dzieje - polecam pozostałe trzy części
cut link


Spróbowałem, długo nie dałem rady... Jakies wyrywki z ekonomii keynesowskiej, Smitha, teorii pieniądza, jego kreacji, spiski o cyklu życia produktu, procent składany, nieboszczyk Friedman...
I ONI.

Wybacz Daras, ja wolałbym poznać Twój pogląd w temacie, niż konsumować ten film do końca.

I pamiętajcie, że dobre słowa tak samo łatwo wypowiedzieć, jak złe, ale pierwsze mogą zrodzić przyjaźń a drugie bijatykę.
Szanujmy się trochę, co?
Awatar użytkownika
By Olq
#469194
Nep pisze: Ano, ale "czytać też trzeba umić" ;) (i nie jest to akurat prztyczek w Twój nos, Olq)


Zgadłbym, bo ja trochę literuję :wink:
Awatar użytkownika
By Timi
#469199
noman1 pisze:Stawiasz nam Norwegów za wzór? :palm

Nie ma idealnych ludzi i społeczeństw, ale bardzo bym chciał żeby Polacy jednak choć odrobinę dobrych wzorców zaczerpnęli na przykład. od Norwegów. Choć niekoniecznie widziałbym "szczęśliwość wielką" w całym ich systemie prawnym.
Awatar użytkownika
By daras25
#469236
Olq pisze:
daras25 pisze:Jeżeli ktoś ma czas i ochotę to jest film potwierdzający wykład Timiego .
Ogólnie cały film składa się z czterech części ale tutaj wkleję link do jednej części która dotyczy tego tematu . Jeżeli ktokolwiek zadawał sobie pytanie - dlaczego tak się dzieje - polecam pozostałe trzy części
cut link


Spróbowałem, długo nie dałem rady... Jakies wyrywki z ekonomii keynesowskiej, Smitha, teorii pieniądza, jego kreacji, spiski o cyklu życia produktu, procent składany, nieboszczyk Friedman...
I ONI.

Wybacz Daras, ja wolałbym poznać Twój pogląd w temacie, niż konsumować ten film do końca.

I pamiętajcie, że dobre słowa tak samo łatwo wypowiedzieć, jak złe, ale pierwsze mogą zrodzić przyjaźń a drugie bijatykę.
Szanujmy się trochę, co?

Ten film a raczej jego fragmenty o konsumpcji cyklicznej , ekonomii rynku i planowanej żywotności produktu miały potwierdzać tą drugą część wykładu o prawdziwej twarzy marketingu , pierwszej części nie czytałem bo za długa i przy moich problemach z literowaniem ... to sam rozumiesz :wink: w co wątpię :mrgreen:

Tapnięte z GT-I9100P
Awatar użytkownika
By noman1
#469241
Adam67 pisze:.. Nie stawiam nikogo za wzór.

Uf :mrgreen: pamiętajmy iż każdy naród jest inny, jest wiele uwarunkowań które determinują jego zachowanie.....jednak wolę byc polakiem niz "zimnym" północnokrajowcem :monkey:
By Adam67
#469337
noman1 pisze:
Adam67 pisze:.. Nie stawiam nikogo za wzór.

Uf :mrgreen: pamiętajmy iż każdy naród jest inny, jest wiele uwarunkowań które determinują jego zachowanie.....jednak wolę byc polakiem niz "zimnym" północnokrajowcem :monkey:

Norweżki są całkiem gorące. Zabawne, że do słowa Polak nie użyłeś przymiotnika, a do Skandynawów jak najbardziej:) Też bym chciał, żeby Polak mówiło wszystko:) chociaż, właściwie nie jestem tego pewny. Świat poukładany, przewidywalny, to nie dla mie :)
Awatar użytkownika
By Olq
#469414
daras25 pisze: Ten film a raczej jego fragmenty o konsumpcji cyklicznej , ekonomii rynku i planowanej żywotności produktu miały potwierdzać tą drugą część wykładu o prawdziwej twarzy marketingu , pierwszej części nie czytałem bo za długa i przy moich problemach z literowaniem ... to sam rozumiesz :wink: w co wątpię :mrgreen:


A nie, nie, nie poddawaj w wątpliwość czyichś walorów umysłowych ot tak, bez dowodu ;) Jak czegoś nie jestem pewien, mogę np. zgadywać lub zapytać.
I tak: w Twojej wypowiedzi nie jest do końca dla mnie jasne, czy negujesz moją rozumność czy tylko to, że nie rozumiem Twoich problemów z literowaniem.
Nie pytając stawiam na pierwszą ewentualność, ale bez dowodu nie traktuję jej jako zaczepki; zresztą też w nią czasem wątpię, a poza tym unikniemy kogutkowych sporów 'ad personam', intencjonalnie niezgodnych z tematyką wątku. Co do drugiej mozliwości, to byłbym w stanie zrozumieć.

Poprzewijałem ten film do końca z ciekawości, bo w tego typu ideówkach z tezą 'jest źle, winni oni' (a w tematyce, w której się orientuję szczególnie) jedyne, co mogłoby mnie zainteresować, to czy znajdę tam chociaż mały rozdzialik z cyklu 'co w zamian'. A zamiast, no jakżeby inaczej, zobaczyłem znakomicie wpisujące się w Timiego 'marketing społeczny' obrazy z dziećmi i chorymi.
Ograny juz chwyt, skuteczność gwarantowana. (Tu Timiego i Kolegów proszę o jakieś ciekawostki z serii skutecznych chwytów marketingowych; w zamian kiedyś skrobnę o kilku prawdziwych i prawdopodobnych przypadkach z życia para i ekonomicznego).
Wzięliby panowie dziennikarze przeczytali 'Kapitał' Marksa to może i trochę podbudowy teoretycznej by się znalazło, choć może dobrze, że nie, bo jeszcze poszliby w nawoływanki do zmiany porządku świata - a to może grozić powtórką z historii...

Daras, ja nie mogę patrzeć, jak ktoś przedstawia jakies obiektywnie istniejące zjawisko w hasełkowy sposób, z użyciem półprawd, nadając mu a nie jego wypaczonym emanacjom pejoratywny charakter. Po tym filmie można odnieść wrażenie, że np. kreacja pieniądza to jakieś demoniczne zło, a współczesny kapitalizm to głównie złodzieje z Wall Street. Zresztą, nie wiem, czy wiecie, ale jedną z pierwszych opisanych baniek spekulacyjnych była tzw. bańka tulipanowa z bodajże XVII wieku. Coś na kształt instrumentów pochodnych tez juz było znane przed wiekami. A materializm dialektyczny skąd się wziął i do czego doprowadził? Bo nawciskano masom, nie godząc się przecież na istniejące zło oczywiście, że jest coś lepszego niż ówczesny kapitalizm. No i masy uwierzyły w hasełka, potem mrąc milionami.

Jeśli kogoś interesuje problematyka współczesnej gospodarki, to 'Wolny wybór' Friedmana (może to pisał z żoną Różą, więc Friedmanów) będzie znakomitą lekturą. I nie jest to ani nudny podręcznik akademicki z makroekonomii, ani ideowy bełkot.
Daras, zachęcam, nawet jeślibyś tylko przekartkował. I nie wątpię, że nieźle literujesz. Może czasem za szybko :wink:
Awatar użytkownika
By mkk
#469428
Olq pisze:
daras25 pisze: ...to czy znajdę tam chociaż mały rozdzialik z cyklu 'co w zamian'...


Mam wrazenie, ze to jest nie tylko najtrudniejsze, ale staje sie prawie niemozliwe, bo o ile przegladajac rozne systemy haslowo [wg. ich zalozen], kazdy bedzie potrafil sie w jakims umiejscowic - biorac pod uwage swoje poglady i wrazliwosc; to patrzac na to co sie wyprawia pod plaszczykiem scisle okreslonego wariantu polityczno-ekonomicznego, malo kto - odejmujac wyjatki, ktore na tym korzystaja i wtedy mozna uznac, ze calkiem swiadomie sie z tym identyfikuja, oraz tzw "grupe myslaca zbiorowo" - moze sie z tym identyfikowac.
By Nep
#469615
Skuteczny chwyt marketingowy...jak widać po ludziach - cała masa.
Globalnie najbardziej podoba mi się wmówienie ludziom, że jeśli nie masz twarzoksiążki - nie istniejesz. Przekształcenie świata z kultury słowa na kulturę wizualną - łatwiejszą w odbiorze, niewymagającą myślenia, prostą (prostacką?), "atrakcyjniejszą".
I pojawił się problem - pamiętam, kiedy prowadziłem interpersonalne szkolenia przygotowawcze; delikwent miał działać na zasadzie "Ty próbujesz robić, ja w razie czego jestem pod ręką". Ten potrafił bite osiem godzin przesiedzieć na fejsie - z przerwami na pracę. U nas atmosfera luźna, więc się nie burzyłem, bo i po co? Ale zatrudnienia chłopaczyna nie znalazł.

Pięknym przykładem "uczciwego marketingu" są dla mnie...Chińskie Markety :) Nie wiem, czy takie jednostki u Was funkcjonują (w moim mieście są dwa, w innych też widziałem) i to dla mnie wprost wspaniała sprawa!
Z czegoś, co pozornie jest wadą ("tania chińszczyzna" - już my coś o tym wiemy) zrobili wielką zaletę i podporę dla swojego biznesu. Mówią wprost - towar jest nie tylko z Chin, ale jest "chiński" - za to jest bajecznie tani. Znajoma potrzebowała kopertówki na jeden raz - kupiła bardzo ładną za niewyobrażalną kwotę 8zł (!), używa od czasu do czasu już ponad rok :)
Sklepy mają spory metraż (sklepiki w stylu "wszystko po 5zł" odpadają w przedbiegach), nie narzekają na brak klientów.

Znajomy sprowadzał kiedyś ciuchy z firmy (hmm, szwalni?) produkującej dla Adidasa. Koszulka w hurcie, przed przyszyciem metki i naklejeniem nadruku kosztowała w przeliczeniu...niecałe 2,5zł.
Więc całą "metkologię" czy inną "firmofilię", tj. wpojenie w ludziach świadomości, że używanie towarów danych marek (z odpowiednią ceną) jest wyznacznikiem statusu społecznego, uważam za kolejny sukces globalny. Apple przoduje.
Awatar użytkownika
By Olq
#469662
mkk pisze:
Olq pisze: ...to czy znajdę tam chociaż mały rozdzialik z cyklu 'co w zamian'...


Mam wrazenie, ze to jest nie tylko najtrudniejsze, ale staje sie prawie niemozliwe, bo o ile przegladajac rozne systemy haslowo [wg. ich zalozen], kazdy bedzie potrafil sie w jakims umiejscowic - biorac pod uwage swoje poglady i wrazliwosc; to patrzac na to co sie wyprawia pod plaszczykiem scisle okreslonego wariantu polityczno-ekonomicznego, malo kto - odejmujac wyjatki, ktore na tym korzystaja i wtedy mozna uznac, ze calkiem swiadomie sie z tym identyfikuja, oraz tzw "grupe myslaca zbiorowo" - moze sie z tym identyfikowac.


Ja mam prosto. Trzymam się zasady, że poglądy ekonomiczne mieć można, natomiast przyzwoici ludzie poglądów politycznych nie mają :wink: .
Awatar użytkownika
By Timi
#469727
Nep pisze:Skuteczny chwyt marketingowy...jak widać po ludziach - cała masa.
Globalnie najbardziej podoba mi się wmówienie ludziom, że jeśli nie masz twarzoksiążki - nie istniejesz.
To jest katastrofa prowadząca do kalectwa socjologicznego, a nawet psychicznego. Dam przykład. W czwartek robiliśmy ognisko w ogólnodostępnym parku rozrywki. Cisza spokój, ogień, kiełbaska, karkóweczka, ziemniaczki, browarek... W okolicach 19 pojawia się kilku młodzieńców z pytaniem, czy mogą się przysiąść? Mieszane uczucia i już byłem skłonny się zgodzić, jednak pada hasło "za chwilę będzie tu ze 100 osób! O nieeee!!!

Ponieważ 20 metrów dalej jest drugie miejsce na ognisko młodzieńcy zaczęli rozpalać swoje tam.
Odetchnąłem, jednak na krótko. Do 20 był tam już tłum, a nowe hordy ciągle nadciągały.
Zauważyłem dziwne zachowania. Potworzyły się małe grupki. Pokazało się piwko, gdzieniegdzie grille. Większość powyciągała notebooki, laptopy, tablety, co, kto tam miał i zaczęli...
Ci ludzie praktycznie ze sobą nie rozmawiali. Za to zawzięcie stukali w klawiatury. Oczywiście "kilka frakcji" tradycyjnie się narąbało. Zaczęli wyć, nibytańczyć, rzygać i załatwiać potrzeby na oczach innych.
Po jakimś czasie ognisko dogasa, frakcje alkoholowe usypiają, a pozostali stukają nadal zawzięcie. Jedynie kilka osób coś pichci na grillach i rozmawia z innymi.

Wiecie co to było?
Fejsbukowa impreza.

Nep pisze:Więc całą "metkologię" czy inną "firmofilię", tj. wpojenie w ludziach świadomości, że używanie towarów danych marek (z odpowiednią ceną) jest wyznacznikiem statusu społecznego, uważam za kolejny sukces globalny. Apple przoduje.

Dokładnie tak. Cena nie jest dzisiaj wykładnikiem jakości, czy wartości produktu. Jest jedynie adekwatna do wartości marki produktu w świadomości potencjalnego klienta. Czyli, w dużym uproszczeniu. Im większe pieniądze firma wydaje na marketing, tym produkty jej marki są droższe.
Awatar użytkownika
By Olq
#469747
Nep pisze: Globalnie najbardziej podoba mi się wmówienie ludziom, że jeśli nie masz twarzoksiążki - nie istniejesz.


O żesz, nie istnieję :D
Awatar użytkownika
By mkk
#469760
Olq pisze:...
Ja mam prosto. Trzymam się zasady, że poglądy ekonomiczne mieć można, natomiast przyzwoici ludzie poglądów politycznych nie mają :wink: .


Nie ma chyba wiekszej zaleznosci niz ta pomiedzy ekonomia a polityka ;) no chyba ze mowimy o rozwazniach teoretycznych, ale w nich to i opcje polityczne dobrze sie potrafia przedstawiac :D
Awatar użytkownika
By jaceka
#469773
Super tekst Timiegohttp://papierosyforum.pl/viewtopic.php?p=468982#p468982
Być może, kiedy powstawała idea marketingu czy np. PR założenia były dobre. Przedstawić dobrze produkt, poprawić komunikacje pomiędzy władzą a społeczeństwem. Czym to się skończyło? Dla mnie jest to "dymanie" w imię super nazewnictwa, mody i innych pierdół.
Tak dla jasności dodam, że ISO czy HACCP jest dla mnie również wytworem ludzi, którzy wymyślili sobie jak wyciągnąć kasę od innych.
Zanim mnie zaczniecie bić, ostrzegam, jestem pod grubym pancerzem ;-)
Awatar użytkownika
By Olq
#469811
mkk pisze:
Olq pisze:...
Ja mam prosto. Trzymam się zasady, że poglądy ekonomiczne mieć można, natomiast przyzwoici ludzie poglądów politycznych nie mają :wink: .


Nie ma chyba wiekszej zaleznosci niz ta pomiedzy ekonomia a polityka ;) no chyba ze mowimy o rozwazniach teoretycznych, ale w nich to i opcje polityczne dobrze sie potrafia przedstawiac :D


No i stąd właśnie nie kupuję tych spektakularnych przedstawień, bazujących na szczerości i powszechnej szczęśliwości :wink:
Awatar użytkownika
By daras25
#469892
Olq pisze:
daras25 pisze: Ten film a raczej jego fragmenty o konsumpcji cyklicznej , ekonomii rynku i planowanej żywotności produktu miały potwierdzać tą drugą część wykładu o prawdziwej twarzy marketingu , pierwszej części nie czytałem bo za długa i przy moich problemach z literowaniem ... to sam rozumiesz :wink: w co wątpię :mrgreen:


A nie, nie, nie poddawaj w wątpliwość czyichś walorów umysłowych ot tak, bez dowodu ;) Jak czegoś nie jestem pewien, mogę np. zgadywać lub zapytać.
I tak: w Twojej wypowiedzi nie jest do końca dla mnie jasne, czy negujesz moją rozumność czy tylko to, że nie rozumiem Twoich problemów z literowaniem.
Nie pytając stawiam na pierwszą ewentualność, ale bez dowodu nie traktuję jej jako zaczepki; zresztą też w nią czasem wątpię, a poza tym unikniemy kogutkowych sporów 'ad personam', intencjonalnie niezgodnych z tematyką wątku. Co do drugiej mozliwości, to byłbym w stanie zrozumieć.

Poprzewijałem ten film do końca z ciekawości, bo w tego typu ideówkach z tezą 'jest źle, winni oni' (a w tematyce, w której się orientuję szczególnie) jedyne, co mogłoby mnie zainteresować, to czy znajdę tam chociaż mały rozdzialik z cyklu 'co w zamian'. A zamiast, no jakżeby inaczej, zobaczyłem znakomicie wpisujące się w Timiego 'marketing społeczny' obrazy z dziećmi i chorymi.
Ograny juz chwyt, skuteczność gwarantowana. (Tu Timiego i Kolegów proszę o jakieś ciekawostki z serii skutecznych chwytów marketingowych; w zamian kiedyś skrobnę o kilku prawdziwych i prawdopodobnych przypadkach z życia para i ekonomicznego).
Wzięliby panowie dziennikarze przeczytali 'Kapitał' Marksa to może i trochę podbudowy teoretycznej by się znalazło, choć może dobrze, że nie, bo jeszcze poszliby w nawoływanki do zmiany porządku świata - a to może grozić powtórką z historii...

Daras, ja nie mogę patrzeć, jak ktoś przedstawia jakies obiektywnie istniejące zjawisko w hasełkowy sposób, z użyciem półprawd, nadając mu a nie jego wypaczonym emanacjom pejoratywny charakter. Po tym filmie można odnieść wrażenie, że np. kreacja pieniądza to jakieś demoniczne zło, a współczesny kapitalizm to głównie złodzieje z Wall Street. Zresztą, nie wiem, czy wiecie, ale jedną z pierwszych opisanych baniek spekulacyjnych była tzw. bańka tulipanowa z bodajże XVII wieku. Coś na kształt instrumentów pochodnych tez juz było znane przed wiekami. A materializm dialektyczny skąd się wziął i do czego doprowadził? Bo nawciskano masom, nie godząc się przecież na istniejące zło oczywiście, że jest coś lepszego niż ówczesny kapitalizm. No i masy uwierzyły w hasełka, potem mrąc milionami.

Jeśli kogoś interesuje problematyka współczesnej gospodarki, to 'Wolny wybór' Friedmana (może to pisał z żoną Różą, więc Friedmanów) będzie znakomitą lekturą. I nie jest to ani nudny podręcznik akademicki z makroekonomii, ani ideowy bełkot.
Daras, zachęcam, nawet jeślibyś tylko przekartkował. I nie wątpię, że nieźle literujesz. Może czasem za szybko :wink:

Z Twojego postu widać że sporo wiesz na temat ekonomii i przypuszczam że masz wykształcenie w tym kierunku ( jeżeli się mylę to mnie popraw ) co według mnie pozbawiło Cię obiektywizmu .
To nie jest film instruktażowy pt. " Jak stworzyć raj " on tylko ukazuje w skrócie co się dzieje , dlaczego i jaki może być tego koniec .
Gdybyś obejrzał ten filmik to wątpię że polecałbyś mi lekturę Friedmana a jeżeli jesteś jego " wyznawcą " to zaczynam się obawiać czy jako drugą książkę nie będziesz polecał " Mein Kampf " , jej autorem też był swojego rodzaju geniusz .
Jeżeli chodzi o " walory umysłowe " :wink: to był tylko żart ale przynajmniej wiem teraz że nie jesteś impulsywny i uwielbiasz analizować :wink:
Urodziny !!!

"Zobacz no, zobacz no, czyje, czyje urodziny[…]

Serpent Mini RTA 3ml

WOTOFO SERPENT Mini RTA Atomizer, is a 3ml rebuild[…]

Kawały i inne śmieszności......

Ceper pyta bacy: -A za co się przebierzecie na sy[…]

WItam Jako iż polecić nic nie można to może słysz[…]