EPF
Zdrowotne aspekty e-palenia.
By lisek
#980039
StaryChemik pisze:No właśnie - "na moje oko" - jeśli to uznajesz za argument naukowy, to ja nie mam więcej pytań. A właściwie mam - dlaczego akurat 20 a nie np. 16? Albo 23?
Przy okazji - uważaj, bo nikotyna w oku wchłania się doskonale. ;)


Człowieku to jest forum a nie zjazd naukowców ! czy ty jesteś naukowcem ?? jak na razie nie przedstawiłeś żadnych argumentów , mimo że inni już ogarneli o co mi chodzi, to TY dalej się wykłócasz i czepiasz słówek. Pisząc "na oko z 20 %" po to żeby nikt nie założył że to jest 80% kumasz? I dlatego 20 bo to jest "na oko" i ładna okrągła liczba. Jeśli jeszcze chcesz ze mną polemizować i "coś" mi udowadniać to odpuść bo albo czegoś nie zrozumiałeś albo nie masz racji. Pozdrawiam

-- [scalono] 01 lut 2014, 22:23 --

sawas pisze:
lisek pisze:wypalenie 10ml liquidu powoduje wchłonięcie 95% nikotyny w nim zawartej... nie wskażecie bo to jest nonsens i w żadnym naukowym artykule się tego nie uświadczy
To teraz na odwrót - dlaczegóżby nie?

A co do dawki śmiertelnej - oficjalnych badań ustalających LD50 dla ludzi nikt nie zrobi, przynajmniej oficjalnie. Powód chyba oczywisty. Posiłkujemy się jedynie danymi dotyczącymi zwierząt labolatoryjnych (min. szczurów - btw SZCZURO - wszystkiego najlepszego) i danymi statystycznymi. A właściwie nie tyle statystycznymi (bo jaka to statystyka z kilku przypadków) co opisami zdażeń polegających na zatruciach celowych, lub przypadkowych nikotyną.


Nic na odwrót tylko pisząc to o tym posłużyłem się waszymi informacjami w tym wątku zawartymi a żadnych artykułów na ten temat nie czytałem ,więc nie weryfikowałem WASZYCH informacji. Sorry ale ty nie wychwyciłeś z mojego postu tego o co ja się tak wykłócam, bo pisanie o badaniach na szczurach jest nonsensowne.
Awatar użytkownika
By roscislaw
#980059
@StaryChemik, analog nie ma nic do tego. Wykres ma niby odzwierciedlać to, jaka ilość nikotyny z likłidu ma szansę przedostać się do organizmu. Jeśli tę ilość przyjmiesz 'wdechowo', zapewne, będzie jak piszesz - 95%. Gdy IV, może więcej. Ale lisek, chyba nie o to pytal?
Awatar użytkownika
By stachoma
#980067
lisek pisze:
StaryChemik pisze:No właśnie - "na moje oko" - jeśli to uznajesz za argument naukowy, to ja nie mam więcej pytań. A właściwie mam - dlaczego akurat 20 a nie np. 16? Albo 23?
Przy okazji - uważaj, bo nikotyna w oku wchłania się doskonale. ;)


Człowieku to jest forum a nie zjazd naukowców ! czy ty jesteś naukowcem ?? jak na razie nie przedstawiłeś żadnych argumentów , mimo że inni już ogarneli o co mi chodzi, to TY dalej się wykłócasz i czepiasz słówek. Pisząc "na oko z 20 %" po to żeby nikt nie założył że to jest 80% kumasz? I dlatego 20 bo to jest "na oko" i ładna okrągła liczba. Jeśli jeszcze chcesz ze mną polemizować i "coś" mi udowadniać to odpuść bo albo czegoś nie zrozumiałeś albo nie masz racji. Pozdrawiam

-- [scalono] 01 lut 2014, 22:23 --

sawas pisze:
lisek pisze:wypalenie 10ml liquidu powoduje wchłonięcie 95% nikotyny w nim zawartej... nie wskażecie bo to jest nonsens i w żadnym naukowym artykule się tego nie uświadczy
To teraz na odwrót - dlaczegóżby nie?

A co do dawki śmiertelnej - oficjalnych badań ustalających LD50 dla ludzi nikt nie zrobi, przynajmniej oficjalnie. Powód chyba oczywisty. Posiłkujemy się jedynie danymi dotyczącymi zwierząt labolatoryjnych (min. szczurów - btw SZCZURO - wszystkiego najlepszego) i danymi statystycznymi. A właściwie nie tyle statystycznymi (bo jaka to statystyka z kilku przypadków) co opisami zdażeń polegających na zatruciach celowych, lub przypadkowych nikotyną.


Nic na odwrót tylko pisząc to o tym posłużyłem się waszymi informacjami w tym wątku zawartymi a żadnych artykułów na ten temat nie czytałem ,więc nie weryfikowałem WASZYCH informacji. Sorry ale ty nie wychwyciłeś z mojego postu tego o co ja się tak wykłócam, bo pisanie o badaniach na szczurach jest nonsensowne.

:palm zastanow sie z kim" tanczysz" i potem sprobuj dyskutowac
By lisek
#980101
stachoma pisze:kolego wejdz na Blog Starego Chemika, poczytaj najpierw co tam pisze, ( jezeli oczywiscie masz duzo czasu ) a potem dyskutuj z nim a nie bij tu piany :wink:


I co z tego ? Już poczytałem i przyznam że bardzo fajny blog ,na którym jest dużo przydatnych informacji, ale jak ktoś nie ma racji to po prostu jej nie ma i nieważne czy jest biedakiem czy milionerem/głupkiem czy geniuszem/plebsem czy arystokratą.
Awatar użytkownika
By StaryChemik
#980139
Ostatni raz próbuję coś wyjaśnić: jeśli czytasz to, co pisze Farsalinos, że używanie e-p nie wpływa na ciśnienie, tętno i inne funkcje hemodynamiczne, po czym piszesz, że "ciężko w to uwierzyć", to nie wiem, jak kogoś takiego można przekonać do CZEGOKOLWIEK. Farsalinos (lekarz, żeby nie było niejasności) nie określa niczego "na oko" - zrobił konkretne badania serca, napisał artykuł i opublikował go w poważnym czasopiśmie naukowym (recenzowanym).
A tu przychodzi "lisek" i mówi "ciężko w to uwierzyć". Jakie przytacza argumenty? Żadnych. Jakie ma kwalifikacje, aby jego słowo było uznane bez argumentów? Nie wiem... może ma jakieś poważne, ale jak na razie ich nie ujawnia.

Więc o czym tu będziemy dyskutować, skoro pan lisek wie. I wie, kto ma rację a kto nie ma. Pal diabli badania dziesiątek lekarzy, chemików, farmaceutów. Pal diabli klasyczny raport dr. Laugesena, badania ilości nikotyny wydychanej przez osobę chmurzącą (m.in. Schripp) czy zawartości nikotyny w osoczu krwi (znowu Farsalinos).

Czy aby pan lisek nie jest tutaj emanacją Komisji Europejskiej, która ostatnio wykazuje, że też wie lepiej?
By lisek
#980540
Nie czytałem tego co piszę Farsalinos, ten cytat był po prostu w linku, który podrzucił sawas. Ok rozumiem że masz prawo się zbulwersować ale to dla mnie nie jest tak oczywiste jak dla ciebie. Moja "wiedźmińska logika" mówi ,że jak ktoś nie ma nóg to nie może biegać, a ty jak chcesz to możesz wytłumaczyć: kto, z czego, i jak zrobił mu te protezy.

Przeczytałem niektóre wyniki badań (na tyle na ile pozwolił mi translator i słaba znajomość angielskiego) i napiszę 2 słowa o nich.

Od wielu ,wielu lat uważano nikotynę za ten składnik papierosów ,który podnosi ciśnienie tętnicze. Nikotyna w organizmie ludzkim powoduje wytwarzanie dopaminy. Dopamina ma wpływ na nasz układ krwionośny, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
Teraz dowiaduję się że grecki dr. Forsalinos udowodnił na jakimś wapowiczu że to nie jest prawdą.
W taki sposób tą kwestię widzę ja i w to dlatego mam pewne wątpliwości.
Dodam jako ciekawostkę, że co poniektóre z tych badań były sponsorowane przez koncern papierosowy. Sam lekarz oznajmił że nie przyjął za nie żadnych pieniędzy. Nie twierdzę że badania są zafałszowane ale są nieco sprzeczne z wcześniejszymi badaniami.
Awatar użytkownika
By StaryChemik
#980586
Widzę, że jednak naprawdę nie bardzo jest o czym dyskutować. Prac nie czytałeś, wiedzę o działaniu nikotyny masz na poziomie zerowym. Ale za jedno muszę podziękować - poprawiłeś mi humor. Dopamina wytwarzana w organizmie z nikotyny - zapisuję w kajeciku. Hit biochemiczny jak dla mnie.
By lisek
#980606
StaryChemik pisze:Widzę, że jednak naprawdę nie bardzo jest o czym dyskutować. Prac nie czytałeś, wiedzę o działaniu nikotyny masz na poziomie zerowym. Ale za jedno muszę podziękować - poprawiłeś mi humor. Dopamina wytwarzana w organizmie z nikotyny - zapisuję w kajeciku. Hit biochemiczny jak dla mnie.



http://bez-papierosow.pl/fizyczne-uzale ... ubi-palic/

-- [scalono] 02 lut 2014, 15:14 --

http://www.nikotyna.info.pl/node/3
Awatar użytkownika
By gregbard
#980614
lisek pisze:
http://bez-papierosow.pl/fizyczne-uzale ... ubi-palic/

-- [scalono] 02 lut 2014, 15:14 --

http://www.nikotyna.info.pl/node/3


:lol: katastrofa... artykuł pod którym nikt się nie podpisał....

kolego lisek a doszedłeś w swej dociekliwości na sam dół strony którą tak skwapliwie linkujesz? :shock: Tak, oczywiście wiem, ty wiesz swoje, i... ty wiesz lepiej. Znany objaw.
Awatar użytkownika
By StaryChemik
#980661
Ech... strasznie uparty jest pan lisek. Niestety, ma poważne kłopoty ze zrozumieniem tekstu czytanego. Jeśli jest napisane, że nikotyna stymuluje (trudne słowo!) wydzielanie dopaminy, to naprawdę nie oznacza, że dopamina z nikotyny powstaje.
Myślę, że szkoda czasu na dalszą dyskusję.
By lisek
#980687
StaryChemik pisze:Ech... strasznie uparty jest pan lisek. Niestety, ma poważne kłopoty ze zrozumieniem tekstu czytanego. Jeśli jest napisane, że nikotyna stymuluje (trudne słowo!) wydzielanie dopaminy, to naprawdę nie oznacza, że dopamina z nikotyny powstaje.
Myślę, że szkoda czasu na dalszą dyskusję.


Łapiesz się słówek, a byś lepiej się skupił nad zrozumieniem o co mi chodzi.
Nikotyna stymuluje wytwarzanie dopaminy ? dostarczanie nikotyny do organizmu powoduje wytwarzanie dopaminy ? a co to za znacząca różnica że tak drwiąco się wypowiadacie ? Istoty jest sam fakt że ten proces występuje, czy nie tak ?

-- [scalono] 02 lut 2014, 16:28 --

No chyba że nie mam racji i taki proces nie występuje ?
Awatar użytkownika
By venom_666
#980710
Zgodnie z tymi teoriami, skoro sex obniża poziom dopaminy w mózgu, to nikotyna podwyższając go, jest czynnikim jak najbardziej potrzebnym, po dokananiu w/w ;-). Wg tych samych teorii dopamina jest odpowiedzialna za pożadanie, czyli nikotyna jest bardzo dobrym afrodyzjakiem...
Jak to sie teraz ma do teorii głoszących że e-p obniża potencję??

Ps. cytowanie wypracowania licealnego z biologii, jak kontrargument dla badań medycznych jest trochę... (tu niech każdy wstawi odpowiednie słowo)
By lisek
#980715
venom_666 pisze:Zgodnie z tymi teoriami, skoro sex obniża poziom dopaminy w mózgu, to nikotyna podwyższając go, jest czynnikim jak najbardziej potrzebnym, po dokananiu w/w ;-). Wg tych samych teorii dopamina jest odpowiedzialna za pożadanie, czyli nikotyna jest bardzo dobrym afrodyzjakiem...
Jak to sie teraz ma do teorii głoszących że e-p obniża potencję??

Ps. cytowanie wypracowania licealnego z biologii, jak kontrargument dla badań medycznych jest trochę... (tu niech każdy wstawi odpowiednie słowo)


Masz rację ale się zirytowałem. Załączyłem pierwsze lepsze co mi wpadło pod łapę, żeby pokazać ,że jest to ogólnie przyjęta oczywistość. I teorie o potencji są mi obce.

-- [scalono] 02 lut 2014, 16:59 --

A skąd masz takie informacje że sex obniża poziom dopaminy ?

-- [scalono] 02 lut 2014, 17:00 --

http://bioinfo.mol.uj.edu.pl/articles/Cieslinska04 czy te dane są nieaktualne ?

-- [scalono] 02 lut 2014, 17:05 --

Masz materiał naukowy -> http://www.eurekalert.org/pub_releases/ ... 072611.php
Awatar użytkownika
By venom_666
#980728
też zaczerpnąłem z "wiedzy internetowej" z dowolnie losowo wybranej strony ;-)

Wg Twojego linku dopamina wydziela się przed sexem, zaspokojenie popędu objawia się spadkiem dopaminy, czyli sex obniża poziom ;-)

Jak więc widzisz, nie wszystko zawsze się pokrywa ;-)

Zauważ też jedną rzecz... Nikotyna stymuluje wydzielanie dopaminy...
Choroba Parkinsona jest wywołana między innymi zanikiem wydzielania tejże (tak w duzym uproszczeniu)
Przyjmowanie więc nikotyny jest działanie zapobiegawczym oraz mogłoby pomóc w leczeniu objawów ;-)
Ot taka mała dygresja do tego że nikotyna to "zuo" ;-)
By lisek
#980732
StaryChemik pisze:Ech... strasznie uparty jest pan lisek. Niestety, ma poważne kłopoty ze zrozumieniem tekstu czytanego. Jeśli jest napisane, że nikotyna stymuluje (trudne słowo!) wydzielanie dopaminy, to naprawdę nie oznacza, że dopamina z nikotyny powstaje.
Myślę, że szkoda czasu na dalszą dyskusję.


Dobra starychemiku odp. mi na proste pytanie.

Mam wypasisty sprzęcior, mesh na dualcoint z pięknie wykęconym "aparatem ortodątycznym" dla sznurka. Wezmę pooootężnego bucha po czym ty metodą usta-usta (trochę gejowskie :/) zaciągniesz się tą kłębistą chmurą.
Czy według ciebie i naukowców na których badania się powołujesz ja zaabsorbuję 95-100% nikotyny i bardzo sporą część glikolu a ty się zaciągniesz niemal czystym powietrzem ?

-- [scalono] 02 lut 2014, 17:29 --

venom_666 pisze:też zaczerpnąłem z "wiedzy internetowej" z dowolnie losowo wybranej strony ;-)

Wg Twojego linku dopamina wydziela się przed sexem, zaspokojenie popędu objawia się spadkiem dopaminy, czyli sex obniża poziom ;-)

Jak więc widzisz, nie wszystko zawsze się pokrywa ;-)

Zauważ też jedną rzecz... Nikotyna stymuluje wydzielanie dopaminy...
Choroba Parkinsona jest wywołana między innymi zanikiem wydzielania tejże (tak w duzym uproszczeniu)
Przyjmowanie więc nikotyny jest działanie zapobiegawczym oraz mogłoby pomóc w leczeniu objawów ;-)
Ot taka mała dygresja do tego że nikotyna to "zuo" ;-)


Czytając moje wypowiedzi można by było tak to odebrać ale ja nie myślę że nikotyna to zło, sam kopce e fajkę :). Chciałbym jednak zauważyć że nikotyna również powoduje spadki dopaminy gdy nie wapujemy, tak przynajmniej mówią badania nad nikotyną zawartą w papierosach.
Awatar użytkownika
By Mutango
#980760
lisek pisze:Jednak moja wypowiedz skupiała się na tym że jeśli wypalimy 10 ml olejku z zawartością nikotyny to tylko część (jak na moje oko >20%) wchłonie się do organizmu. A przypominam że ludzie na tym forum zakładali że absorbują dawkę śmiertelną wyliczając według 100% spożycia.

Zauważ że ludzie którzy sobie tak wyliczają, zazwyczaj zupełnie ignorują fakt metabolizacji. Mnożą sobie 10*18 i wychodzi im że powinni już nie żyć. Ignorują fakt że nie wypalili tych 10 ml w ciągu kilku sekund, tylko w ciągu wielu, wielu godzin. W ciągu tych wielu godzin nie tylko wchłaniali nikotynę, ale również ją wydalali (dwugodzinny połowiczny rozpad).
Podtrucie nikotyną nie jest określane wartością dobową wchłaniania, tylko występuje wtedy, kiedy prędkość wchłaniania znacznie przekracza prędkość wydalania. Bo tylko wtedy może nastąpić kumulacja zbyt dużej dawki w organizmie. I nie przypadkiem napisałem "podtrucie" a nie "zatrucie". Bo zanim wystąpi prawdziwe zatrucie, to już zawczasu tak człeka zacznie łeb napierdzielać, że mu się odechce wszelkiego palenia. Wtedy sytuacja z powrotem zaczyna się normować, bo znowu prędkość wydalania będzie szybsza niż prędkość wchłaniania. Organizm sam się broni przed naszą głupotą.
By lisek
#980778
tak wiem, już się dowiedziałem wystarczająco dużo dzięki staremuchemikowi i innym forumowiczom. Nie rozumiem natomiast dlaczego starychemik tak uporczywie upiera się, że jeżeli wciągniemy obłok pary to niemal cała zawartość nikotyny w niej zawartej zostaje w drogach oddechowych ,a wydmuchując obłok dymu zawartość w niej nikotyny jest bliska zeru. Płuca to nie jest filtr hepa.
Awatar użytkownika
By sawas
#983625
Żeby zrozumieć, dlaczego akurat nikotynę sobie płuca zatrzymują i to ona dostaje się do krwi, musisz przeanalizować sobie mechanizm przenikania różnych substancji przez błony komórkowe. Następnie przeanalizuj sobie budowę płuc człowieka. Zrozumiesz wtedy, dlaczego tak wiele nikotyny zostaje wchłoniętej, a tak mało glikolu/gliceryny, które dają wizualną chmurkę wydychaną z płuc. Na tym etapie zakładam, że znasz budowę i właściwości nikotyny, oraz glikolu i gliceryny. Jeśli nie, to z tymi zagadnieniami również się zapoznaj. I stanie się jasność, oraz kres dziwnych teorii i niemądrych pytań.
By lisek
#987025
Znam budowę płuc człowieka i wiem jakie właściwości ma nikotyna, oczywiście mogę dogłębnie przestudiować i przeanalizować dane dziedziny tylko po co ja mam to robić ? Natomiast ty powinieneś... Wtedy zrozumiesz ,że tam nie ma jednoznacznych odpowiedzi, co najwyżej kolejne pytania, typu "Jakie znaczenie na absorpcję nikotyny ma struktura i gęstość chmurki ?" albo "Jak złudne dla niektórych bywają badania naukowców... "
Mógłbym wymienić się poglądami na ten temat, tylko po co ? Po co ja mam marnować swój czas i szargać nerwy czytając jak ignoranci bluzgają mnie od głupków, jak pewien moderator pozbawia się autorytetu, jak jakieś forumowe guru pozbawione obiektywizmu "wstrętnie lobbuje przemysł e-liquidowy" powołując się na badania ,które w obecnych standardach w tej materii nie udowadniają nic, NIC ! Na marginesie jakby ktoś nie zauważył ,niektóre badania z racji sprzętu jaki był używany do testów były sprzeczne.
Awatar użytkownika
By sawas
#987649
Kolego lisek. Chcesz dyskutować, to przywołaj konkrety. KONKRETY. Bo na chwilę obecną to wyśmiewasz i w bezzasadną wątpliwość poddajesz wnioski, sformułowane podczas obserwacji rzeczywistości. Przez ludzi wykształconych w zagadnieniach, o których się wypowiadają. A jedynym argumentem na to jest "nie wierzę". Marnujesz tym nie tylko swój czas, ale przede wszystkim nasz, nie wnosząc nic merytorycznego do dyskusji a jedynie, korzystając z żargonu forum internetowych, trollujesz. :roll: Z mojej strony, i jak sądząc z braku odpowiedzi na Twoje zaczepki - nie tylko z mojej, to koniec dyskusji. Przynajmniej do czasu, aż zaczniesz przytaczać dowody, na potwierdzenie swoich hipotez. *SMOKEKING*
Awatar użytkownika
By kurok
#987706
Czy spotkał się ktoś z badaniami, które określiły rzeczywistą ilość nikotyny w papierosie, a jeśli tak to czy była ona mierzona w "chmurze",
czy podawana jako ilość wchłonięta przez palacza.
Porównanie do e-p jest dla mnie drugorzedne. Kto ma czystszą nikotynę jako zwykły konsument nie dowiem się i zostaje mi jedynie intuicja.
Badań e-p jest już cała masa i dają wystarczający obraz, że nie sa zdrowe, ale kilka, kikadziesiąt czy czasem kilkaset razy zdrosze od analogów,
natomiast o rzeczywistej dawce nikotyny w papierosie czy wpływie na nią pozostałych składników analoga w większości wiemy niewiele.
Awatar użytkownika
By venom_666
#987740
W zasadzie jest to dyskusja typu rozważania nad wyższościami kilku świąt...
Ep ma nam dostarczyć nikotyny i to robi.
Jak za dużo, to bierzemy slabszy plyn.
Anakogi tez są i extra mocne i superlajt.
Ile wchlaniamy??
Tyle ile organizm potrzebuje.
Jak za dużo to mamy znane wszystkim objawy, jak za malo to głód nikotynowy.
Proste....

Patatajkiem z cegłofonu
Awatar użytkownika
By kurok
#987755
@venom_666: dlatego nie chcę prowadzić dyskusji, a nawet nie proszę o porównania.
Korzystając, że jest temat o nikotynie pytam wyłącznie o orzeczywistą jej ilość w analogu.
Przyznaję, że mi nie udało się do tego dotrzeć, a przy pomiarze z chmury odejmę 50%
- związane z procesem spalania (tu też nie wiem czy słusznie, ale nie spotkalem się z innym szacowaniem).
Poza tym ciekawi mnie czy producenci tą zniszczoną podczas spalania nikotynę oraz ewentualne "dodatki"
do tytoniu uwzględniają już na tabliczkach z fajek.
Ostatnio zmieniony 08 lut 2014, 21:54 przez kurok, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
By sawas
#987765
kurok pisze:Czy spotkał się ktoś z badaniami, które określiły rzeczywistą ilość nikotyny w papierosie

Spotkałem się, niestety teraz próbuje odnaleźć ponownie i też im nie idzie. Zawartość nikotyny całkowitej w papierosie średnio wynosiła 10-20x tyle, co producent podaje na opakowaniu. To dlatego, że podaje tylko tę w formie wolnej zasady. Nikotyna w postaci soli nie jest podawana. A to właśnie ona jest bardziej przyswajalna, bo jest odporniejsza na spalanie. Tylko gdzie ja to widziałem :roll:
Awatar użytkownika
By kurok
#987780
@sawas: no właśnie tylko o to mi chodzi. Początkowo szacowałem, że wzmocnienie będzie o 20%, potem myślę,
że może o 100% bo tak podawano kiedyś gdy nie było light-ów, przyjmując 200% byłem już spokojny, że przeszacowałem,
a teraz czytam x10 czy x20 :shock: stąd intuicja czy myślenie co wydaje się nam logiczne nie zawsze takie jest, a informacja dość istotna.
Nawiasem na forum papierosowym wpisując słowo "amoniak" to tylko dwa posty mi się pokazały ;)
Ostatnio zmieniony 08 lut 2014, 22:09 przez kurok, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
By sawas
#987784
Widzisz, informacje są rozbieżne, ale to nie dziwi, bo sam tytoń ma różne stężenai nikotyny nie tylko zależne od odmiany, ale nawet od warunków uprawy. I nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na wzmiankę w liście tłumaczonym dziś na blogu SCH
List ten stwierdza także, że 20mg stanowi mniej niż jedną trzecią nikotyny, jaką dostarcza wypalenia papierosa tytoniowego.
Awatar użytkownika
By kurok
#987796
Zwróciłem uwagę i tak coś mnie naszło, że może nadchodzi czas, że do publicznej wiadomości przejdzie coś więcej.
Opieranie się na intuicji, gdybanie i przypuszczanie jest złudne i szkoda na to czasu.
Prawdą jednak jest, że wielu osobom po pierwszych papierosach czy dłuższej przerwie uginały się nogi, mieli drżenie kończyn, gwiadki przed oczami, czy inne objawy.
Na swoim przykładzie mogę stwierdzić, że przy e-p nigdy nie zaobserwowałem czegoś takiego, a liquidu o zwiększonej mocy po prostu nie moglem wapować.
Był mi zbyt mocny, odrzucał, nie smakował i tyle.
Awatar użytkownika
By sawas
#987802
Dobrze prawisz! Jestem teraz na etapie takim, że 6 wyrywa mi oczy z orbit. Ale pamiętam, gdy byłem jeszcze na większych mocach >10 to analog, nawet niebieski, już podczas palenia powodował u mnie takie objawy. Tylko niestety nie da się jednoznacznie stwierdzić (opierając się tylko na objawach) co to wywołuje. Bo niekoniecznie nikotyna. Generalnie temat o tyle trudny, że brak oficjalnych informacji. Lobby nie pozwoli rozpowszechniać takich dancyh.
Awatar użytkownika
By kurok
#987839
Byłem już na takim dnie, że tylko jednej znanej mi marki analogi mogłem palić. Inne mnie odrzucały, powodowały efekt wymiotny, a niektóre light-y szczególnie.
Myślałem nawet czy w tych ostatnich co mi zostały był lepszy tytoń, czy może ulepszacze powodowały, że je tolerowałem.
Były to głównie mentole. Perfumowany tytoń, nie filtr. Za jakiś czas ma ich nie być ;)
By lisek
#987988
sawas pisze:Kolego lisek. Chcesz dyskutować, to przywołaj konkrety. KONKRETY. Bo na chwilę obecną to wyśmiewasz i w bezzasadną wątpliwość poddajesz wnioski, sformułowane podczas obserwacji rzeczywistości. Przez ludzi wykształconych w zagadnieniach, o których się wypowiadają. A jedynym argumentem na to jest "nie wierzę". Marnujesz tym nie tylko swój czas, ale przede wszystkim nasz, nie wnosząc nic merytorycznego do dyskusji a jedynie, korzystając z żargonu forum internetowych, trollujesz. :roll: Z mojej strony, i jak sądząc z braku odpowiedzi na Twoje zaczepki - nie tylko z mojej, to koniec dyskusji. Przynajmniej do czasu, aż zaczniesz przytaczać dowody, na potwierdzenie swoich hipotez. *SMOKEKING*


"...wyśmiewasz i w bezzasadną wątpliwość poddajesz wnioski, sformułowane podczas obserwacji rzeczywistości.Przez ludzi wykształconych w zagadnieniach, o których się wypowiadają..." - hola, hola ,chyba troszkę się zagalopowałeś kolego. Zepchneliście temat do moich przypuszczeń, uczepiliście słówek, odesłaliście do badań, definicji, które mają się nijak do tego co napisałem - poczytałem i takie są moje odczucia. Ty teraz znowu odsyłasz mnie żebym się doinformował i jak cytuje: "stanie się jasność, oraz kres dziwnych teorii i niemądrych pytań."
Czyli utrzymujesz że według waszych założeń 95% nikotyny wchłanianych jest przez drogi oddechowe, 5% wytracanych przez atomizer a kółeczka to już sobie czystym glikolem puszczamy ? I nieważne czy kopcimy z mod'owskiego parowozu czy ruyan'owskiego tlenowca... He ? :shock: no to mi pokaż jakieś dowody ma potwierdzenie tej OCZYWISTOŚCI :beer:
Awatar użytkownika
By kurok
#988121
Pewnie kiedyś ktoś pokusi się o badania, które e-p dają potencjalnie wyższą "sprawność" w odzysku nikotyny, są mniej podatne na powstanie akroleiny itp.
Moc grzałki i jej nasączanie jednak zależy od nas, a to czy transport liquidu jest jednostronny czy też e-p załączany jest podciśnieniowo to już detale.
Paradoksalne zaś jest to, że choć o e-p ciągle wiemy niewiele to mam wrażenie iż znacznie więcej niż o analogach ;)
Awatar użytkownika
By kurok
#988174
@sawas: dzięki. Ty chyba naprawdę chcesz bym trochę nauczył się angielskiego ;)
Póki co to może w wolnej chwili przetłumaczyłbyś parę najistotniejszych zdań.
Na chemii też sporo osób nie zna się, więc tylko to co wydaje Ci się najważniejsze.
Awatar użytkownika
By sawas
#988199
W skrócie
zawartość amoniaku w głównym strumieniu dymu z analoga jest kilkaset do kilkutysięcy (19 - 742 ppm - części na milion) razy większa niż w powietrzu w mieście (0,03ppm) Wdychanie go w takich ilościach powoduje głównie podrażnienia dróg oddechowych, oczy, nosa. Jest naturalną substancją występującą w tytoniu, w zależności od odmiany w ilości od 0,1% do 0,5%. Jest też dodawany w różnych postaciach do papierosa jako ulepszacz, co daje jego zawartość w końcowym produkcie na poziomie 0,1-6mg/g tytoniu. W dymie pojawia się jeszcze amoniak powstający w procesie spalania i pirolizy materii organicznej tytoniu.
Koncerny tytoniowe podają, że amoniak w papierosie poprawia jego waloru smakowo-zapachowe, istotne jest jednak to, że podwyższa pH, co ma znaczny wpływ na przemiany nikotyny (od tego zależy, ile nikotyny występuje w formie wolnej, ile w związanej).
Dalej jest, że spalenie papierosa (0,9-1,1g tytoniu zawiera 6-11 mg nikotyny) szybko dostarcza do dróg oddechowych 1-3mg nikotyny. W ciągu kilku sekund ok 90% nikotyny zostaje zaabsorbowane w górnych i dolnych drogach oddechowych. Reszta zostaje połknięta i jej wchłanianie jest dużo wolniejsze. Przeciętny palacz paczki dziennie wchłania więc 20-40 mg nikotyny dziennie. Koncentracja nikotyny we krwi jest przez dzień utrzymywana na poziomie ok 30ng/mL i spada do ok 5 ng/mL nad ranem. Co ciekawe analogi 0,4mg utrzymują nikotynę we krwi na poziomie ok 10, a super mocne 2,5mg na poziomie 40 mg/mL.
Dane odnoście głównego strumienia dymu.

To w skrócie. Do tego jeszcze polecam rzucić okiem na wpływ tlenku węgla na usuwanie nikotyny z organizmu. Nie będę przytaczał, bo już to na forum kiedyś wrzucałem, chętni sobie wykopią.
Awatar użytkownika
By kurok
#988219
@Savas: dzieki za streszczenie. Przyznaję ze wstydem, że przeczytałem artykuł przez translator, ale cały jest warty uwagi.
Tym samym kończę mój off-top, bo uzyskałem już to czego szukałem ;)
Awatar użytkownika
By Rob_cig
#1115194
@ powyższego postu tylko głębiej poszukane
http://www.impactjournals.com/oncotarge ... =view&path[]=2033&path[]=3019
Badano kultury komórkowe po dodaniu przez 72 godziny 3 stężeń roztworów nikotyny 5mM (~LD50), 3mM (~LD25) oraz 0.5mM (~LD5) i porównawczo roztworu 4mM (~LD50) wody utlenionej (H2O2).
Wyszło, że efekty mutagenne nikotyny ( nie podano, w którym stężeniu) są podobne jak wody utlenionej.
Autorzy spekulują, że tak wysokie steżenia nikotyny są udziałem komórek położonych w pobliżu zastosowania plastra nikotynowego lub inhalatora i tu przywołali e-papsy...

Mój komentarz.
1) za dużo spekulacji i polityki jak na naukowy artykuł
2)Jak się chce konia uderzyć to i metalowy drąg jest dobry. Takich stężeń nikotyny nie ma we krwi.
3) Tym sposobem można "udowodnić", że kofeina, teina i setki innych alkaloidów też są mutagenne oraz, że właściwie WSZYSTKO jest mutagenne.
Awatar użytkownika
By oliee0
#1601296
Szukam i szukam i znaleźć nie mogę... Próbuję znaleźć negatywne skutki zażywania nikotyny, a dokładniej - co takiego powoduje przyjmowanie samej nikotyny? Znalazłem tylko tyle, że poprawia koncentrację, bo pobudza szare komórki. Nikotyna jest także stosowana przy chorobach Alzheimer i Parkinsona. Co do samej szkodliwości nikotyny nie mogę znaleźć nic. Wiem też tyle, że podnosi nieco bicie serca itp., ale jaki to ma wpływ bezpośredni? Jeśli ktoś może to niech podrzuci jakiś wiarygodny artykuł na temat szkodliwości nikotyny, konkretnie.
Awatar użytkownika
By jupiajo
#1601358
Takie tam wapujące szczurki z 1996 roku. Oczywiście szczury to nie ludzie, ale jakoś nie chciały zdychać ani chorować, wbrew twierdzeniom Radziwiłła Jego Mać.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19571249

The rats breathed in a chamber with nicotine at a concentration giving twice the plasma concentration found in heavy smokers. Nicotine was given for 20 h a day, five days a week during a two-year period. We could not find any increase in mortality, in atherosclerosis or frequency of tumors in these rats compared with controls. Particularly, there was no microscopic or macroscopic lung tumors nor any increase in pulmonary neuroendocrine cells. Throughout the study, however, the body weight of the nicotine exposed rats was reduced as compared with controls. In conclusion, our study does not indicate any harmful effect of nicotine when given in its pure form by inhalation.


Szczury oddychały w komorze z nikotyną w stężeniu skutkującym dwa razy większym poziomem w osoczu niż u nałogowych palaczy. Nikotyna była podawana przez 20 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu, przez okres dwóch lat. Nie mogliśmy znaleźć żadnego wzrostu śmiertelności, miażdżycy lub częstości nowotworów u tych szczurów w porównaniu z grupą kontrolną. Szczególnie, nie było mikroskopijnych lub makroskopowych guzów nowotworowych płuc, ani jakiegokolwiek wzrostu komórek neuroendokrynnych płuc. Jednakże w czasie badania masa ciała szczurów zmniejszyła się w porównaniu z grupą kontrolną. Podsumowując: nasze badania nie wskazują na szkodliwe działanie nikotyny podawany w czystej postaci przez drogi oddechowe.
Awatar użytkownika
By Szaddam
#1601376
Podstawowym problemem jest to, że nikotyna UZALEŻNIA. I o ile sama w sobie zbyt szkodliwa nie jest (w małych ilościach, bo przy przedawkowaniu jest trująca), o tyle "zmusza" do ciągłego jej zażywania. A, że w papierosach nikotynie towarzyszy ok. 2500 innych związków chemicznych (w świetnej większości szkodliwych) zbadanych i nie zbadanych, to tu wynikają z nią kłopoty.
Awatar użytkownika
By oliee0
#1601459
Ja osobiście twierdzę, że jeśli chodzi o uzależnienia to wszystko siedzi w psychice człowieka. Sam w sobie wapuję dla przyjemności. :)
Używam liquidów o różnych mocach, czasem 6, czasem 12, zdarzają się i 18, ale i 0 też czasem i nie czuję potrzeby palenia, nawet dość często odkładam palenie e-fajka i nie sprawa mi to problemów, ale pytałem z ciekawości o tę nikotynę.
Poza tym dziękuję bardzo @jupiajo. :)
Awatar użytkownika
By StaryChemik
#1601493
Szaddam pisze:Podstawowym problemem jest to, że nikotyna UZALEŻNIA. I o ile sama w sobie zbyt szkodliwa nie jest (w małych ilościach, bo przy przedawkowaniu jest trująca), o tyle "zmusza" do ciągłego jej zażywania. A, że w papierosach nikotynie towarzyszy ok. 2500 innych związków chemicznych (w świetnej większości szkodliwych) zbadanych i nie zbadanych, to tu wynikają z nią kłopoty.

No dobrze - to może ja spytam: czy masz może jakieś dane dotyczące tego uzależniania? Mowa o czystej nikotynie, bez dodatków.
Awatar użytkownika
By Szaddam
#1601500
StaryChemik pisze:No dobrze - to może ja spytam: czy masz może jakieś dane dotyczące tego uzależniania? Mowa o czystej nikotynie, bez dodatków.

Czyżbym, się mylił? Wszak nałóg papierosowy zwany też jest nikotynizmem ... to i mniemam (chyba, jak większość), że to własnie nikotyna ma właściwości uzależniające.
Dodatkowo, na własnym przykładzie, wiem - usunięcie nikotyny praktycznie wyzwoliło mnie z przymusu wapowania.
Awatar użytkownika
By refurbished
#1601519
Nikotyna na organizm wpływa rozmaicie.
Podstawowa rzecz - w układzie autonomicznym wpływa na receptory N-acetylocholinergiczne, dla ułatwienia nazywane właśnie receptorami nikotynowymi. Powoduje wyrzut adrenaliny, czyli przyspiesza akcję serca, rozszerza źrenice, powoduje też wyrzut glukozy do krwi (przyjemne odczucie, jako nagroda za przyjęcie dawki powoduje podtrzymanie nawyku przyjmowania).
Z negatywnych skutków wymienię choćby powodowanie skurczu naczyń, o czym przekonało się wielu pacjentów z chorobami naczyń obwodowych, a także naczyń wieńcowych (może doprowadzić do zaostrzenia objawów choroby niedokrwiennej serca).
Ale porównując siłę działania czystej nikotyny z taką wspomaganą składnikami dymu z papierosów tradycyjnych ... nie jest tak strasznie.
W chorobach naczyń obwodowych istotne jest również uszkadzanie ścian naczyń i powodowanie powstawania skrzeplin. W chorobie niedokrwiennej serca bardziej niż nikotyna szkodliwy będzie tlenek węgla powodujący znaczne niedotlenienie mięśnia sercowego.
Trzeba to mieć na uwadze, ale bez przesady.

Witam. Kilka dni temu kupiłem Smoka TFV12 BABY i o[…]

Proporcje/ zielony nowy uzytkownik

Cześć. Jestem nowy w etapie rolach praktycznie bo […]

Dzień dobry wszystkim, dzisiaj kupiłem swojego pie[…]

BM - M skład

Panowie, ktoś zna tajemną formułę tego liquidu? Ch[…]