EPF
Dyskusje o poszczególnych modelach atomizerów, aktualności i nowości.
Awatar użytkownika
By Pude!lek
#1450664
hrb pisze:Jeśli ciężar jest dla Ciebie wyznacznikiem wartości...
Zamienię młotek 5kg na smartfona :)

Nie jest. Jednak zobacz konstrukcję, spasowanie i jakość elementów Kayfuna, a potem spójrz na Erla. Np. z Kayfunem 4 dostajesz od razu trzy baniaki. Erl oferuje tylko plastik i delrinowy ustnik... Po dokupieniu pyrexa, metalowej tuby, przejściówki na własny ustnik/ metalowego ustnika cena Erla chyba przekroczy cenę K4.
Owszem, Erl, to świetny parownik. Co raz bardziej go lubię, choć na początku mnie wkurzał.
Nie chodzi mi o podniecanie się Kayfunem samym w sobie, jego wagą i opakowaniem w porównaniu do Erla, ale Kayfun jest produktem "premium", podczas gdy Erl jest nim zdecydowanie bardzo na siłę. Umówmy się, że gdyby był produkowany przez np. Aspire, to wylądowałby na wysepkach z ceną 39,90zł. Z problemami, które ma z nim spora część użytkowników, zostałby uznany marnym i tanim parownikiem nie wartym uwagi. Po prostu jest tanio zaprojektowany i wykonany. Nawet baniak zakładamy na wcisk, a brak potrzeby gwintowania przez producenta tego elementu, znacznie obniża koszt jego produkcji itd itd.
Niech będzie, że się czepiam drobiazgów. Erl jest świetny, ale jest też typowym produktem marketingowym w znacznie zawyżonej cenie. W "opcji" Erlprinz jest już lepiej, ale sama obecność Erlprinza obok Erlkonigina zdradza trochę zamiary i ogólne modus operandi producenta.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
By puyol
#1450863
Temat się wybudził, więc również podzielę się opinią po kilkumiesięcznym testowaniu. Z początku miałem spory problem z setupem - albo nie leciało dołem przy zalewaniu i bobrzyło, albo... leciało dołem. Po obejrzeniu kilku filmów i przeczytaniu całego tego tematu udało mi się dojść z Erlem do porozumienia. Obecnie setup wytrzymuje nawet 3-4 tygodnie i nie zdarzają się przecieki podczas tankowania.
Erl jest bardzo lekkim parownikiem. Można uznać to za wadę, lecz jest to kwestia bardzo osobista. Użytkownikiem tego czajnika jest moja dziewczyna i chwali właśnie to, że jest lekki i smuklejszy od moich Kayfunów. Ma prostą regulację powietrza nie wymagającą żadnych narzędzi.
Zapłaciłem za niego 79zł w polskim, znanym sklepie ;) Uważam, że to zdecydowane maksimum jakie można za niego zapłacić, bo żadnej magii w nim nie ma. Smak oddaje podobnie jak Kayfun, setup i rozbieranie są bardziej problematyczne.
Reasumując parownik nie jest na pewno zły, ale jakoś specjalnie bym go nie polecał. Dodam, że przez przecieki na początku przygody straciłem wyświetlacz w iStick 20W ;)
Awatar użytkownika
By Pude!lek
#1450963
puyol pisze:Temat się wybudził, więc również podzielę się opinią po kilkumiesięcznym testowaniu. Z początku miałem spory problem z setupem - albo nie leciało dołem przy zalewaniu i bobrzyło, albo... leciało dołem. Po obejrzeniu kilku filmów i przeczytaniu całego tego tematu udało mi się dojść z Erlem do porozumienia. Obecnie setup wytrzymuje nawet 3-4 tygodnie i nie zdarzają się przecieki podczas tankowania.
Erl jest bardzo lekkim parownikiem. Można uznać to za wadę, lecz jest to kwestia bardzo osobista. Użytkownikiem tego czajnika jest moja dziewczyna i chwali właśnie to, że jest lekki i smuklejszy od moich Kayfunów. Ma prostą regulację powietrza nie wymagającą żadnych narzędzi.
Zapłaciłem za niego 79zł w polskim, znanym sklepie ;) Uważam, że to zdecydowane maksimum jakie można za niego zapłacić, bo żadnej magii w nim nie ma. Smak oddaje podobnie jak Kayfun, setup i rozbieranie są bardziej problematyczne.
Reasumując parownik nie jest na pewno zły, ale jakoś specjalnie bym go nie polecał. Dodam, że przez przecieki na początku przygody straciłem wyświetlacz w iStick 20W ;)

Jako klona z ceną około 100zł, Erla można chyba przeżyć. Można mu wybaczyć ascetyczną konstrukcję, problematyczną na początku obsługę itp. Po paru dniach sprzęt i tak daje się poskromić.
Jednak w przypadku oryginała kosztującego z przesyłką prawie 150€, to jest to już lekka przesada. Kupiłem tańszą wersję Erla z delrinowym ustnikiem z późniejszym zamiarem rozszerzenia zestawu o metalowy ustnik, pyrex itp. Jednak chyba to oleję. Zostanę przy tym co jest. Szkoda ładować w Erla kolejne 50-60€...
Podkreślam, że parownik jest świetny, jednak zdecydowanie nie wart 127€. Klon za 100zł. Jak najbardziej. Zamierzam się teraz zaopatrzyć w klona, żeby mieć porównanie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Awatar użytkownika
By patrykowski
#1455243
Od jakiegoś czasu chmurzę samą bazę 18 vpg od inawery i zauważyłem coś dziwnego. Mianowicie ile bym grzałek nie zmieniał, różna wata, bielona i niebielona, i cały czas mam taki lekko słodkawy posmak. Zastanawiam się co może go powodować.
Obstawiam albo plasticzany baniaczek w erlu, albo coś w samej bazie. Baza nie miała styczności z gotowymi płynami.
Erlkonigin nano klon + kanthal d 0.8 Ω + muji + mechanik 18350.
Awatar użytkownika
By mariogd
#1455248
Jak baza vpg plus to zawiera etylomaltol, który daje taki słodkawy posmak.
Awatar użytkownika
By Mutango
#1455258
Zarówno gliceryna jak i glikol mają z natury słodkawy posmak. To się tylko tak mówi, że baza jest bezsmakowa, ale słodkawy posmak zawsze jest.
Glikol to nawet nazwę od tego wziął, bo co znaczy po grecku γλυκός (glykos) ? -> klik
Awatar użytkownika
By Nałóg Totalny
#1621289
Odkopię troszkę dinozaura :wink:
Wiecie może czym się różnią dwie wersje z Inawery poza ceną ?

Fotki i opis wyglądają na identyczne. Nie wiem :roll:

Poszukuję generalnie klona w wersji 3ml lub (z konieczności) - dłuższą wersję + nano set. Na Fasttechu, e-enzo, e-dym, goodwaper - brak. Gdzie kupić sprawdzoną wersję 3ml w PL ? Ewentualnie czajna też może być. Niektóre klony nie są opisywane wprost z nazwy własnej np. Erlkonigin na Fasttechu , to EK albo po prostu Rebuildable atomizer, dlatego biorę poprawkę, że źle wpisuję nazwę w szukajkę Googla :-)
Awatar użytkownika
By rudy102
#1623138
Witam,
@Nałóg Totalny, śmiało możesz brać te z Inawery. Ja miałem wersję droższą i nie miałem do niej uwag. Bardzo dobrze zrobiony parownik. Wykonanie i spasowanie pierwsza klasa.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
By Nałóg Totalny
#1623301
Rudy102 dzięki za odpowiedź :-) A kiedy kupowałeś, drążyłeś temat - dlaczego mają dwie ("na oko") identyczne wersje ?
Prawdopodobnie stanę się szczęśliwym posiadaczem - niedostępnej już niestety wersji "mini" - dzięki uprzejmości kolegi midasek. Serdecznie dziękuję *THX*
Awatar użytkownika
By rudy102
#1623694
@Nałóg Totalny, ten droższy ma metalową tuleję. Proponuje jednak kupić zapasową tulejkę plasticzaną. Kolorów do wyboru za dużego już nie widzę, ale lepsza byle jaka niż żadna :)
By jaro19591
#1766320
W sobotę, grzebiąc w czeluściach moich szuflad, wpadł mi w ręce klonik Erla. Umyłem, zrobiłem grzałeczkę i zakręciłem na boxa. Do chwili obecnej dymię z zadowoleniem. Nie wiem czemu, przyćmiły go inne parowniki. Smaczy bardzo dobrze, lekki, zero wycieków, duża pojemność.
Razem z drewniaczkiem waży 120 gram.


Obrazek
Awatar użytkownika
By Nałóg Totalny
#1766411
A "Mini Erl" z twoim drewniaczkiem to by dopiero było mistrzostwo wagi lekkiej :)
@midasek - pamiętam :D *THX*
By jaro19591
#1766420
Mini nie miało by już takiej pojemności. Nadal mnie zadziwia, nawet śladu wycieku, a kilkanaście razy tankowany.
Awatar użytkownika
By suvv
#1787864
Odgrzewam kotleta... :oops:

czy ktoś wie gdzie dostanę tubki PMMA do Erla? może ktoś ma jedną na zbyciu?
By jaro19591
#1787873
Wczoraj przymierzałem tulejki ze strzykawek 20ml dwóch różnych producentów, były minimalnie za duże (do Taifuna pasują idealnie), ale teraz tak myślę, że dając ciut grubsze oringi, może by spasowało.
Awatar użytkownika
By suvv
#1787881
@jaro19591 na strzykawie nie będę jechał, ...zobaczymy jak to wapczy (dlatego szukam tubki bo wolę widzieć ile zostało zupki :lol: )
By jaro19591
#1787884
Tulejki ze strzykawek są bardzo dobrym materiałem do parowników. Tanie, niewrażliwe na aromaty, łatwe w obróbce.
By Dżansjo
#1843914
Zostawiam dla potomnych wypracowany, wypróbowany znakomity setup, bardzo nieoczywisty jak na takiego MTL-a jakim jest Erl.
Drut:
N80 Clapton Wire 24GA+36GA, 3 zwoje, 2.5mm. To daje jakieś .025ohm i sweet spot 12.5-12.7W(poniżej i powyżej smakuje słabiej).
Wydaje się na pierwszy rzut oka że to unreal, clapton w erlu. Nic bardziej błędnego. Taki setup nie tylko świetnie działa ale wysłał na emeryturę wszelkie setupy z prostych drutów i cienkie skrętki.
Taki drut z powodzeniem jest łapany przez standardowe śrubki mocujące erl-a. Trzeba jedynie odwinąć owijkę z rdzenia na tym kawałku, który ma być złapany przez śrubki, i przyciąć ją tak, żeby nic przypadkiem nie robiło zwarcia.
Zdecydowanie polecam.
Bawełna(ja akurat do Erl-a używam lyocell) standardowo cięta jak to w Erlu i wpuszczona na jakieś 1/3 całkowitej długości kanałów doprowadzających LQ
  • 1
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8

Za jakieś dwa miesiące prawdopodobnie będę musiał […]

Sprawdzone akumulatorki 18650 z allegro

Miałem dotychczas sprawdzonego sprzedawcę karlos44[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.