EPF
Aromaty do tworzenia własnych kompozycji smaków liquidów stosowanych w e-papierosach.
Awatar użytkownika
By Krasnal45
#1898252
Zamiast pisać tego posta, wystarczyło poczytać ten temat w którym go popełniłeś...
Awatar użytkownika
By kangaroo
#1898278
mtid pisze:Widzę że to forum robi się drugą elektrodą.

Nie, no skąd. Oczywiście że każdy ma ochote pisać to tym samym w kółko.
By Maskota
#1898309
mtid pisze:
kangaroo pisze:
mtid pisze:Widzę że to forum robi się drugą elektrodą.

Nie, no skąd. Oczywiście że każdy ma ochote pisać to tym samym w kółko.


No tak bo każdy przecież pisze w kółko o tym o co zapytałem.
Jakbyś przeczytał ten temat to znalazł byś odpowiedz na swoje pytanie :)
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900113
Aromat Stary Toby. Dawkowanie zalecana przez producenta, czas leżakowania 45dni.
Jak dla mnie smak dobrego tytoniu, lekko słodkie,ale pozostałe nuty w smaku jakby chemiczna wiśnia czy cos w tym stylu które psują całość. Podobne do Tobbaco cherry tylko mniej czuć wiśnie tylko coś bardziej chemicznego. Tobacco chery za to super pachnie po otwarciu butelki i ma fajny smak tytoniowy w wapowaniu ale tą wiśnie na drugim planie ma słabej jakości.
Awatar użytkownika
By Pesio
#1900117
Jak lubisz tego typu klimaty polecam tabakiere. Nie wiem czy jeszcze robią. Chmurzylem sporo różnych tytoniów, ale Tabakiera jest wyjątkowa. Lekka słodycz i w tle jakieś orzeszki. Ogólnie łagodny.
Tobacco cherry u mnie gościł chyba przez rok mieszana z różnymi innymi rodzajami tytoniu.


Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900118
Pesio pisze:Jak lubisz tego typu klimaty polecam tabakiere. Nie wiem czy jeszcze robią. Chmurzylem sporo różnych tytoniów, ale Tabakiera jest wyjątkowa. Lekka słodycz i w tle jakieś orzeszki. Ogólnie łagodny.
Tobacco cherry u mnie gościł chyba przez rok mieszana z różnymi innymi rodzajami tytoniu.


Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
dzięki obadam, choć nie lubię orzeszków (szczególnie ziemnych) w tytoniówkach, zjeść jak najbardziej, wapować już nie
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900448
Aromat Tytoń fajkowy. Dawkowanie zalecane przez producenta, czas leżakowania 48 dni, parownik Skyline. Ciemna barwa po leżakowaniu.
Spodziewałem się raczej wyraźnego i trochę "cieżkiego" i mokrego tytoniu. A tu lekko (ledwie) wyczówalny tytoń, trochę piekący w paszcze i nic więcej, bez charakteru. Wapować można dłużej, nie męczy, ale jest taki nijaki; moje kubki smakowe mówią nie.
By joloass
#1900454
Zauwazylem ze zwlaszcza w przypadku ogolnie pojetych tytoniowek, duze znaczenie w sensie wplywu na ostateczne wrazenia smakowe ma uzywany do nich atomizer.
Najczesciej wiekszosc z nich maskuje i przesuwa te nuty na dalszy plan. Wyjatkiem dla mnie jest tutaj Hussar.
Z drugiej strony tyton fajkowy raczej zawsze mial bardziej subtelny, slodkawo - ziolowy charakter.
W kazdym razie w tych okolicznosciach dobrze jest sie uposazyc dodatkowo w buteleczke tzw. mocnego tytoniu i dawkowac go w miare swoich zapotrzebowan na jego jednoznaczny, wyrazisty smak i zapach :mrgreen:
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900469
joloass pisze:Z drugiej strony tyton fajkowy raczej zawsze mial bardziej subtelny, slodkawo - ziolowy charakter :mrgreen:

W moim przypadku zmiana atomizera powoduje tylko że aromat jest bardziej wyraźny lub mniej, koleność nut itp nie zmienia się. Na moje kubki tytoń fajkowy MaiArta subtelny - raczej tak, zioła - zero, słodkość - minimalnie.
By joloass
#1900473
Dlatego podalem wyjatek od tej reguly i rozwiazanie na przyszlosc, przy okazji szukania bardziej wyraznych doznan tytoniowych pomijajac wlasciwosci wyjsciowe danego aromatu.

Ostanio przerabialem Starego Tobiego oraz Bosmana i znow mam te same doswiadczenia; smak liquidu na ich bazie diametralnie wrecz roznil sie przy uzytkowaniu Hussarka w stososunku do innych atomizerow. Bosmana na przyklad uczynil wrecz (jak na moje gusta) nieznosnie tytoniowo - ziemistego. W przypadku owocowek az takich rozbieznosci nie zauwazam ...

... z tego powodu nie podjalem sie opisu wspomnianych aromatow. Jak mozna bowiem opisywac jednoznacznie tak zmienne - odmienne wrazenia smakowe ? :)
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900691
Zgodnie z zaleceniami żeby tytoniówkę długo kisić (bo mi nie pasiła po 2 tyg) pod nóż poraz kolejny poszedł Tytoń mocny. Czas leżakowania 49 dni. Tak jak się spodziewałem szału nie ma, tytoń jest już wyczówalny, wcześniej w ogóle, choć nie jakiś mocny, powiedział bym lekki, średni z lekkim pieczeniem w przewody oddechowe, do tego z posamakiem raczej orzerzków ziemnych (za czym nie przepadam). Wykopce 10ml bo się da i go pożegnam na zawsze.
Ostatnio zmieniony 27 lip 2019, 13:10 przez Nikotynos, łącznie zmieniany 1 raz.
By joloass
#1900697
Wyczuwam wyczówalny blad :wink:

Zawsze jak ci nie odpowiada, mozesz dolaczyc np. wanilie (zwiekszyc pewnie tez tycie stezenie samego aromatu tytoniowego przy okazji) i bedziesz mial Tobacco Vanille. Swoja droga trzeba miec cierpliwosc, aby poltora miesiaca czekac na malo satysfakcjonujacy rezulat :)
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1900723
joloass pisze:Wyczuwam wyczówalny blad :wink:

Zawsze jak ci nie odpowiada, mozesz dolaczyc np. wanilie (zwiekszyc pewnie tez tycie stezenie samego aromatu tytoniowego przy okazji) i bedziesz mial Tobacco Vanille. Swoja droga trzeba miec cierpliwosc, aby poltora miesiaca czekac na malo satysfakcjonujacy rezulat :)


bardzo dobre wyczucie joloassie :D , ale nie blad tylko błąd ;-p . Nie mam kurna czasu na pierdzielenie mixowanie i badanie, znajdę sobie dobrą tytoniówkę jak kiedyś która po 2 tyg była cacy, a nie nie dość że się naczekasz to jeszcze kiszka wychodzi. I absolutnie żeby nie wyszło na to że tylko krytykuję aromaty od maiart bo kilka naprawde fajnych znalazłem (a jeszcze inne się dopieszczają), ale też kilka strzałów na moje kubki smakowe była nie trafiona, tak bywa i to normalka, nie mam żalu itp. Dawki też nie ma sensu zwiększać, bo będzie więcej orzeszków ziemnych w tym aromacie, a tego moja paszcza już na pewno nie zniesie.
By joloass
#1900793
FOREST CHEESECAKE
Mialo byc tak pieknie; połączenie nut sernika z przepyszną mieszanką aromatów owoców leśnych typu malina, jagoda, jeżyny, żurawina, ser, bakalie ...
Niestety w praktyce ostala sie tylko wizja, wciaz przemawiajaca do wyobrazni, chlodnego sernika z tymi wszystkimi soczystymi dodatkami.
Do tej pory nie jestem w stanie zindentyfikowac ani zapachu ani smaku liquidu na bazie tego aromatu. Jedyny synonim jaki przychodzi mi na mysl to specyficzna duszna/ gesta landrynka z lekko wynaturzonym sernikowym posmakiem (choc bardziej przypominajacym wspomnienie) :zakrecony
Awatar użytkownika
By Nikotynos
#1901012
Krasnal45 pisze:Ja tu żadnej chemii nie odnajduję. Bardzo fajny odpowiednik fajkowej, oryginalnej "Amphory" z dość wyraźną wiśnią w tle :wink:


No powiem ci Krasnalku wapowarku że ta Amforzyna po 52 dniach no to kurczak blady zaskoczony, no no niczego sobie, całkiem całkiem. Takie 8 na 10 moge mu dać. Co prawda ja tam czuję fajny tytonik, i zamiast wyraźniej wiśni coś takiego kwaskowatego (ale przytłumionego), nie dający się zidentyfikować owoc, ale nie ma na co narzekać :D
By joloass
#1909742
COOL ... CRAZY ... SEXY

W sumie to zachowują smakowa ciągłość w zakresie dominującej nuty owocowo + amphorowo/ fajkowo + tytoniowej, która zmienia swoje nasilenie; najbardziej wyrazisty glownie pod względem owocowo + fajkowego posmaku jest aromat Cool - zas po jego przeciwleglej stronie lezy najbardziej subtelny oraz tytoniowy w moim odczuciu aromat Sexy.
Jaki to owoc ?
Ciężki / gesty ... słodki (może parę kropel Earl Greya tez się w nim znalazło) :mrgreen:
By Dżansjo
#1910042
Zachowują. Jak ktoś lubi maiartową wizję "tytoniu" - będzie zachwycony. Dla mnie te trzy aromaty to jakby trzy wariacje na temat tego, co w Maiart poszło nie tak. I tak, jak piszesz - Cool jest mieszanką cienkiego kompociku z baru mlecznego z sosem sojowym, otulony pierzynką ze starych skarpetek. Natomiast Sexy jest o tyle seksowny, że sosu sojowego mniej, a ze skarpetek przenosimy się na wąchanie co tam pod pachami słychać. Co kto lubi, ale Maiart ma dar do wielu rzeczy, natomiast firmą co zrobi renesans tytoniówek nie jest. Przypuszczam że pan Artur nigdy nie palił fajek i zwyczajnie...przyjął taktykę jak wiele innych firm - jak coś śmierdziopachnie i nie wiadomo co to wyszło to jest to tytoniówka :)
By azael
#1910047
Jako wieloletni palacz fajek, a świeżak w wapowaniu, i chociaż to też kwestia gustu, jednak staję w obronie tytoniówek MaiArt. Maiartowy Smokey Strong, chyba tak się handlowo nazywa T2, o wiele bardziej smakuje tytoniowo niż uważana za jedną z najlepszych tytoniówek Tribeca. Największym problemem zaakceptowania smaku EINa była wszędobylska słodycz, żadna normalna fajka tak nie smakuje. Żałuję, że tak późno dotarłem do tego aromatu, bo o wiele łatwiej byłoby mi przejść na smaki EIN.
  • 1
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
Pękające kartridże w smoku rpm 40

Przymierzam się do zakupu smoka rpm 40. Nie przedł[…]

Wiem ile tematów się tutaj przewala podobnych, wię[…]

Pochwalcie się zabawkami:) http://i42.tin[…]

Cześć Obecnie używam smok spirals. Atomizer totaln[…]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.