EPF
Akumulatory stosowane w e-papierosach.
Awatar użytkownika
By yamaykee
#31757
zakładam ten temat w celu ostatecznego rozwiązania kwestii baterii w e-papierosach. Mam nadzieję, że z waszą pomocą, uda się stworzyć swojego rodzaju kompendium wiedzy o e-bateriach ;) Przyjmuję na początku jedno założenie - wszystkie akumulatorki w e-papierosach to ogniwa litowo-jonowe. jeżeli się mylę proszę mnie poprawić.

ponieważ wielokrotnie szukałem informacji w internecie na ten temat, przedstawię zebrane jak dotąd informacje.

1) akumulatorków litowo-jonowych nie formuje się (ani nie "formatuje")
2) ich doładowywanie nie obniża ich żywotności, a wręcz przeciwnie, ponieważ:
3) aku li-ion ulegają uszkodzeniu jeśli rozładują się poniżej 2,8V (elektornika w baterii e-peta nie powinna do tego dopuścić)
4) najbardziej możemy zaszkodzić naszym bateriom przechowując je w ciepłym miejscu (na słońcu w samochodzie np może nawet dojść do ich zapalenia). żeby być dokładnym to mrozu też nie lubią
5) baterie tracą pojemność z wiekiem, bez znaczenia czy są używane, czy nie. dla tego nie warto kupować akumulatorków na zapas. jeśli już nam się taki zapas zdaży przechowujmy je naładowane w ok 40% w chłodnym miejscu

Czekam na rzeczową polemikę i dyskusję

ps. używam słów bateria i akumulator zamiennie, bo w kontekście e-papierosów zwykło się mówić bateria na akumulator :)
Awatar użytkownika
By Bulba
#31760
Jest dokladnie tak jak piszesz.
Glodnych bardziej szczegolowej wiedzy na temat ogniw
odsylam na www.elektroda.pl oraz www.swiatelka.pl
By adse
#31777
Z tego kompendium można by wywnioskować, że doładowywanie co chwilę jest korzystne. A tak nie jest, bo także te ogniwa mają określoną żywotność (ilość cykli), i jest ona raczej mniejsza niż w starszych technologiach (np. NiMh - ponad 1000 cykli), wynosi ok. 300-600 cykli.
Gdyby doładowywać np. co godzinę, to w skrajnym przypadku można by zużyć baterie e-p w ciągu miesiąca. Ostrożnie więc z tym częstym doładowywaniem ;)
Awatar użytkownika
By wojan
#31780
Powiedzmy że nie znam się na bateriach i mogę podzielić się tylko doświaczeniem: bateria od dury ładowana co chwilę (co palenie) działa bez problemów już 3 miesiąc. Baterie DSE rozładowywane do "końca" (miga dioda) i ładowane trzymają z całą pewnością krócej.
Awatar użytkownika
By yamaykee
#31853
jeśli chodzi o ilość cykli to nie jest z tym tak źle

Obrazek
źródło: http://www.batteryuniversity.com/parttwo-36.htm

ten wykres dotyczy cykli pełny/pusty. bardzo chciałbym zobaczyć porównywalny dotyczący doładowywania (teoretycznie pojemność powinna spaść jeszcze mniej)

często ilość cykli zakodowana jest w elektronice baterii, aby zmusić klienta do zakupu nowego produktu. (co ciekawe baterie z zaprogramowanym zużyciem można regenerować resetując mikroporocesor baterii). mam nadzieje że nasi mali żółci bracia nie są jeszcze tak perfidni i przebiegli żeby stosować takie praktyki w e-petach.
By TheL
#32003
Co do cykli doładowania to jest tak że dla akumulatora liczą się bardziej PEŁNE CYKLE ŁADOWANIA niż CYKLE CZĘŚCIOWEGO DOŁADOWANIA,wbrew pozorom jeśli częściej dopuści się do sytuacji że bateria padnie na amen i zaczniemy ją ładować od "zera" to szybciej nam ona padnie niż byśmy ją doładowywali. Tak jest i w teorii i w praktyce.
Awatar użytkownika
By szczuro
#32006
TheL pisze:jeśli częściej dopuści się do sytuacji że bateria padnie na amen i zaczniemy ją ładować od "zera" to szybciej nam ona padnie niż byśmy ją doładowywali. Tak jest i w teorii i w praktyce.


a jak wyglada w takim przypadku kwestia z zabezpieczeniem baterii przed calkowitym rozladowaniem ?
wiekszosc urzadzen w tym e-p z tego co sie orientuje sygnalizuje o tym ze baterie nalezy podlaczyc doladowania jeszcze przed jej calkowitym rozladowaniem ?
By TheL
#32367
szczuro akumulatory takie jak w epetku nie rozładują się do końca jeśli ich nie zmusimy, jednak czym głębszy cykl ładowania tym dla baterii gorzej.
Awatar użytkownika
By lesmie
#33985
Wielu producentów zaleca pierwsze ładowanie akumulatorka litowo jonowego przedłużyć do 8, a nawet do 12 godzin, ale nie jest to konieczne. Takie przedłużenie ładowania daje to że akumulatorek uzyskuje wtedy pełną pojemność, jeśli się tego nie zrobi to akumulatorek może nie uzyskać po pierwszym ładowaniu pełnej 100% pojemności, ale kolejne normalne cykle ładowań i rozładowań spowodują że akumulatorek bedzie już miał 100% pojemność.
By adse
#39017
Pojemność baterii e-papierosów to najczęściej 180-220 mAh.
Prąd ładowania może być np. 100 mA.
Najczęściej baterie e-p ładują się ok. 2,5-3 godziny.
Awatar użytkownika
By Bulba
#39391
To w jakim przepraszam celu montowana jest owa lampka
skoro kolor jej swiecenia nie ma zadnego znaczenia
i na "zielonym" laduje dalej ?
Awatar użytkownika
By Tusia
#40453
Pojawiła się informacja na forum :

" Akumulatora elektronicznego papierosa nie trzeba "formować/formatować" - ładujemy go tylko do pełnego naładowania czyli najczęściej do zaświecenia zielonej diody na ładowarce."

Czy jest to informacja pewna, poparta wiedzą fachowców w tej dziedzinie i można ja powielać pracując w sklepie z e-papierosami ?

Z pełną odpowiedzialnością można ją przekazywać klientom ?
By TheL
#40582
Informacja jest całkowicie pewna i dziwię się że ktoś ją zdjął z forum, pojawi się znowu pełno postów typu "ile godzin formatować baterię?"
By pies_harry
#49109
Po co inny kolor LEDy przy ładowaniu? Pracowałem w firmie produkującej ładowarki, to mogę Wam powiedzieć, ale nawet bez tego, czasami podają to w niektórych instrukcjach obsługi od ładowarek (ale kto je tam czyta?).

Każda porządna ładowarka ma co najmniej 2 tryby ładowania. Ładowanie i podtrzymanie. Ładowanie ładuje pełnym prądem (zalecanym przez producenta do ładowania), podtrzymanie to też ładowanie, ale prądem o wartości około 10% pełnego. Spełnia to 2 zadania: zapobiega samorozładowaniu (bo akumulatorki rozładowują się same z siebie - stale, nawet bez obciążenia), a drugie, można te dodatkowe kilka procent pojemności jeszcze wykorzystać.

Wykrycie stanu naładowania odbywa się przez wykrycie spadku napięcia. Podczas ładowania napięcie na zaciskach baterii rośnie, aż do pewnego punktu przegięcia, w którym zaczyna spadać. Punkt ten oznacza pełne naładowanie, dalsze ładowanie pełnym prądem spowodowałoby zniszczenie baterii, stąd przełączenie w tryb podtrzymania, co sygnalizowane jest zielonym kolorem lampki w ładowarce.

Co do odporności na temperaturę - najlepiej działają w temperaturze około 20-25°C. Mają największą pojemność. Narażenie na gorąco grozi uszkodzeniem, ale nie zmniejsza wydatnie pojemności, aż do uszkodzenia. Narażenie na zimno drastycznie zmniejsza pojemność, a właściwie powoduje błyskawiczne samo-rozładowanie. Proces ten jest z reguły odwracalny, bateria po ogrzaniu i powtórnym naładowaniu powinna działać bez problemów. W firmie testowaliśmy baterie litowo-jonowe w zakresie temperatur od -30 do +50°C, samo rozładowanie. Wszystkie przeżyły, chociaż w zimnie rozładowały się bardzo szybko (uzyskały około 10% w testach pojemności).

Jeśli chodzi o wyłączniki podciśnieniowe - tak daleko moja wiedza nie sięga - nie mam pojęcia co może im zaszkodzić, ale, z racji tego, że to delikatne mechaniczne urządzonka - pewnie głównie są nieodporne na wstrząsy, wilgoć, i pewnie ekstremalne temperatury.

Jeszcze jedno spostrzeżenie a propos ładowarki USB, miałem taką do Trendy 808. Faktycznie lampka w niej miga w pewnych warunkach, a ściślej - przy końcu ładowania. Mało tego, zmienia kolor z czerwonego na fioletowy (czyli świecenie jednocześnie czerwonej i niebieskiej LEDy). Jak dla mnie - słabo wykonany mechanizm przejścia w tryb doładowania (bez histerezy), albo... uszkodzenie akumulatorka. W tym Trendym aku w końcu padł. Może to było to.
Awatar użytkownika
By malina
#78436
Nie trzeba formatować/formować to wymysł zamierzchłych czasów możesz śmiało odłączyć jak się naładuje
Awatar użytkownika
By Gumis_sx
#78442
Formatuje się np dysk.
Baterię się formuje to tak dla ścisłości.

Całego tematu nie czytałem, ale swego czasu czytałem dość długi wątek na elektroda.pl zaraz po zakupie nowego telefonu. Wszystko wskazuje na to iż formowanie baterii nic nam nie pomoże, a zaszkodzić też raczej nie zaszkodzi gdyż ładowarka odcina zasilanie po naładowaniu do pełna baterii. Oficjalne stanowisko jest takie że baterie jakie teraz posiadamy w różnego rodzaju sprzętach są litowo-jonowe a tych akumulatorów się nie formuje gdyż te baterie osiągają pełne swoje właściwości po kilku ładowaniach, a rozładowywanie ich do samego zera (elektronika raczej na to nie pozwoli) może im tylko zaszkodzić - to dotyczy również e-papierosa.

//Malina mnie ubiegła :)
By Kanclerz
#175915
Witam, mam pytanie odnośnie ładowarek mocniejszych niż ładowarka do 510 (150mA), konkretnie chodzi mi o model (420mA), czy ładownia expresową ładowarką skraca żywotność baterii? Zakupiłem bateryjki 750 (mAh).
Awatar użytkownika
By navegare
#175918
Skraca.
Pojemność baterii w mAh dzielimy na pół (na przykład 750/2=375) i ładowarka powinna mieć na wyjściu nie więcej niż 375 mA, może mieć mniej.
eGo 900 czy 1000mAh już można ładować tą większą, przy 750 trzeba by się zastanowić co ważniejsze - komfort czy żywotność baterii.
Ładowarki telefonów zwykle mają ten prąd większy, ale baterię telefonu większość z nas ładuje dużo rzadziej niż baterię e-papierosa. Zanim ją wykończymy - zmieniamy telefon.
By pidyn.Mawr
#236771
Crosby pisze:Witam.

Wie ktoś może czy baterie z e-papierosa, Trendy TR-808D, się formatuje ?
Jak poznać po baterii że jest naładowana? Kiedy podłącze baterię do gniazdka USB świeci się czerwona dioda a jak odłączę bodajże czerwona.


ŻADNEJ baterii w e-papierosie się nie FORMUJE, a tym bardziej NIE FORMATUJE.
Przecież to są ogniwa litowo-jonowe.
*SZUKAJ2*
*GOOGLE*
Awatar użytkownika
By utak3r
#238048
Przede wszystkim, ogniwa Li-Ion nie da się tak łatwo rozładować "do końca". Elektronika wbudowana w ogniwo odcina prąd, jeśli napięcie spadnie poniżej zadanego przez producenta. Gdyby takie ogniwo odłożyć i nie używać przez kilka miesięcy... no to już inna sprawa. Jeżeli rzeczywiście ogniwo się rozładuje, to nie uda nam się go już naładować, ponieważ ulegnie zniszczeniu!

Jest natomiast pewna sztuczka, którą można próbować oszukać elektronikę, która nie chce "załapać" ładowania mocno rozładowanego ogniwa (ale jeszcze nie uszkodzonego!) - UWAGA, robicie to na własną odpowiedzialność! - bierzemy jakieś źródło napięcia 5V (niektórzy mówią o 9V, ale nie polecam) o dość wysokiej wydajności prądowej (powiedzmy 1A) i podpinamy na krótko do ogniwa. Ogniwo kontrolujemy cały czas ręką - temperatura! Po ok. 30 sekundach odłączamy i dopiero wstawiamy na zwykłą ładowarkę - powinna załapać :)
Awatar użytkownika
By LAZY
#238665
utak3r pisze:Przede wszystkim, ogniwa Li-Ion nie da się tak łatwo rozładować "do końca". Elektronika wbudowana w ogniwo odcina prąd, jeśli napięcie spadnie poniżej zadanego przez producenta. Gdyby takie ogniwo odłożyć i nie używać przez kilka miesięcy... no to już inna sprawa. Jeżeli rzeczywiście ogniwo się rozładuje, to nie uda nam się go już naładować, ponieważ ulegnie zniszczeniu!

Jest natomiast pewna sztuczka, którą można próbować oszukać elektronikę, która nie chce "załapać" ładowania mocno rozładowanego ogniwa (ale jeszcze nie uszkodzonego!) - UWAGA, robicie to na własną odpowiedzialność! - bierzemy jakieś źródło napięcia 5V (niektórzy mówią o 9V, ale nie polecam) o dość wysokiej wydajności prądowej (powiedzmy 1A) i podpinamy na krótko do ogniwa. Ogniwo kontrolujemy cały czas ręką - temperatura! Po ok. 30 sekundach odłączamy i dopiero wstawiamy na zwykłą ładowarkę - powinna załapać :)


Witam zaciekawił mnie ten post bo jak żyję nie widziałem akumulatora z wbudowaną elektroniką poza laptopowym czy od komórki. Lecz elektronika umieszczona jest na zewnątrz ,a nie w ogniwie, całość zamknięta w obudowie.

Dodam że jak ktoś ma zamiar naładować kompletnie rozładowany akumulator to nie jakąś baterią tylko przynajmniej zasilaczem regulowanym od zera wolt i posiadającym amperomierz. Mierzymy napięcie akumulatora i ustawiamy podobne na zasilaczu i delikatnie podnosimy napięcie obserwując amperomierz. Jeżeli nic się nie dzieje nawet przy 4v to można uznać akumulator za szmelc. Jeżeli natomiast prąd rośnie to delikatnie regulujemy napięcie i staramy się przy tym nie przesadzać by prąd podczas takiej operacji nie był zbyt wysoki. Tak podładowany akumulatorek ładujemy tradycyjnie oryginalną ładowarką. Ja używam ładowarki modelarskiej - pokazuje pojemność po naładowaniu.
Awatar użytkownika
By maniak
#238672
LAZY pisze:Witam zaciekawił mnie ten post bo jak żyję nie widziałem akumulatora z wbudowaną elektroniką poza laptopowym czy od komórki. Lecz elektronika umieszczona jest na zewnątrz ,a nie w ogniwie, całość zamknięta w obudowie.

I o takie zapewne "wbudowanie" chodzi - tak jak ogniwa litowo jonowe opisane jako "protected" też mają PCB z elektroniką "wbudowane" w jedną obudowę z właściwym ogniwem.
Awatar użytkownika
By utak3r
#238689
LAZY pisze:Dodam że jak ktoś ma zamiar naładować kompletnie rozładowany akumulator


Litowo-jonowego ogniwa całkowicie rozładowanego zwyczajnie NIE naładujesz - jest bezpowrotnie zniszczone.
Może niepotrzebnie z rozpędu użyłem sformułowania "ogniwo", a Ty, jak widzę, chyba jesteś modelarzem, stąd nieporozumienie. Tutaj mamy akumulatory, czyli ogniwo wraz z wbudowaną elektroniką.

LAZY pisze:staramy się przy tym nie przesadzać by prąd podczas takiej operacji nie był zbyt wysoki.


Ładowanie ogniw litowo-jonowych nie jest takie proste, jest podzielone na dwa etapy (najpierw utrzymanie stałego prądu aż do osiągnięcia 4,2V, później utrzymywanie tego napięcia, aż do prądu = 0A), dlatego też powinno się je zostawić ładowarkom. Ja mówię o "kopie" 30 sekundowym, który niejedno już ogniwo podniósł ze stanu pewnej śmierci - sprawdzone na naprawdę dużej liczbie akumulatorów litowo-jonowych.
Awatar użytkownika
By LAZY
#238737
Taki kop powoduje przepływ sporego prądu - jak ogniwo jest wyczerpane.

Delikatnie mówiąc narażasz się, sam napisałeś że należy postępować ostrożnie i najlepiej ładowanie zostawić ładowarce < mniejsza o to, sam czasem ,strzelę'' akumulator lecz moją metodą.
Mam karton akumulatorów laptopowych które niejednokrotnie są rozładowane do kompletnego zera, bez problemu je ładuje < oczywiście każdy akumulator z danego pakietu osobno. Jak w akumulatorze nie wystrzelił ,,wentyl'' to normalnie da się go naładować.
Nie wiem jaką konstrukcję ma ogniwo o jakim wspominacie,ale być może też posiada taki ,,wentyl'' który w przypadku zebrania gazów czy dużej temperatury wystrzeli i ogniwo jest martwe, nie da się go już naładować itp. Niektórzy nawiercali biegun ,,+'' i ten wentylek wciskali czy przebijali < nie wiem nie interesowałem się tym i akumulator wracał do życia. Lecz jak dla mnie jest to przedmiot do utylizacji. Widziałem jak taki wybucha i bez żadnych zabezpieczeń nigdy bym go nie użył.
Dla przykładu 18650
Obrazek
Awatar użytkownika
By PucH2
#238740
Wszystko się zgadza LAZY . Należy tylko dodać że ogniwo w wolnym handlu detalicznym zawiera jeszcze dodatkowo wbudowaną elektronikę zabezpieczającą bardzo podobną jak w akumulatorku tel. komórkowego. Jest to dodatkowe zabezpieczenie i bardziej rozbudowane od tych mechanicznych wymienionych przez ciebie.
Ponadto Chińskie akusy to nie ogniwa czołowych producentów ogniw i bardzo daleko im do tej czołówki.
W efajku monolicie stosuje się ogniwa w worku alu bez żadnych zabezpieczeń (jedynie są nacięcia przed spuchnięciem) a nad całością procesu ładowania i rozładowania czuwa mikrokontroler który zarazem steruje stabilizatorem PWM.
Awatar użytkownika
By SMOOKE.PL
#238742
utak3r pisze:Jest natomiast pewna sztuczka, którą można próbować oszukać elektronikę, która nie chce "załapać" ładowania mocno rozładowanego ogniwa (ale jeszcze nie uszkodzonego!) - UWAGA, robicie to na własną odpowiedzialność! - bierzemy jakieś źródło napięcia 5V (niektórzy mówią o 9V, ale nie polecam) o dość wysokiej wydajności prądowej (powiedzmy 1A) i podpinamy na krótko do ogniwa. Ogniwo kontrolujemy cały czas ręką - temperatura! Po ok. 30 sekundach odłączamy i dopiero wstawiamy na zwykłą ładowarkę - powinna załapać :)

Też stosuję tą metodę i działa.

utak3r pisze:Ładowanie ogniw litowo-jonowych nie jest takie proste, jest podzielone na dwa etapy (najpierw utrzymanie stałego prądu aż do osiągnięcia 4,2V, później utrzymywanie tego napięcia, aż do prądu = 0A), dlatego też powinno się je zostawić ładowarkom.

Twoje wskazówki są odpowiedzią jak interpretować zaświecenie zielonej diody w ładowarkach.
Warto aby wszyscy Użytkownicy zdawali sobie z tego sprawę.
Awatar użytkownika
By Kszywho
#238755
PucH2 pisze:...W efajku monolicie stosuje się ogniwa w worku alu bez żadnych zabezpieczeń (jedynie są nacięcia przed spuchnięciem) a nad całością procesu ładowania i rozładowania czuwa mikrokontroler który zarazem steruje stabilizatorem PWM.

Dlatego przestrzegam zawsze wszystkich, by nie rozbierać tego worka. Rozlany elektrolit może zrobić komuś krzywdę.
Awatar użytkownika
By maniak
#259680
Amix pisze:1. Bateria tym różni się od akumulatora, że jest jednokrotnego użytku i potem ją w kosmos albo do koszalina

Niezupełnie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bateria
A co do punktu 2 - domyślam się, że chodzi o ładowarki do eGo i podobnych. Moim zdaniem różnica w żywotności baterii będzie nieznaczna. Moja pierwsza bateria od eGo (650mAh) jest ładowana ładowarką 420mA czyli troszkę za "mocną" i cały czas pięknie działa od prawie roku.
Awatar użytkownika
By Amix
#259695
maniak pisze:
Amix pisze:1. Bateria tym różni się od akumulatora, że jest jednokrotnego użytku i potem ją w kosmos albo do koszalina

Niezupełnie. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bateria
A co do punktu 2 - domyślam się, że chodzi o ładowarki do eGo i podobnych. Moim zdaniem różnica w żywotności baterii będzie nieznaczna. Moja pierwsza bateria od eGo (650mAh) jest ładowana ładowarką 420mA czyli troszkę za "mocną" i cały czas pięknie działa od prawie roku.

Zgadza się, bo zespół akumulatorów też można nazwać baterią ogniw itp., ale chodziło mi o
bateria alkaliczna – akumulator, którego po rozładowaniu nie można naładować.
Odnośnie pkt. 2 - wyczytałem takie wywody na forum.
Do moich 680mAh też dostałem 420mA, ale ładuję też 1000mAh i na razie nic się nie dzieje :)
Awatar użytkownika
By noman1
#277522
Zasilacz może mieć na wyj nawet i 1000000 mA bo to parametr, nie ile daje prądu ale ile MOŻE dać zasilacz !!,
dlatego nie należy się bać zasilaczy o zbyt duży prądzie, ale o zbyt dużym napięciu,
prąd ładowania jest uzależniony od wielu czynników - tem., oporność baterii, napięcie - i jest zmienny podczas procesu ładowania,
dlatego zasilaczem DC 4,2 V, 420 mA możemy ładować baterie 1100mAh i wszystkie mniejsze, taką 3000mAh też naładujemy ;)
Awatar użytkownika
By utak3r
#277545
Prąd łądowania uzależniony jest od ustawień ładowarki :P A czym owa ładowarka jest zasilana, to już mało ważne - aby miała wystarczająco dużo tego prądu w zanadrzu. Zasilacz nic nie ładuje!
By riva33
#288661
pies_harry pisze:
Każda porządna ładowarka ma co najmniej 2 tryby ładowania. Ładowanie i podtrzymanie. Ładowanie ładuje pełnym prądem (zalecanym przez producenta do ładowania), podtrzymanie to też ładowanie, ale prądem o wartości około 10% pełnego. Spełnia to 2 zadania: zapobiega samorozładowaniu (bo akumulatorki rozładowują się same z siebie - stale, nawet bez obciążenia), a drugie, można te dodatkowe kilka procent pojemności jeszcze wykorzystać.



Czyli pozostawienie naładowanej baterii(zielona dioda) podłączonej do prądu nie wpływa na nią ujemnie w jakiś sposób?
By Arczu
#449958
yamaykee pisze:zakładam ten temat w celu ostatecznego rozwiązania kwestii baterii w e-papierosach. Mam nadzieję, że z waszą pomocą, uda się stworzyć swojego rodzaju kompendium wiedzy o e-bateriach ;) Przyjmuję na początku jedno założenie - wszystkie akumulatorki w e-papierosach to ogniwa litowo-jonowe. jeżeli się mylę proszę mnie poprawić.

ponieważ wielokrotnie szukałem informacji w internecie na ten temat, przedstawię zebrane jak dotąd informacje.

1) akumulatorków litowo-jonowych nie formuje się (ani nie "formatuje")
2) ich doładowywanie nie obniża ich żywotności, a wręcz przeciwnie, ponieważ:
3) aku li-ion ulegają uszkodzeniu jeśli rozładują się poniżej 2,8V (elektornika w baterii e-peta nie powinna do tego dopuścić)
4) najbardziej możemy zaszkodzić naszym bateriom przechowując je w ciepłym miejscu (na słońcu w samochodzie np może nawet dojść do ich zapalenia). żeby być dokładnym to mrozu też nie lubią
5) baterie tracą pojemność z wiekiem, bez znaczenia czy są używane, czy nie. dla tego nie warto kupować akumulatorków na zapas. jeśli już nam się taki zapas zdaży przechowujmy je naładowane w ok 40% w chłodnym miejscu

Czekam na rzeczową polemikę i dyskusję

ps. używam słów bateria i akumulator zamiennie, bo w kontekście e-papierosów zwykło się mówić bateria na akumulator :)



W sumie wiekszość z tych punktów się zgadza ,ale zaformować warto każdą baterie,i jeśli się da ładowac zawsze do pełna i rozładowywac aż przestaje działać
,to naprawde znacznie zwieksza trwałość.

Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej,mój dziadek co jeździ autem tylko na zakupy i w niedziele do kościoła ma w aucie akumulator który ma 9 lat i nadal działa.
Ale zresztą jakie to ma znaczenie przy bateriach w epapierosie w sumie można kupić na zapas nawet z 5-6 w ramach jakiegoś upustu za wiekszy zakup i tak nie pozyją dłużej niż rok,póltorej,wiec ze starości się nie rozlecą.Tyle że mogą wprowadzić jakieś nowe modele tansze pojemniejsze.

bateria w ep pracuje w ciezkich warunkach,ogniwka o smiesznych rozmiarach i mocach musza w sekunde wydawac z siebie 1-2 ampera prądu,nawet dla tych o pojemności 1100mah to spore obciążenie a tych małych 280-600mah to już w ogole masakra. :mrgreen: Wiec jak ktos chce żeby mu to chociaż troche posłużyło to bezwzględnie tylko pełne cykle,do tego nie ciągnąć za długich buchów po 10 sekund i starać się robić miedzy nimi przerwy. :lol:
Awatar użytkownika
By Amix
#449965
Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej

Ale zresztą jakie to ma znaczenie przy bateriach w epapierosie w sumie można kupić na zapas nawet z 5-6 w ramach jakiegoś upustu za wiekszy zakup i tak nie pozyją dłużej niż rok,póltorej,

Ostatnią zaczniesz używać po 6 latach :mrgreen:
Awatar użytkownika
By fredek
#449972
Arczu pisze:W sumie wiekszość z tych punktów się zgadza ,ale zaformować warto każdą baterie,i jeśli się da ładowac zawsze do pełna i rozładowywac aż przestaje działać
,to naprawde znacznie zwieksza trwałość.

Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej,mój dziadek co jeździ autem tylko na zakupy i w niedziele do kościoła ma w aucie akumulator który ma 9 lat i nadal działa...


Gadki o dziadkach i ich samochodach są fajne, zauważ tylko że wątek dotyczy akumulatorów li-ion a to trochę inna budowa i chemia niż akumulatory kwasowe. Wiec albo piszesz nie na temat albo piszesz głupoty.
Awatar użytkownika
By Spiderbax
#450007
http://forumnokia.pl/instrukcje-f51/for ... 26428.html
Bardzo klarownie, krótko i zwięźle napisane nie tylko o bateriach Li-Ion.

Podaje bezpośredniego linka, żeby nie kopiować tekstu bez pozwolenia autora (czego sobie nie życzy)
By Arczu
#453364
Amix pisze:
Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej

Ale zresztą jakie to ma znaczenie przy bateriach w epapierosie w sumie można kupić na zapas nawet z 5-6 w ramach jakiegoś upustu za wiekszy zakup i tak nie pozyją dłużej niż rok,póltorej,

Ostatnią zaczniesz używać po 6 latach :mrgreen:



Trzeba pamietać że jak tylko taka bateria nie bedzie w stanie wydać z siebie te 1- 1,5 ampera prądu na sekunde do rozgrzania grzałki to już jest lipa i do epapierosa się nie nada,ale można ją jeszcze zaadoptować np do latarki i uzywac nawet całkiem długi czas :mrgreen:
To podobnie jak aku w samochodzie może mieć jeszcze pojemność np 30Ah z fabrycznej 40 Ah czyli 75% pojemności ale nie jest w stanie wydac z siebie te 50-100 amper na sekunde by zakręcić rozrusznikiem i uruchomić silnik.
Ale może się myle i bateryjka w egonie ladowana dzien w dzień wytrzyma realnie te 200 ładowań jeśli tak to chyle czoła przed chinczykami :lol:

-- [scalono] 10 maja 2012, 23:43 --

fredek pisze:
Arczu pisze:W sumie wiekszość z tych punktów się zgadza ,ale zaformować warto każdą baterie,i jeśli się da ładowac zawsze do pełna i rozładowywac aż przestaje działać
,to naprawde znacznie zwieksza trwałość.

Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej,mój dziadek co jeździ autem tylko na zakupy i w niedziele do kościoła ma w aucie akumulator który ma 9 lat i nadal działa...


Gadki o dziadkach i ich samochodach są fajne, zauważ tylko że wątek dotyczy akumulatorów li-ion a to trochę inna budowa i chemia niż akumulatory kwasowe. Wiec albo piszesz nie na temat albo piszesz głupoty.


-- [scalono] 10 maja 2012, 23:45 --

fredek pisze:
Arczu pisze:W sumie wiekszość z tych punktów się zgadza ,ale zaformować warto każdą baterie,i jeśli się da ładowac zawsze do pełna i rozładowywac aż przestaje działać
,to naprawde znacznie zwieksza trwałość.

Z tym że bateria używana czy nie używana traci pojemność pewnie tak ale nieuzywana traci znacznie wolniej,mój dziadek co jeździ autem tylko na zakupy i w niedziele do kościoła ma w aucie akumulator który ma 9 lat i nadal działa...


Gadki o dziadkach i ich samochodach są fajne, zauważ tylko że wątek dotyczy akumulatorów li-ion a to trochę inna budowa i chemia niż akumulatory kwasowe. Wiec albo piszesz nie na temat albo piszesz głupoty.



W lapie mam baterie też li -ion która jest rzadko używana może 2 razy w miesiącu ma z 5 lat i dziala mi nadal 3h w programie pokazuje poziom zuzycia koło 16% w starej nokii zapasowa koma mało uzywana bateria z 7 lat i trzyma prawie jak nowa,wiec nie przesadzaj głuopoty to ty gadasz ,predzej kwasowy zdechnie z upływej czasu niż li ion.
Chciałem tylko obalic stereotyp że bateria czy uzywana czy nie zuzywa się tak samo bo to kit.Co nie znaczy że też że nie ma żadnego znaczenia,jakieś ma ale przede wszystkim bateria zużywa się od używania ,warunków w jakich pracuje i niepawidlkowej eksploatacji a nie czasu.A niektórzy nawet twioerdzą ze im czesciej używana tym wiecej czasu bedzie działać :lol:
Awatar użytkownika
By maniak
#453377
Arczu pisze:A niektórzy nawet twioerdzą ze im czesciej używana tym wiecej czasu bedzie działać :lol:

Najciekawsze jest to, że częściowo mają rację... Tyle, że nie im częściej używana ale im częściej ładowana.
By blackmore
#673313
Witam, mam pytanie do posiadaczy oryginalnej ładowarki Volish: jakie paramerty ładowania posiada owa ładowarka ? Zakupiłem wczoraj baterię Volish Twist lecz nie posiadam oryginalnej ładowarki. Chciałem się upewnić czy ta którą posiada ma odpowiednie parametry i nie zepsuje baterii.
By user
#674565
No właśnie baterie się FORMUJE.Mild X1 którego kupiłem w instrukcji pisali że przed 1-wszym użyciem ładować 8 godzin.Ja doładowałem kilkanaście minut aby dioda się zielona zrobiła.W sumie nie wiem po co 8 godzin bo formuje się baterie starego typu tylko.Chyba chodzi o efekt pamięci baterii.
Awatar użytkownika
By pol
#674586
E-Ssak pisze:No właśnie baterie się FORMUJE.Mild X1 którego kupiłem w instrukcji pisali że przed 1-wszym użyciem ładować 8 godzin.Ja doładowałem kilkanaście minut aby dioda się zielona zrobiła.W sumie nie wiem po co 8 godzin bo formuje się baterie starego typu tylko.Chyba chodzi o efekt pamięci baterii.

Wyrzuć tę idiotyczną instrukcję.
Masz wątpliwości *GOOGLE* "ładowanie akumulatorów Li-ion".

-- [scalono] 23 lut 2013, 16:22 --

blackmore pisze:Witam, mam pytanie do posiadaczy oryginalnej ładowarki Volish: jakie paramerty ładowania posiada owa ładowarka ? Zakupiłem wczoraj baterię Volish Twist lecz nie posiadam oryginalnej ładowarki. Chciałem się upewnić czy ta którą posiada ma odpowiednie parametry i nie zepsuje baterii.

Ładowarka dedykowana do baterii ego (w tym TWIST)
http://www.e-dym.pl/Akcesoria/%C5%81ado ... _JOYE.html
lepiej od razu z adapterem sieciowym
http://www.e-dym.pl/Akcesoria/%C5%81ado ... _JOYE.html
By user
#675811
Do podtarcia dolnych partii plecow sie nie nadaje. Bzdety za to zawiera, a ty i inni je powielaja.
Mizesz jej nie wyrzucac, ale nie pisz tu bzdur jakie w niej zawarl jakis wiejski filozof.
Formowanie :palm2



reed - TapataiPhonicznie
Problem z atomizerem od V9 Max

Posiadam atomizer od V9 max i tesle 220w. Problem […]

Grzalki do mechanika

Witam posiadam aktualnie nowy sprzet mianowicie sq[…]

Witam! Niedawno przerzuciłem się na parownik RTA t[…]

Stygmatyzowanie wapera w pandemii

Trochę śmieszne, trochę straszne, ostatnio stojąc […]

UWAGA! Na blogu Starego Chemika BARDZO WAŻNE informacje! Dotyczą zdrowia i życia.